32

Jak tam wasz email? Miał przecież zostać „zabity” przez Facebookowy social inbox

Wprowadzenie przez Facebooka możliwości komunikacji również za pomocą adresu email, który otrzymał chyba już każdy użytkownik miało być przełomem i kolejnym gwoździem do trumny starej wysłużonej i zasłużonej poczty elektronicznej. Przypomnę, że jest to część czegoś co Facebook nazywa social inbox czyli jedno miejsce na maile, sms-y, komunikatora itp. Dywagowano czy w ogóle poczta ma […]

Wprowadzenie przez Facebooka możliwości komunikacji również za pomocą adresu email, który otrzymał chyba już każdy użytkownik miało być przełomem i kolejnym gwoździem do trumny starej wysłużonej i zasłużonej poczty elektronicznej. Przypomnę, że jest to część czegoś co Facebook nazywa social inbox czyli jedno miejsce na maile, sms-y, komunikatora itp.

Dywagowano czy w ogóle poczta ma racje bytu kiedy komunikacja coraz częściej opiera się na jedno zdaniowym dialogu. Zresztą takie same argumenty padały w momencie popularyzacji komunikatorów internetowych.

W moim przypadku jednak nic się nie zmieniło a wręcz spadła ilość informacji jaką otrzymuję przez Facebooka. Założenie, że rozbudowany system komunikacji w miejscu gdzie mamy 600 milionów aktywnych użytkowników uszczknie nieco z popularności poczty elektronicznej było teoretycznie słuszne.

W końcu młodzi ludzie coraz częściej ograniczają wysyłane do siebie wiadomości do kilku kluczowych słów a komunikacja wewnątrz Facebooka świetnie się do tego nadaj. Nie trzeba definiować tak archaicznych rzeczy jak temat, formatowanie tekstu jest również czymś nie potrzebnym. Wystarczy okno na szybkie wpisanie tekstu.

Teoria więc była dobra, tym bardziej że o zmierzchu starej technologi zawsze mówi się łatwo. To co osobiście natomiast obserwuje jest trendem odwrotnym. Spadam w moim przypadku ilość wiadomości jakie dostaje poprzez Facebooka. Możliwe, że jest to efekt mojej znacznie ograniczonej aktywności na Facebooku (przesiadłem się częściowo na Google+). Czy jednak to nie jest właśnie zaletą poczty? Uniezależnienie się od serwisu społecznościowego? Posiadania jednego miejsce gdzie można się z nami skontaktować niezależnie od naszej aktywności w social mediach?

Nie twierdzę, że email będzie wieczny. Na razie jednak IM czy social inbox czy też komunikacja wewnątrz serwisów społecznościowych przynajmniej w moim przypadku nie zagraża popularności poczty elektronicznej.

Czekam więc na następnego email killera :)