23

Kazam, czyli marka, która może przypaść Polakom do gustu

Kilka miesięcy temu w tekście poświęconym firmie HTC wspomniałem o dwóch byłych pracownikach tajwańskiej korporacji, którzy postanowili założyć własną firmę działającą na rynku mobilnym. Nazwali ja Kazam i obiecali, że wkrótce zobaczymy smartfony z tym logo. Słowa dotrzymali i zaprezentowali kilka modeli przeznaczonych przede wszystkim na europejski rynek. Co ciekawe, sprzęt może niedługo stać się […]

Kilka miesięcy temu w tekście poświęconym firmie HTC wspomniałem o dwóch byłych pracownikach tajwańskiej korporacji, którzy postanowili założyć własną firmę działającą na rynku mobilnym. Nazwali ja Kazam i obiecali, że wkrótce zobaczymy smartfony z tym logo. Słowa dotrzymali i zaprezentowali kilka modeli przeznaczonych przede wszystkim na europejski rynek. Co ciekawe, sprzęt może niedługo stać się popularny w Polsce.

Firma Kazam zaprezentowała siedem smartfonów wchodzących w skład dwóch linii: Thunder oraz Trooper. Nie znajdziemy w tym gronie urządzeń z topowymi specyfikacjami – to raczej średnia i niższa półka cenowa. Na pokładzie modelu Thunder Q4.5 znajdziemy m.in. czterordzeniowy procesor MediaTek o taktowaniu 1,3 GHz, 1 GB pamięci operacyjnej oraz 4,5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 854×480 pikseli. Można wspomnieć jeszcze o akumulatorze 1800 mAh (wymienny), dwóch aparatach, 4 GB pamięci wbudowanej (możliwość rozszerzenia przy pomocy czytnika kart microSD), a także modułach 3G, Wi-Fi oraz Bluetooth. Telefon posiada dwa sloty na karty SIM i współpracuje z platformą Android 4.2 Jelly Bean (czysty Android to spora ciekawostka w przypadku tego sprzętu). To mocniejszy smartfon z ich oferty – linia Trooper doczekała się słabszych parametrów.

Najciekawsze w owej słabszej linii jest to, że znajdziemy w niej pięć smartfonów o zróżnicowanych wymiarach – od modelu z 3,5-calowym ekranem po urządzenie z dużym, 5,5-calowym wyświetlaczem. Firma daje zatem wybór: chcesz mały smartfon, dostaniesz mały, chcesz większy, dostarczymy większy. Jeśli zaczniecie się zagłębiać w dane techniczne tych słuchawek, to szybko stwierdzicie, że nie powalają na kolana (odsyłam na stronę Kazam). Padnie wówczas pytanie: kto to kupi? Zwłaszcza w Europie, w której klienci mają większe wymagania, niż w Afryce czy Ameryce Południowej. Spodziewam się jednak, że chętni na te produkty mogą się znaleźć.

Sprzedawane przez Kazam smartfony (to ważny motyw: Kazam nie produkuje tych urządzeń – kupują je w Chinach i sprzedają ze swoim logo) mają kilka bonusów, które mogą zainteresować klienta: podwójne gniazdo SIM, gniazdo microSD, gwarancja na fizyczne uszkodzenia wyświetlacza (darmowa wymiana w pierwszym roku), zdalne wsparcie serwisu, zapewne niska cena – to może przemawiać do klientów, którzy nie chcą wydawać większej sumy na telefon, a pragną mieć w kieszeni czy w torebce smartfon. Czy w Europie znajdziemy takich klientów? Miliony… Polska jest tu najlepszym przykładem – wystarczy spojrzeć na najpopularniejsze modele sprzedawane w naszym kraju, by dojść do wniosku, że telefony Kazam mogą się u nas cieszyć powodzeniem.

Wpływ na to może mieć oczywiście wsparcie operatorów. Okazuje się, że Kazam będzie w Polsce współpracował z Plusem – zapewne niedługo na ulicy, w sklepie czy w urzędzie zobaczycie osoby z telefonem Plus Kazam. Przyznam, iż byli pracownicy HTC szybko zabrali się do działania i nieźle kombinują – nie chcą walczyć o klientów szukających topowych smartfonów, bo na to ich po prostu nie stać. Zamierzają dostarczać proste urządzenia w przystępnej cenie. To może się udać i przynieść zyski. Początkowo podchodziłem do ich pomysłu z dużym dystansem – teraz nie jestem już tak sceptycznie nastawiony do projektu Kazam. nie twierdzę, że ten biznes wypali, ale szansa na zaistnienie w segmencie tańszych smartfonów jest całkiem spora.

Źródło grafiki oraz informacji: Kazam