50

Kancelaria Premiera na Facebooku skasowała więcej niż 5 tysięcy komentarzy w których tylko 1,5% było wulgarnych

Wszyscy już czytaliśmy o tym jak to Kancelaria Premiera wycięła kilka tysięcy komentarzy na Facebooku osób protestujących przeciwko ACTA (chodzi oczywiście o fanpage kancelarii). Przyznali się do tego faktu twierdząc, że w głównej mirze były to niestosowane czy też wręcz wulgarne wpisy. Niestety drodzy politycy – internet nie zapomina. Wiem, że może to być zaskoczeniem […]

Wszyscy już czytaliśmy o tym jak to Kancelaria Premiera wycięła kilka tysięcy komentarzy na Facebooku osób protestujących przeciwko ACTA (chodzi oczywiście o fanpage kancelarii). Przyznali się do tego faktu twierdząc, że w głównej mirze były to niestosowane czy też wręcz wulgarne wpisy.

Niestety drodzy politycy – internet nie zapomina. Wiem, że może to być zaskoczeniem dla pilnych moderatorów z Kancelarii ale są serwisy, które takie skasowane dane posiadają. Serwisy takie jak Fanpagetrender, który analizuje ruch na Facebooku.

Okazało się, że teorie o niestosownych i wulgarnych komentarzach, które zostały usunięte to kłamstwo. Cytując za fanpagetrender.pl:

– Skasowanych postów było znacznie więcej, niż 5 tys., o których mówi rząd
– Skasowano wiele postów z merytorycznymi wypowiedziami,
– Wulgaryzmów i pogróżek było bardzo mało, zdecydowana większość (prawie 90%) to protesty typu „Stop dla ACTA itd.”
– Łącznie skasowano komentarze ponad 3 tys. osób.



Jest to ironia losu, że w momencie kiedy Premier zapewniają wszystkich, że ACTA nie ma wpływu na nasze prawo a internet i wolność słowa nie jest zagrożona w tym samym czasie jego pracownicy stosują klasyczną cenzurę.

Można sobie zadać pytanie czy przedstawiciele polskiego rządu działający w internecie mają prawo do taki działań? Rozumiem, że fizycznie mogła to za nich robić agencja zajmując się FB ale odpowiedzialność spada na nich bo to oni decydowali.