3

Jeszcze w tym roku Blizzard planuje wypuścić przynajmniej jedną grę na Linuksa

Mówili, że Linux nigdy nie odbije się od dna, jeśli chodzi o udział w rynku. Mówili też, że Steam na Pingwina niczego nie zmieni. Jak bardzo teraz muszą być zawiedzeni, bo coś jednak zaczęło się ruszać. Jak się okazuje, wysokobudżetowe gry na Linuksie to nie abstrakcja. Jeszcze w tym roku Blizzard Entertainment wypuści na ten […]

Mówili, że Linux nigdy nie odbije się od dna, jeśli chodzi o udział w rynku. Mówili też, że Steam na Pingwina niczego nie zmieni. Jak bardzo teraz muszą być zawiedzeni, bo coś jednak zaczęło się ruszać. Jak się okazuje, wysokobudżetowe gry na Linuksie to nie abstrakcja. Jeszcze w tym roku Blizzard Entertainment wypuści na ten system jedną ze swoich gier. A wszystko to m.in. dzięki Windows 8…

Rok 2013 zapowiada się fantastycznie, jeśli chodzi o gry na Linuksie. Nie tak dawno Valve wypuściło betę Steama i przeportowało pierwsze gry, a teraz dowiadujemy się o dużych planach innego giganta. Firmę Blizzard zna każdy szanujący się fan gier. Wszyscy też wiemy, że nieczęsto wypuszcza ona na rynek nowe produkcje, ale jeśli już to robi, to najczęściej mamy do czynienia z hitem. I teraz właśnie takiego hitu możemy się spodziewać na Linuksie.

Trudno powiedzieć, czy plany te mają związek ze Steamem na Linuksie czy może bliżej im do konsoli Valve, która miałaby działać właśnie w oparciu o ten system. Na pewno przyczynił się do tego po części Windows 8. Nie tak dawno wiceprezes Blizzardu zgodził się z Gabe’m Newellem, że nowy system Microsoftu jest katastrofą i potępił postępujący proces zamykania otaczającego go ekosystemu. Nic dziwnego zatem, że Blizzard szuka alternatyw (podobnie zresztą jak kilka innych studiów, jak Egosoft,THQ czy Overhaul Games).

Sytuacja ta jest o tyle ciekawa, gdyż Blizzard zdołał już nieźle zajść za skórę posiadaczom Linuksów, banując ze swoich serwerów graczy, którzy uruchamiali popularne produkcje jak WoW, Starcraft czy Diablo za pośrednictwem Wine. Co więcej firma nie stroni od wymyślnych zabezpieczeń DRM, które mają chronić jej produkty przed piratami komputerowymi. Wszystko to sprawia, że może być jej ciężko odbudować dobry wizerunek wśród miłośników Pingwina. Jestem jednak przekonany, że nie będzie miało to wpływu na rolę, jaką odegra pierwsza produkcja sygnowana logiem Blizzarda. A może być ona ogromna.

featured_600_224_diablo3_banned

Nie jest żadną tajemnicą, że Blizzard już od kilku lat pracuje nad klientem World of Warcraft dla Linuksa. Podobno ostateczna wersja miała już być gotowa, ale nie wypuszczono jej na światło dzienne ze względu na problemy z dopracowaniem klienta pod kątem współpracy z wybraną dystrybucją. Krótko mówiąc Blizzard, twierdzi, że nie mógł się zdecydować, dla jakiego konkretnie Linuksa wypuścić grę i dlatego nie zrobił tego wcale. Głupie wytłumaczenie, prawda? Co więcej, w ubiegłym roku pojawiły się pogłoski o porcie Diablo III. Niestety równie szybko cała sprawa ucichła.

Powołując się na własne źródło, Phoronix podaje, że do końca bieżącego roku przynajmniej jedna popularna produkcja tej firmy wyląduje na nowej platformie (najprawdopodobniej Ubuntu). Tym sam Blizzard wypłynie na nieznane wody i jednocześnie przetrze sobie ścieżkę dla kolejnych gier. Publiczne oświadczenie Blizzarda o tym jaka to będzie gra, ma się pojawić dopiero latem i wbrew temu, co mówiono wcześniej, tym razem ma to być informacja pewna. Czy w istocie tak będzie? Trzymam kciuki.