14

Jakie polskie filmy oglądamy na Netflix? Zestawienie

W gąszczu wielu, ale to wielu programów, filmów i seriali na Netflix, łatwo można przegapić polskie produkcje, których pojawia się coraz więcej. Jakie polskie filmy można obejrzeć już dziś?

Polskich filmów na Netflix jest w chwili obecnej kilkanaście. Oferta zmienia się oczywiście co pewien czas, dlatego ten, który już widzieliście może być w tej chwili niedostępny, a na jego miejsce pojawiło się coś innego. Polscy dystrybutorzy raczej niechętnie chcą dzielić się z zewnętrznymi podmiotami prawami do lokalnych produkcji, czego niezbitym dowodem jest właśnie oferta Netfliksa. Nie da się ukryć, że prym wiodą pod tym względem lokalne serwisy VOD jak Player, Ipla czy VOD.pl.

Polskie filmy na Netflix

Ale osoby będące subskrybentami Netfliksa nie powinny tracić nadziei – co najmniej kilka z dostępnych kilkunastu tytułów warto obejrzeć już dzisiaj. Zacznę od filmu Lincz Krzysztofa Łukaszewicza z 2010 roku. Oparto go na faktach i pokazano wydarzenia z jednej z polskich wsi, gdzie doszło do samosądu, gdy trzech braci wymierzyło sprawiedliwość terroryzującemu wieś recydywiście. O tej sprawie mieliście szansę usłyszeć z mediów.

Polecamy: Porównanie serwisów VOD – Netflix, HBO Go, Amazon Prime Video, Player, Ipla i inne

Ciekawym seansem może być także „Fotograf”, w którym zobaczymy m. in. Adama Woronowicza, Tomasza Kota i Sonię Bohosiewicz. Jest to historia nieuchwytnego moskiewskiego mordercy, który na miejscu zbrodni pozostawia kartoniki z numerami. Z mocniejszego kina polecę Wam „Pod mocnym aniołem” Wojciecha Smarzowskiego, gdzie w roli głównej wystąpił Robert Więckiewicz. Film pokazuje próby wyjścia Jerzego z nałogu – pisarz stara się użyć miłości do kobiety, jako siłę do porzucenia uzależnienia od alkoholu.

Z lżejszych produkcji mamy do wyboru „Trick”, „Pokaż kotku co masz w środku” czy „Wyjazd integracyjny” oraz „Dzień dobry kocham cię”. Jeśli szukacie czegoś, co umili wam te dwie godziny i nie będzie wymagającym seansem, możecie wybrać jeden z tych filmów.

Z drugiej strony nie zabrakło dramatów i thrillerów: „Kret”, „Letnie przesilenie”, „Pani z przedszkola” czy balansujący na granicy kilku gatunków „Operacja Dunaj”. Nieźle przyjęty został film „80 milionów” zabierający widzów w czasy działalności Solidarności, gdy próbowano wypłacić z banku tytułową sumę, zanim zajmie ją Służba Bezpieczeństwa. Występują m. in. Krzysztof Czeczot, Agnieszka Grochowska, Piotr Głowacki i Wojciech Solarz.

Jak mogliście zauważyć, na liście filmów znajdują się tytuły dystrybuowane przez Kino Świat, co oznacza, że dystrybutor nawiązał współpracę z Netfliksem – przynajmniej do pewnego stopnia i część filmów z jego oferty trafia do serwisu. Czy pozostali zdecydują się na podobny ruch? Trudno powiedzieć, ale jeżeli do tego nie dojdzie, to Netfliksowi będzie dość trudno powalczyć o tę część polskiej widowni, która regularnie ogląda lokalne produkcje. Tych przybywa każdego roku całkiem sporo i cieszą się sporą popularnością, na czym starał się ugrać Showmax współpracując z Patrykiem Vegą.