31

Jeszcze tańszy tablet od Google? Poproszę dwa!

Nexus 7 ma lada dzień być oficjalnie dostępny w naszym kraju. Z jego zakupem noszę się od dnia samej premiery rozważając wszystkie za i przeciw. Oczywiście jednym z najpoważniejszych argumentów „za” ma być jego cena, jednak w naszych polskich realiach takie uzasadnienie nieco traci na sile. Krążą jednak pogłoski, że Google miałoby jeszcze w tym […]

Nexus 7 ma lada dzień być oficjalnie dostępny w naszym kraju. Z jego zakupem noszę się od dnia samej premiery rozważając wszystkie za i przeciw. Oczywiście jednym z najpoważniejszych argumentów „za” ma być jego cena, jednak w naszych polskich realiach takie uzasadnienie nieco traci na sile. Krążą jednak pogłoski, że Google miałoby jeszcze w tym roku pokazać tańszy tablet – za 99 dolarów. Co Wy na to?

Za 199 dolarów dostajemy naprawdę solidne urządzenie. Czy o „stówkę” mniej Google zdołałoby zaoferować urządzenie, które nie przypominałoby tabletów rodem z kraju Dalekiego Wschodu? Jeżeli by się to udało, to Google mogłoby spopularyzować kolejną „magiczną” kwotę.

Pytanie jednak brzmi, dlaczego miałoby to zrobić? Z podobnych powodów, którymi firma kierowała się przy produkcji Nexusa 7. Amazon wytyczył kierunek dla takich urządzeń, Google (z Asusem) podchwycili ten pomysł, jednak decyzja o stworzeniu jeszcze tańszego urządzenia byłaby naprawdę odważnym krokiem. Mimo to, taki scenariusz pasowałby do strategii firmy, ponieważ (co prawda nie bezpośrednio) Google już teraz jest w stanie zaoferować dosłownie „każdemu” posiadanie smartfona z każdej półki cenowej. Kilka dni temu byłem świadkiem rozmowy dwóch starszych pań, które dyskutowały na temat czasu pracy na baterii w ich telefonach. Jak brzmiało zdanie kończące dyskusję? „Tak to jest z tymi smartfonami”. Dodam tylko, że obydwie panie posiadały jedne z tańszych urządzeń z Androidem, ale jednak!

Skoro inni producenci nie potrafią tego zrobić, Google mógłby wziąć sprawę w swoje ręce. Zrobił to raz, może zrobić to ponownie. Tym bardziej bacząc na sukces Nexusa 7. Fraza „tablet dla każdego” mogłaby przylgnąć na długo do jednego urządzenia, a nie byłaby pierwsza tego typu sytuacja, ponieważ „iPad” stał już niemal synonimem słowa „tablet” dookoła globu.

Nie mniej ciekawe informacje pojawiają się także na temat domniemanego następcy Nexusa 7 (ależ opanujmy się! ten tablet jest na rynku dopiero od lipca!). Nexus 7 „dwa” miałby być jeszcze cieńszym urządzeniem, choć z ekranem o tej samej wielkości. Czy byłoby wtedy miejsce dla tańszego „brata”? Możliwe, że miałby on ekran o wielkości 5 cali. W sumie… czemu by nie? Z drugiej zaś strony – smartfony z serii Nexus powoli zbliżają się do tej granicy, czy nie byłoby więc to nieco mylące?

Jak widzicie, przez większość wpisu powtarzają się czasowniki w trybie przypuszczającym. Są to tylko (moje) przypuszczenia i spekulacje na temat tego czym Google mogłoby zaskoczyć. Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby znalazły one swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. W dodatku… po cichu na to liczę.

Źródło: BGR, źródła grafik: UKMobileReview, Uncrate.