31

Jak wytłumaczyć oglądanie filmów w wersji CAM/TS?

Torrentfreak publikuje zestawienie filmów, które były najczęściej ściągane w minionym tygodniu. W tym tygodni na pierwszym miejscu na liście pojawił się film 2012 (wersja CAM/TS). Jeśli ktoś jeszcze nie słyszał o tej produkcji to zapraszam do obejrzenia trailera. Film na pierwszy rzut oka wygląda na typową amerykańską produkcję – świetne efekty, scenariusz jak zwykle. Przekonać […]

Torrentfreak publikuje zestawienie filmów, które były najczęściej ściągane w minionym tygodniu. W tym tygodni na pierwszym miejscu na liście pojawił się film 2012 (wersja CAM/TS). Jeśli ktoś jeszcze nie słyszał o tej produkcji to zapraszam do obejrzenia trailera. Film na pierwszy rzut oka wygląda na typową amerykańską produkcję – świetne efekty, scenariusz jak zwykle. Przekonać się jednak o walorach takie widowiska najlepiej jest w kinie. Rozumiem, że są tacy którzy ściągnięcie przed premierowej wersji tłumaczą sobie tym, że w ich kraju premiera jest dużo później.

Jak jednak wytłumaczyć tych, którzy tego typu produkcję oglądają w wersji CAM czyli nagranej w kinie przy pomocy małej ręcznej kamerki. Nie dość tego, że ludzie to oglądają to jeszcze wersja ta trafia na pierwsze miejsce listy TOP10 ściąganych filmów.

Czy ktoś jest w stanie wyobrazić sobie, że osoba oglądająca film w wersji „kaszel stereo” czy też „chodzący przed kamerą widzowie” pójdzie potem na taki film do kina lub też kupi wersje DVD jeśli już się pojawi?

Przyznam, że dla mnie oglądanie filmów dzięki komuś kto nagrał je kamerą w kinie to wręcz zwyrodnienie – jeśli mowa jest jeszcze o jakimś wysokobudżetowym filmie, który naprawdę warto obejrzeć w dobrej jakości (chociażby dla efektów) to można tutaj chyba mówić tylko o niebezpiecznym uzależnieniu. To taj jakby słuchać pirackiej wersji nowej płyty metaliki ale bez gitary prowadzącej – bo ta akurat dogrywana była później.

Co ciekawe filmów z kategorii kina bardziej ambitnego już ludzie tak ochoczo w wersji CAM/TS nie ściągają – pewnie nie chcą popsuć sobie złym obrazek tego kunsztu aktorskiego jaki prezentują bohaterowie :)

Patrząc na tego typu przykłady zachowań internautów nie dziwię się czasem dużym wytwórniom płytowym i filmowym, że nie wierzą oni w super ekonomie darmowych treści w internecie. Jeśli ktoś jest w stanie oglądać filmy w wersji CAM/TS to na pewno nie zapłaci nawet 5 dolarów za to, żeby móc obejrzeć je jak człowiek chociażby na monitorze ale za to z dobrą jakością i dobrym dźwiękiem.