33

Jakie słuchawki do biegania warto wybrać?

Jeśli uważacie, że bieganie samo w sobie jest fajne, ale nudne - spróbujcie słuchać wtedy muzyki, audiobooków lub podcastów. Niby da się korzystać z normalnych słuchawek, ale jednak te przeznaczone do biegania sprawdzają się dużo lepiej.

Słuchawki do biegania – od czego warto zacząć?

Wybierając słuchawki do biegania warto zacząć od analizy swoich treningów, bo to właśnie sposób ich prowadzenia będzie warunkował rodzaj słuchawek, jakimi warto się zainteresować. Jeśli macie pewność, że Wasz bieg to trudne warunki pogodowe, w tym błoto, pot, deszcz, śnieg i mróz – koniecznie przejrzyjcie oferty polecanych słuchawek na takie właśnie warunki. Sprzęt musi być wtedy maksymalnie odporny na zmiany pogodowe, w pełni wodoszczelny, odpowiednio leżeć w uszach przy niższych temperaturach – tak, by nie zawieść Was podczas biegu.

Jeśli jednak w gorszą pogodę wolicie zostać w domu, pewne cechy słuchawek nie mają większego znaczenia, co też pozwoli zaoszczędzić pieniądze.

Kluczowa jest też decyzja co do formy słuchawek – najprawdopodobniej większość osób zdecyduje się na słuchawki douszne, ale tu też funkcjonują dwa typy  – douszne i dokanałowe. Różnica jest dość znacząca, te drugie wchodzą głęboko do kanału usznego, co nie w każdym przypadku jest komfortowe.

Po przemyśleniu tych kwestii można już rozpocząć poszukiwania wymarzonych słuchawek do biegania. Warto jednak jeszcze pamiętać o jednej istotnej rzeczy…

Dobre słuchawki do biegania muszą być wolne od kabli

Oczywiście nikt nie zabroni Wam biegania w słuchawkach przewodowych, ale zapewniam, że pozbycie się kabli zwiększa komfort treningu i eliminuje ewentualne zaplątanie się w przewód. Sam ostatnio widziałem biegacza, który szarpał się z kablem od słuchawek i ostatecznie jego smartfon wylądował na betonie – chyba nikt nie chce takich dodatkowych atrakcji podczas treningu.

Trzeba jednak pamiętać, że nie wszystkie słuchawki bezprzewodowe oferują idealną jakość połączenia i trzeba zwracać na ten aspekt uwagę przed zakupem. Nie ma nic gorszego niż walka z urządzeniem bluetooth kiedy akurat jesteście w trakcie kilkukilometrowego biegu i macie w głowie pełne skupienie na przykład na jak najlepszym wyniku. Szczególnie, że jeśli pojawiają się problemy z połączeniem bezprzewodowym, jest prawie pewne, że nie rozwiążecie ich w kilka sekund.

Polecane słuchawki do biegania

Oto kilka modeli, które sprawdziłem i mogę stwierdzić, że dobrze nadają się do biegania:

Apple AirPods Pro

Apple AirPods Pro

Zacznę od tego, w czym aktualnie biegam. Ostatecznie postanowiłem nie inwestować w dodatkowe słuchawki do biegania i korzystam z moich „codziennych” pchełek, którymi od ponad roku są AirPods Pro – odporne na pot, dobrze leżą w uszach – jedyny minus tak naprawdę to brak możliwości regulacji głośności z poziomu słuchawek. Ale biega się w nich bardzo wygodnie i nie wypadają.

Panasonic RP-BTS35

Panasonic RP-BTS35Dobre dopasowanie do uszu z dodatkowym wsparciem oferowanym przez wyginane zauszniki. Słuchawki są odporne na pot i deszcz, działają na jednym ładowaniu do 6 godzin, a i samo brzmienie nie należy do najgorszych. Sprzęt kupicie za około 200 zł.

Jabra Sport Pace

Jabra Sport PaceŚwietne opinie zbierają również niedrogie (około 100 zł) bezprzewodowe słuchawki do biegania Jabra Sport Pace. Niska waga, certyfikat IP58 (odporność na deszcz, wstrząsy i piasek), ergonomiczna budowa, dobre dopasowanie do uszu, niezła jakość dźwięku (jak na tę cenę oczywiście), do tego szybkie ładowanie – w około 15 minut zasilicie sprzęt na godzinę pracy.

Creative Outlier Air Sports

Creative Outlier Air SportsJeśli nie chcecie by słuchawki były ze sobą połączone przewodem (jak dwa modele wyżej), niezłym pomysłem będzie Creative Outlier Air Sports. Blisko 30 godzin pracy na jednym ładowaniu – oczywiście licząc z doładowywaniem z etui, obsługa kodeków aptX i AAC, godny zaufania Bluetooth 5.0 i niezłe trzymanie w uszach. Słuchawki kupicie za około 279 złotych.

Teufel AIRY SPORTS


Słuchawki typowo sportowe łatwo poznać przez dodatkowe mocowanie do ucha, którego zadaniem jest lepsze trzymanie sprzętu podczas aktywności fizycznej – w tym wypadku „zauszniki” są wygodne, miękkie i elastyczne. Ale nie są to jedyne zalety Teufel Airy Sport. Te douszne słuchawki wyposażono w liniowy przetwornik HD i efektywną funkcję tłumienia zewnętrznych hałasów. Jest Bluetooth z apt-X oraz AAC (lepsza jakość audio), wodoszczelność z normą IPX7 (pływanie przy krótkim zanurzeniu, kąpiel i kitesurfing), a ich czas działania na jednym, trwającym około 3 godziny ładowaniu, to aż 25 godzin. Sprzęt wyceniono na 549 złotych.

Bose SoundSport

Bose SoundSport Sporo droższe, bo wycenione na około 649 złotych bezprzewodowe słuchawki sportowe, gdzie oprócz dobrego trzymania w uszach, sprzęt zachęca świetną jakością dźwięku. Odporne na wodę, pot i deszcz. Bose SoundSport uznawane są za jedne z najwygodniejszych słuchawek sportowych dostępnych na rynku.

Tanie słuchawki do biegania też mogą być dobre

Nie każdy chce inwestować duże pieniądze w drogie słuchawki do biegania. Jeśli podchodzicie do tego w ten sposób, w zasadzie jedynym parametrem, na który warto zwrócić uwagę jest stabilność połączenia z uchem (że się tak wyrażę). Kiedy nie ma dla Was znaczenia jakość dźwięku, a nie biegacie w gorszych warunkach pogodowych, to w zasadzie jedyny istotny element, na który powinniście zwrócić uwagę. Mówiąc kolokwialnie – mieć pewność, że słuchawki nie będą wypadać z uszu.

Słuchawki do biegania muszą mieć wydajny akumulator

Warto zwracać uwagę na deklarowany przez producenta czas pracy na jednym ładowaniu. Praktycznie zawsze, w realnym życiu, będzie on nieco mniejszy – ale daje mniej więcej informację o tym, na ile wystarczy bateria w słuchawkach. Przy konstrukcjach małych, samodzielnych („airpodsowych”) czas pracy jest krótszy i uważajcie na deklaracje o 20-30 godzinach. Słuchawki faktycznie pozwalają na tak długi czas działania, ale tylko kiedy będziecie je doładowywać w etui ładującym. Takie konstrukcje wytrzymują na baterii 3-5 godzin, choć są od tego wyjątki.

Słuchawki do biegania są fajne, ale pamiętajcie o bezpieczeństwie

Dla wielu osób bieganie nie jest na tyle pasjonujące, by poświęcić mu 100% swojej uwagi – właśnie dlatego decydują się na wykorzystanie słuchawek. Jedni preferują muzykę, inni audiobooki albo podcasty – i doskonale to rozumiem, bo sam biegam w słuchawkach. Czasem to po prostu dodatkowy „muzyczny power”, czasem fajna okazja żeby nadrobić zaległości z płytą czy książką. Trzeba jednak pamiętać, że mając w uszach lub na uszach tego typu sprzęt, często odcinamy sobie jeden bodziec – słuch. Oznacza to, że podczas biegu musimy całkowicie polegać na wzroku – nie usłyszymy klaksonu samochodu czy dźwięku dzwonka nadjeżdżającego z tyłu lub z boku roweru. To nie jest więc najbezpieczniejsze, dlatego warto zastanowić się nad wyłączeniem ANC (system tłumienia hałasu otoczenia) i ustawianiu odpowiedniej głośności, by jednak być na bieżąco z tym, co dzieje się naokoło. Oczywiście bieganie to nie jazda na rowerze, często omijamy ulice, ale jednak na każdym szlaku może czaić się jakieś niebezpieczeństwo, którego da się uniknąć nie odcinając się od dźwięków otoczenia. Wspomniałbym jeszcze o ewentualnym zaplątaniu się w kabel, ale dziś już mało kto decyduje się biegać w słuchawkach przewodowych, więc ten aspekt po prostu przestał być aktualny.

A Wy w jakich słuchawkach biegacie? A może nie decydujecie się na taki dodatek podczas treningu?

grafika