18

Just.me – o szansie na sensacyjny artykuł z której nie skorzystaliśmy

Just.me to startup, który powstawał w ukryciu budują w okół siebie atmosferę tajemnicy i jednocześnie czegoś zupełnie nowego jeśli chodzi o aplikacje mobilne. To jest bardzo dobra strategia marketingowa szczególnie dla kogoś kto jeszcze przed premierą zebrał od inwestorów blisko 2,7 miliona dolarów. O co chodzi z Just.me? Teraz możemy już o tym napisać – […]

Just.me to startup, który powstawał w ukryciu budują w okół siebie atmosferę tajemnicy i jednocześnie czegoś zupełnie nowego jeśli chodzi o aplikacje mobilne. To jest bardzo dobra strategia marketingowa szczególnie dla kogoś kto jeszcze przed premierą zebrał od inwestorów blisko 2,7 miliona dolarów.

O co chodzi z Just.me? Teraz możemy już o tym napisać – choć tak naprawdę mogliśmy to zrobić kilka miesięcy temu. Otóż kiedy Grzesiek Ułan przeglądał stronę internetową a właściwie blog tego projektu niechcący zauważył, że katalog video nie jest odpowiednio zabezpieczony i można pobrać z niego dostępne tam treści.

Było tam kilka filmów i między innymi prezentacja która wyglądała jak materiały dla inwestorów. Mogliśmy więc stworzyć z tego dość sensacyjny materiał pokazujący jeszcze na długo przed premierą założenia nowego startupa w którym inwestorem jest między innymi Arrington ze swoim CrunchFund.

Nie opublikowaliśmy jednak takiego materiału, przez chwilę nawet nie zastanawialiśmy się nad tym co trzeba zrobić. NA G+ szybko znalazłem twórcę Just.me czyli Keitha Teareego i puściłem mu mail z informacją, że powinni zabezpieczyć lepiej tymczasową stronę projektu. Chwilę później dostałem odpowiedź z podziękowaniem a dane zostały odpowiednio zabezpieczone.

Teraz kiedy Just.me pokazało się na SXSW można napisać więcej o pomyśle. Jest to czy też właściwie ma być ponieważ prace cały czas trwają, mobilny serwis społecznościowy tylko dla najbliższych znajomych i rodziny. Brzmi znajomo? Powinno bo dokładnie podobne funkcje realizuje aplikacja Path. Wprawdzie twórcy Just.me bronią się przed takim porównaniem pokazując różnice to jednak są one dla mnie i pewnie dla wielu użytkowników aplikacji mobilnych tylko szczegółami funkcjonalnymi.

Niestety wydaj się, że w tym momencie Path zagarnął cały buzz związany z tego typu mobilnym serwisem społecznościowym i Just.me jest w bardzo trudnej sytuacji. Osobiście testowałem Path przez ponad miesiąc i nie dałem rady dłużej, bawienie się w kolejne statusy, zdjęcia i komentarze było ponad moje siły. Możliwe jednak, że nie jestem zbyt reprezentatywnym przykładem.

screeny just.me pochodzą z pandodaily.com