Nowy film o Jokerze
11

Jak powstał arcywróg Batmana? Nowy film o Jokerze z Joaquine Phoenixem

Jestem przekonany, że o kimś takim jak Joker słyszeliście wszyscy. Postać ta przewijała się w popkulturze wielokrotnie - znamy ją z filmów, animacji i komiksów. Niektórzy przede wszystkim z komiksów. Ostatnim aktorem, który go zagrał był Jared Leto i prawdopodobnie powróci do tej roli, ale DC Comics i Warner Bros. mają też inne plany. Zatrudnili Joaquine'a Phoenixa do zupełnie innego projektu.

O tym, że Warner Bros. planuje wystartować drugim, mrocznym uniwersum filmów na podstawie komiksów DC już pisałem. Pierwszą produkcją, która będzie zaliczać się do tego grona jest film poświęcony właśnie postaci Jokera i jej początkom. Zagra go wymieniany Joaquine Phoenix i biorącpod uwagę dotychczasowe dokonania aktora oraz jego wygląd śmiem twierdzić, że był to świetny wybór. Jeśli sama historia nie będzie jednak na odpowiednim poziomie czy zawiodą jakiekolwiek inne aspekty filmu, to i Phoenix może nie zdołać unieść całego przedsięwzięcia na własnych barkach.

Joker nie jest postacią łatwą do zagrania, o czym świadczą podzielone opinie na temat kreacji Jareda Leto. O ile o grze aktorskiej zarzucić nic nie mogę, o tyle nie do końca przekonuje mnie wizja takiego wytatuowanego zbira z łańcuchami. Joker od zawsze kojarzy mi się z pewną komiczną elegancją – fioletowy garnitur to jego znak rozpoznawczy, dlatego mam nadzieję, że i następne podejście Leto będzie powrotem do tradycji.

Nowy film o Jokerze

Phoenix natomiast może przez większość filmu Jokerem nawet nie być. Na tę chwilę wiemy, że produkcja przedstawiać będzie origin, czyli początki tego bohatera. Historii na ten temat napisano całe mnóstwo – niektóre z nich są bardziej popularne od innych, a to oczywiście za sprawą najgłośniejszych filmów. Powstanie Jokera przedstawił „Batman” z 1989 roku – moja ulubiona, choć nie ukrywam, że w dużej mierze z sentymentu, produkcja z Człowiekiem Nietoperzem. Wpadający do chemikaliów Jack Napier powrócił jako Joker. Być może posturą Jack Nicholson nie pasował do wyobrażenia Jokera, który wydawał się wyższy i smuklejszy, ale gesty, mimika i śmiech na stałe zapisały się nie tylko w mojej pamięci. Nicholson zdołał dołożyć coś od siebie, ale zachował dużo cech charakterystycznych postaci.

Nowy film o Jokerze

Heath Ledger to zupełnie inna para kaloszy. Ekscytację zapowiedzi pojawienia się Jokera w sequelu „Batman Początek” pamiętam do dzisiaj, ale ogłoszenie jego Ledgera w „Mrocznym Rycerzu” wywołało falę krytyki. Jak się okazało, Christopher Nolan wi(e)dział coś, czego nie dostrzegł nikt inny. Rola prawdopodobnie pogłębiła depresję aktora, który targnął się na własne życie, ale na stałe zapisał się w historii kinematografii jako jeden z najlepszych czarnych charakterów, jakich widział kinowy ekran. Obłęd, chaotyczność i pomysłowość w połączeniu z wizerunkiem Jokera z „The Dark Knight” nigdy nie będą powtórzone.

Kilka słów należy się także Jokerowi… Marka Hamilla. Aktor, który kojarzony jest przede wszystkim z postacią Luke’a Skywalkera z „Gwiezdnych Wojen”, udzieliłgłosu arcywrogowi Batmana w kultowej animacji Batman: The Animated Series oraz wielu innych produkacjach z DC Animated Universe. Jego śmiech odbija się echem w mojej głowie od ponad 2 dekad….

Najważniejszym pytaniem jakie teraz zadają sobie fani nie jest wcale to dotyczące samej postaci. O wygląd czy grę aktorską martwić się nie powinniśmy – takie jest moje zdanie. Fundamentalna może okazać się historia, gdyż nie wiadomo, którą z wizji wybiorą twórcy. Fani doskonale wiedzą, że Joker wielokrotnie wymanewrowywał Batmana na manowce, opowiadając mu przy okazji ich spotkań przeróżne wersje tego, jak stał się człowiekiem, który się śmieje. Hollywood Reporter zwraca uwagę, że studio już zdecydowało o postawieniu na głęboką, mroczną i skomplikowaną opowieść, zamiast masy efektów specjalnych i towarzyszącego im rozmachu.

Zdjęcia: DC Comics, Warner Bros.