11

Jutro konferencja Apple – a co wiemy już dziś?

Konferencje Apple odbywają się względnie regularnie, ale już na żadną nie czekano z takim wytęsknieniem i napięciem, jak na jutrzejszą. We wtorek wieczorem polskiego czasu (prawdopodobnie) Tim Cook po raz pierwszy wejdzie na scenę jako CEO firmy i pokaże nowe produkty z ich segmentu mobilnego. Gdybyśmy mieli mówić o pewnikach, to jest nim z pewnością […]

Konferencje Apple odbywają się względnie regularnie, ale już na żadną nie czekano z takim wytęsknieniem i napięciem, jak na jutrzejszą. We wtorek wieczorem polskiego czasu (prawdopodobnie) Tim Cook po raz pierwszy wejdzie na scenę jako CEO firmy i pokaże nowe produkty z ich segmentu mobilnego. Gdybyśmy mieli mówić o pewnikach, to jest nim z pewnością iOS5 – dowiemy się więcej o systemie i poznamy jego datę premiery. Ale co z samymi telefonami? Wcześniej informowałem Was o rozmaitych przeciekach. Dałem sobie siana, ale teraz pora podsumować co wiemy za pięć dwunasta.

Najbardziej oczekiwane wieści to oczywiście te dotyczące następcy iPhone 4. I niestety potwierdzenia obecności zupełnie nowego, o lepszej specyfikacji iPhone 5 nadal nie mamy. Wiele poszlak wskazuje jednak na prezentację następujących modeli:

iPhone 4 (symbol N90A)
Identyczny w specyfikacji jak obecny iPhone 4, różniący się wyłącznie wielkością pamięci. Ma mieć on 8GB i zastąpić dotychczasowego 3GSa. Krótko mówiąc – wersja budżetowa smartfona z jabłkiem.

iPhone 4S (symbol N94)
O tym modelu mówi się najwięcej, a jego prezentacja jest szalenie prawdopodobnie. Z zewnątrz wygląd ma być identyczny jak dotychczasowa ‚czwórka”, ale zawierać ma ulepszenia w środku. Mówi się o jednoczesnej obsłudze CDMA i GSM, HSPA+, 1GB RAMu, procesorze A5 czy GPU SGX 543MP2 wyciągniętym prosto z iPada 2. To jednak wciąż nie zaspokaja głodu oddanych fanów firmy, którzy potrzebują przecież…

iPhone 5 (N??)
Ten model ma być zupełnie nowym aparatem z Cupertino. Mówi się o zmienionym, cieńszym designie i większym ekranie, przypuszczalnie ponad 4-calowym. Lepsza kamera i tego typu detale to sprawa oczywista. Co jednak niepokojące, to w branżowych plotkach funkcjonuje on jako zmieniona z zewnątrz, ale bliźniaczo podobna w środku kopia 4S. Czy zatem możliwe jest, aby Apple wydało dwa zbliżone środkiem modele jednocześnie? Moim zdaniem – bardzo wątpliwe.

Zresztą nie da się ukryć, że i jakaś wskazówka została zawarta w zaproszeniu na imprezę. Czy 1 oznacza 1 nowe ogłoszenie? Jeśli tak, to czy dostaniemy długi wykład o iOS 5 i N90A, czy też zaskoczą nas nowością?

Wierząc choćby w to, co wypisują w swoich dokumentach sieci detaliczne można by dojść do wniosku, że klamka zapadła i iP5 jutro ujrzy światło dzienne. Pamiętajmy jednak, że zarówno w branży telekomunikacyjnej, jak i wielu innych (często spotykane jest przy grach wideo) na dokumenty firmowe, nie znając faktów, wstawia się tzw. placeholdery. Nawet zatem jeśli gdzieś widzieliście jakiś „wyciek” ze sklepu, to pamiętajcie – ten kto robił te listy, z pewnością ma takie same pojęcie o jutrzejszych premierach jak my.

Co zatem wiemy już dziś? Naprawdę niewiele, przykro mi.

[źródło, źródło]