4

Założyciel WikiLeaks – Julian Assange aresztowany. Co dalej?

Aż 7 lat Julian Assange pomieszkał sobie w Ambasadzie Ekwadoru w Londynie, gdzie korzystał z udzielonego mu azylu politycznego. Władze tego państwa jednak podjęły decyzję o wycofaniu owej pomocy i pozwoliły na wkroczenie funkcjonariuszom brytyjskiej policji celem aresztowania założyciela WikiLeaks. Julian Assange został wyprowadzony z budynku siłą.

Przypomnijmy, Julian Assange jest doskonale znany z założenia serwisu WikiLeaks, w którym znajdowały się często bardzo kontrowersyjne, tajne dokumenty odnoszące się do światowych mocarstw i ich służb. W związku z działalnością serwisu, amerykańska prokuratura oskarża Assange’a o spiskowanie przeciwko Stanom Zjednoczonym (wraz z byłą analityk armii – Chelsea Manning). Julian Assange miał obawiać się aresztu oraz ekstradycji do kraju, w którym mógłby być torturowany lub nawet skazany na karę śmierci. Porozumienie między władzami Ekwadoru oraz Wielkiej Brytanii zawiera w sobie zapisy, które gwarantują, że Julian Assange nie zostanie przekazany władzom państwa, w którym istnieje ryzyko tortur lub kary śmierci.

Julian Assange stanie teraz przed brytyjskim wymiarem sprawiedliwości – tamtejsza policja chciał go aresztować za niezastosowanie się do wezwania do sądu z 2012 roku. Ów dokument odnosił się do wydanego w Szwecji międzynarodowego nakazu aresztowania, co było związane z rzekomym molestowaniem seksualnym oraz gwałtem, których miał się dopuścić Assange. Sam zainteresowany twierdził, że to paskudna próba rozprawienia się z jego osobą.

Julian Assange był niewygodny dla Ekwadoru?

Dziennikarze zajmujący się tą sprawą twierdzą, iż Julian Assange bardzo ciążył ambasadzie Ekwadoru wielokrotnie łamiąc regulamin panujący w budynku. Dopuszczał się nieuprzejmości w stosunku do rządu w Ekwadorze, a w związku z naruszeniami zasad odebrano mu dostęp do internetu oraz zabroniono przyjmowania jakichkolwiek gości.

Dodatkowo, ambasada Ekwadoru zapewnia, że decyzja co do odebrania azylu politycznego Assange’owi była absolutnie suwerenna i nie wynika z wpływów innych państw. Oczywiście, fani Juliana Assange’a są zgodni co do tego w jaki sposób pozbawiono go azylu: mają za tym stać państwa, którym na rękę jest doprowadzenie go do amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, który ma największy interes w tym, aby prawomocnie skazać leakstera.

Kończy się dziś pewna epoka – Julian Assange spędził w ambasadzie Ekwadoru aż 7 lat i według niektórych nawet w tak niekorzystnych (aczkolwiek komfortowych jak sądzę) warunkach udało mi się kierować niemałą organizacją, która była w stanie ujawniać pikantne kąski z życia wywiadów największych mocarstw. Po raz kolejny Assange znajduje się na językach polityków oraz dziennikarzy: w takich sytuacjach czuje się jak ryba w wodzie i najpewniej wykorzysta ją do tego, aby przypomnieć o swoich poglądach. Obawiam się jednak, że zostanie na tej podstawie zbudowana polityczna szopka – zarówno w wydaniu samego Juliana jak i jego przeciwników.