53

Jesteś freelancerem i szukasz pracy? Szukasz freelancerów? Jak się znaleźć?

Ostatnio kilka razy spotkałem się z realnym problemem znalezienia fachowca do konkretnej pracy. Osoby z mojego otoczenia zresztą podobnie – szukając po lokalnych serwisach nie znalazłem nic większego, zrzeszającego rozsądną liczbę osób czy firm. Sporo takich akcji wciąż odbywa się na zasadzie polecenia ustnego, znajomy przez znajomego i tak dalej. Czy naprawdę nie ma porządnego […]

Ostatnio kilka razy spotkałem się z realnym problemem znalezienia fachowca do konkretnej pracy. Osoby z mojego otoczenia zresztą podobnie – szukając po lokalnych serwisach nie znalazłem nic większego, zrzeszającego rozsądną liczbę osób czy firm. Sporo takich akcji wciąż odbywa się na zasadzie polecenia ustnego, znajomy przez znajomego i tak dalej. Czy naprawdę nie ma porządnego serwisu łączącego dwie zainteresowane współpracą strony? Chłopaki z ZOO dziś podali mi adres, gdzie powinienem się udać. Jednak jest takie miejsce.

Mowa o być może znanym Wam serwisie oDesk. Problemem jest tylko to, że nie jest on polski, aczkolwiek zapisało się do niego wielu i naszych rodaków.

Jak działa oDesk? To taka trochę giełda freelancerów. Tworzymy swoje konto, możemy dodać rozmaite informacje o sobie, portfolio czy żądane stawki i określamy czego szukamy. Z drugiej strony są pracodawcy poszukujący dobrych w konkretnej dziedzinie pracowników. I gdyby to było wszystko, ludzie się poznawali i koniec to rzeczywiście w idei nie byłoby nic odkrywczego.

oDesk jednak zawiera w sobie również aplikację desktopową do nadzoru zatrudnionego na godziny pracownika. Co pewien czas zrzucany jest obraz na monitorze, dzięki czemu pracodawca ma podgląd jak posuwają się prace i czy wynajęta na drugim końcu świata osoba nie spędza zbyt wiele czasu na Redtube. Oczywiście możliwe jest usunięcie zrzutu przez freelancera, ale jeśli byśmy robili to wiecznie to nie ma co liczyć, że zleceniodawca nam zaufa. Także system płatności obsługiwany jest przez oDesk, który pobiera 10% prowizji od wszystkich zleceń. Na koniec współpracy wystawiamy sobie, wzorem aukcji, opinie oraz gwiazdki za kilka wybranych zagadnień (typu komunikacja itd.).

Poza fajnym pomysłem, o sile oDeska świadczy masa krytyczna, którą udało się osiągnąć. Ilość rąk do pracy w serwisie jest przeogromna i każdy, kto potrzebuje takowe wynająć powinien bez problemu odpowiedniego kandydata ustrzelić. Z rozmów jakie przeprowadziłem z korzystającymi z serwisu wynika, że i na brak pracy nie narzekają – dobrze specjaliści bez problemu dostają zlecenia za te chociaż 20-30$ za godzinę.

Dlaczego nie funkcjonuje coś podobnego u nas? Czy rynek jest zbyt mały, czy wynagrodzenia niewystarczające? Pewnie wielu z Was też zdecydowało się na bycie „do wynajęcia” – korzystacie z oDeska czy z innych serwisów?