28

Jak się niszczy zużyte satelity

SAT-1
Właśnie odkryłem świetny kanał na YouTube, który być może wielu z was znało już od jakiegoś czasu, a być może jest to dla was podobna nowość co dla mnie. Zanim przejdziemy dalej, pozostaje mi jeszcze zapewnić, że filmik na podstawie którego powstał ten wpis jest naprawdę świetnie zrobiony, a w dodatku można się dowiedzieć czegoś o… niszczeniu satelitów!

AWE me

Kanał „AWE me” ma edukować, ale przy okazji również zadziwiać. Nie ma to jak wiedza o naprawdę fajnych tematach, która zostaje przekazana w niezwykle przystępny sposób. Za przykład posłuży nam filmik o tym, na jakie sposoby satelity mogą ulec zniszczeniu – zarówno w sposób kontrolowany jak i… przypadkowy.

O satelitach słów parę

Koszt zbudowania i wysłania na orbitę satelity GPS oscyluje w okolicach 800 mln dolarów. Globalny System Pozycjonowania NAVSTAR (Navigation Signal Timing And Ranging) składa się z ok. 30 satelitów, które okrążają naszą planetę i umożliwiają abyśmy… na przykład trafili na randkę w umówione miejsce, a nie błądzili po mieście. To przecież ważne!

Satelity są drogie i – na pewno się zgodzicie – potrzebne, ale niestety nie zmienia to faktu, że nic nie trwa wiecznie. Przeciętne życie satelity oscyluje w okolicach 5 – 8 lat, a później może się zamienić w coś znacznie mniej przydatnego. Na ziemskiej orbicie znajduje się sporo satelitów, które przestały działać. Gdyby doliczyć do tego jeszcze małe fragmenty i odłamki, które obiegają naszą planetę, to mamy dosłownie dziesiątki tysięcy śmieci.

Fajny i drogi sposób generowania śmieci na orbicie

Dwie satelity mogą się przypadkowo zderzyć, wtedy oczywiście powstaje dużo odłamków, które mogą później stanowić problem przez bardzo długi czas, ponieważ są to bardzo rozpędzone odłamki, które mogą znowu w coś uderzyć. Nas jednak interesuje coś znacznie bardziej… widowiskowego.

Wojsko może zdecydować się na wykorzystanie rakiet, których przeznaczeniem jest zwalczanie celów w kosmosie. Nie pytam o motywację, ale jeśli ktoś postanowi odpalić rakietę i zniszczyć za jej pomocą satelitę… to tak właśnie będzie. Wystarczy wybrać cel znajdujący się setki kilometrów nad powierzchnią ziemi, wziąć poprawkę na prędkość z jaką się porusza – coś w okolicach kilku kilometrów na sekundę – a następnie odpalić rakietę, która z chirurgiczną precyzją trafi we wspomniany cel.

Mniej fajne i mniej drogie sposoby pozbywania się satelitów

Strzelanie rakietami w cele znajdujące się na orbicie jest fajne, ale… to tylko sposób na narobienie śmieci i stracenie sporych pieniędzy. Normalnym sposobem na „pogrzeb” satelity – jeśli jest taka możliwość – to wyhamowanie jej prędkości, po to żeby zamieniła swoje nieskończone spadanie na Ziemię w trochę inny proces, mianowicie taki, który faktycznie sprawi, że zacznie tracić wysokość. Wtedy atmosfera bierze sprawy w swoje ręce i poprzez tarcie przyczynia się do spłonięcia satelity. Nie ma satelity, nie ma śmieci na orbicie, jest ok.

Jest jeszcze coś takiego jak… orbita cmentarna, czyli zamiast skierować satelitę w stronę Ziemi, można ją od niej oddalić i tam zostawić, bo przecież śmieci będące od nas daleko, to śmieci które nam nie przeszkadzają.

Przypadek

Są jeszcze niespodziewane wydarzenia, które mogą doprowadzić do tego, że satelita z którą wszystko było ok, zostanie wytrącona ze swojej orbity i… niestety spłonie w ziemskiej atmosferze wraz z milionami, które przeznaczono na jej budowę i wystrzelenie. Wszystko jest świetnie przedstawione i omówione na poniższym filmiku o nazwie „Satellites – HOW IT’S DESTROYED”, który został stworzony przez autorów kanału „AWE me”.