Polska

Kampanie społeczne w Internecie mają sens - Wyrzucone.pl właśnie to udowadnia

JS
Jakub Szczęsny
1

Ile razy widząc kolejną kampanię społeczną w Internecie, czy telewizji mieliście wrażenie, że "to przecież nic nie da..."? Uświadamiamy o wszystkim, możliwie jak największą liczbę osób. Na Antywebie wskazywałem kilka takich przedsięwzięć, m. in. na przedwakacyjną akcję, która w dobitny sposób pokazywała, czym grozi nieostrożność nad wodą. Tym razem mamy do czynienia z kampanią ukazującą problem niechcianych "prezentów", którymi stają się czasem zwierzęta.

Piesek, kotek? Czasami jest to chwilowa fanaberia nasza lub dziecka, któremu nie sposób odmówić. Zwierzę to również poważny obowiązek - oprócz tego, że taki pupil wygląda, bawi się, wita nas gry wracamy do domu, może również nabrudzić, czy nawet zniszczyć domowe sprzęty. Co się wtedy dzieje? Jeżeli człowiek ma za mało cierpliwości, weryfikuje swoją chwilową zachciankę i oddaje zwierzaka do schroniska, albo - co gorsza - zostawia go np. w lesie. Właśnie z takimi zachowaniami chcą walczyć twórcy kampanii Wyrzucone.pl.

Skontaktowałem się z twórcami kampanii, bardzo chętnie odpowiedzieli na pytania o początek akcji, jej zamiar i dalsze, oczekiwane losy przedsięwzięcia. Patrząc na zainteresowanie akcją, przyszłość wyrzucone.pl wydaje się być pewna - problem jest jednak zawsze ten sam. Pieniądze, które są potrzebne na realizowanie dalszych projektów związanych z kampanią to ciągły brak w takich przypadkach - twórcy liczą na sponsora, który pokryje koszty ekspansji akcji nie tylko w ujęciu terytorialnym, ale również metodycznym.

Kampania wystartowała w czerwcu ubiegłego roku, zaczynaliśmy od parunastu plakatów rozklejonych w Warszawie i w najśmielszych oczekiwaniach nie przypuszczaliśmy, że akcja nabierze takiego zasięgu. O jej powodzeniu świadczą liczby: ponad 3000 wolontariuszy, którzy w całej Polsce rozkleili ponad 16 000 plakatów, ponad 23 000 aktywnych fanów na Facebooku, ponad 100 000 odsłon strony wyrzucone.pl, liczne publikacje w mediach (o temacie bezdomnych zwierząt i postawach społecznych powiedziały najważniejsze stacje radiowe i telewizyjne, m.in.: Fakty TVN, Polsat News, TVP Info czy radiowa Trójka, RDC, Radio Kraków, TOK FM. Były to zazwyczaj 15 minutowe i dłuższe audycje, w których mieliśmy okazję zwrócić uwagę na skalę bezdomności wśród zwierząt domowych i pochodne jej tematy).

Liczne grono znanych i lubianych osób sfotografowało się w koszulkach wyrzucone.pl wyrażając tym samym poparcie dla problemu bezdomnych zwierząt, zwiększając tym samym wagę i zasięg akcji. O poruszanych w kampanii tematach powiedziały większe i mniejsze stowarzyszenia prozwierzęce, lecznice weterynaryjne czy fundacje działające na rzecz zwierząt . Kampania wyrzucone.pl to przede wszystkim kampania edukacyjna; uświadamiamy, poruszamy trudne tematy, wyczulamy, wpływamy na postawy społeczne. Jaki będzie efekt? Nie powiedzieliśmy o niczym nowym, powiedzieliśmy w inny sposób, ale przecież szacunek, troska i poczucie odpowiedzialności w stosunku do istot żywych powinien towarzyszyć nam nieustannie. Na pewno zmienia się świadomość i kultura społeczeństwa, a co za tym idzie status społeczny zwierząt. wyrzucone.pl są kamyczkiem do tego ogródka. Dzięki takim akcjom, które przypominają, ale przede wszystkim aktywizują grupy społeczne mamy szanse zmieniać świat na lepszy. I nieprawdą jest, że nic nie możemy, możemy więcej, niż myślimy, trzeba tylko chcieć i działać w oparciu o szersze grono osób myślących podobnie. wyrzucone.pl są tego najlepszym przykładem

Jakie są plany, a bardziej marzenia na przyszłość? wyrzucone.pl to kampania edukacyjna. Do tej pory realizowana non-profit. Bardzo byśmy chcieli wyjść z programem edukacyjnym do szkół, ale to wymaga zaangażowania środków finansowych. Mamy też przygotowane scenariusze filmów edukacyjnych z udziałem ekspertów. Jeśli znajdzie się sponsor, który zechce wesprzeć te pomysły, będziemy mieli szanse działać dłużej, niż tylko, jak w tego typu kampaniach bywa, tymczasowo. Czas pokaże, trudno zakończyć kampanię mając tak liczne poparcie społeczne

Źródło: http://www.boz.org.pl/raport/2014/02.htm

Twórcy akcji trafili na podatny grunt - jak podają na swoich stronach internetowych, w Polsce może żyć nawet 3 000 000 bezdomnych czworonogów. Organizatorzy przekonują przede wszystkim o tym, że psiak, czy kociak ze schroniska nie jest w niczym gorszy, niż ten rasowy, nawet z hodowli o najlepszej renomie. Warto przy okazji naszej chęci posiadania zwierzęcia pomyśleć o tym, by pomóc porzuconemu psu lub kotu, który miał nieco mniej szczęścia. Wyrzucone.pl było wspominane w największych mediach w Polsce - zasięg akcji jest zatem przeogromny - również atrakcyjne materiały, sposób prowadzenia kampanii i twarde dane powodują, że odzew jest spory. Czy tak się powinno prowadzić kampanie internetowe? Jak najbardziej tak, szczególnie, że ta istnieje w bardzo słusznej sprawie.

Grafika: 1, 2

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu