29

Joost – moje spostrzeżenia po krótkich testach.

Przyznam szczerze iż Joost jest czymś na co czekałem od dłuższego czasu – i nie chodzi tu tylko o prawdziwą telewizję internetową ale też o to jakie daje ona w przyszłości możliwości. Ponieważ od dziś mogę sobie testować Joost w akcji dlatego chciałem się podzielić kilkoma spostrzeżeniami z wersji beta tego „czegoś” (trudno to nazwać […]

Przyznam szczerze iż Joost jest czymś na co czekałem od dłuższego czasu – i nie chodzi tu tylko o prawdziwą telewizję internetową ale też o to jakie daje ona w przyszłości możliwości.

Ponieważ od dziś mogę sobie testować Joost w akcji dlatego chciałem się podzielić kilkoma spostrzeżeniami z wersji beta tego „czegoś” (trudno to nazwać tylko programem)

Po pierwsze – porównywanie Joosta do tak zwanych telewizji internetowych takich jak youtube jest pomyłką. Dlaczego ? – bo jest to porównywanie marnej jakości filmów w małym okienku z pełnoekranową telewizją.


Rożnicę widać gołym okiem

Wiele osób pisząc o Joost ironicznie wyraża się na temat tego pomysłu – faktycznie nazwa „telewizja internetowa” jest nieco spalona poprzez serwisy takie jak youtube i jemu podobne.

Jednak to co robią twórcy skype przerasta skalą przedsięwzięcia wszystkie dotychczasowe produkty jakie są na rynku. Oczywiście nikt nie może gwarantować w tych czasach sukcesu w takiej branży – ale jeśli ktokolwiek mógłby osiągnąć ten sukces to są to właśnie twórcy najlepszego programu do komunikacji i najpopularniejszego programu P2P (na tamte czasy).

Przypomina mi się prezentacja iphona gdzie Steve Jobs pokazywał jak łącząc ipoda + telefon+Internet otrzymamy nowy genialny produkt. Podobnie będzie z joost – łącząc P2P z telewizją otrzymamy moim zdaniem technologie która będzie w stanie udźwignąć pełnoekranową transmisję.

To co widziałem w joost to bardzo intuicyjny interfejs, brak jakiejkolwiek konfiguracji (chociaż jeśli ma się firewall to trzeba pewne porty udostępnić – ale prawdopodobnie w wersji finalnej będzie to inaczej rozwiązane) i bardzo dobra jakość oglądanych materiałów (oczywiście wszystk zależy od dostawcy treści i niektóre i w związku z tym niektóre programy mają nieco gorszą jakość).

To co jeszcze widziałem to perfidny sposób wyświetlania reklam – zaczyna się walka bokserska, bokserzy z zapałem i agresją na twarzy zmierzają już w swoją stronę i nagle bach… reklama. Mam nadzieję, że filmy nie będą w ten sposób przerywane lub, że będzie można zapłacić za brak reklamy.


To co tygrysy lubią najbardziej czyli kanał SF

Co będzie można zrobić dzięki joost – ogranicza nas chyba tylko wyobraźnia. Telewizja na życzenie, pay per view, brak barier regionalnych, i wszystko inne co autorzy zdołają wymyślić.

Moim zdaniem czeka nas rewolucja (a przynajmniej tak mi się wydaje). I chociaż twórcy Googla przepowiadali iż prawdziwa telewizja internetowa musi jeszcze poczekać na technologię to wydaje się iż premiera joosta może mocno zmienić ich poglądy.

Wracam do oglądania filmów..