34

Jest zawiadomienie do prokuratury w sprawie obywatelskiego zatrzymania kierowcy Ubera

Po naszym dzisiejszym artykule dotyczącym zatrzymania obywatelskiego kierowcy Ubera dostałem informacje, że sprawa ta ma swój dalszy ciąg. Otóż Pani na której "dokonano zatrzymania obywatelskiego" nie odpuściła i złożyła zawiadomienie do prokuratury.

Poszkodowana w zdarzeniach sprzed dwóch tygodni partnerka Ubera, złożyła zawiadomienie na prokuraturze, sprawa ma już sygnaturę i prowadzi ją Prokuratura Rejonowa Warszawa – Śródmieście Północ w Warszawie.

Wypowiedź jej pełnomocnika, adwokata Piotra Dąbrowskiego:

Zgodnie z treścią art. 243 Kodeksu posttepowania karnego (tzw. obywatelskie zatrzymanie) każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości. Osobę ujęta należy niezwłocznie oddać w ręce Policji. Termin „gorący uczynek przestępstwa” oznacza, iż jego popełnienie przez osobę zatrzymywana jest niemal pewne. Wszystkie przesłanki wskazane w art. 243 kpk musza być spełnione łącznie, w innym przypadku osoba dokonująca zatrzymania naraża się na zarzut popełnienia przestępstwa wskazanego w art. 189 par. 1 Kodeksu karnego. Zgodnie z tym przepisem kto pozbawia człowieka wolności podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Bardzo ciekawy jestem wyników tej sprawy. Dla mnie jest sprawą dość oczywistą, że tego typu sytuacje trzeba piętnować. Zatrzymania obywatelskie nie powinny być narzędziem w rękach Taksówkarzy do wyłapywania kierowców Ubera. Rozumiem ich rozżalenie i problemy związane z takim a nie innym funkcjonowaniem Ubera w Polsce. Nie pochwalam omijania przepisów i regulacji, którym podlegają taksówkarze a których nie stosuje Ubera.

Mimo to bardzo szybko „zatrzymania obywatelskie” mogą się przerodzić w samosądy.