4

Jak i gdzie tanio kupować smartfony? Na co zwracać wtedy uwagę i czego unikać?

Najniższa oferta w porównywarce cenowej nie oznacza wcale, że to najlepsze miejsce do zakupu smartfona. Bańka tanich sklepów właśnie pękła, a klienci zaczną bardziej uważać na to gdzie i w jaki sposób robią zakupy. Podpowiadamy gdzie kupować taniej smartfony i na jakie rzeczy koniecznie zwrócić uwagę przed nabyciem urządzenia.

Ktoś sprzedaje o wiele taniej niż wszyscy inni? Powinna zapalić Wam się w głowie czerwona lampka

Nikt nie chce przepłacać. I nie ma znaczenia czy chodzi o smartfon, czy pomidory. Kiedy w dyskoncie pojawia się promocja, ludzie zaznaczają ją w gazetce czerwonym markerem i pędzą co sił w nogach by kupić jak najwięcej. Jeśli da się to zamrozić, biorą dodatkową siatkę. Finał jest taki, że towar szybko się rozchodzi, a następnego dnia po promocyjnym produkcie nie ma śladu, choć akcję zaplanowano na cały tydzień. To samo dzieje się kiedy jakiś sklep z elektroniką decyduje się na podobną promocję. Czasem efektem jest brak towaru na stronie już po kilku minutach od uruchomienia promocji, czasem klienci zalewają okolice sklepu i biją się z ochroną.

Upolowanie telefonu na tego typu akcji często graniczy z cudem – ale jeśli się uda, w kieszeni zostaje kilkaset złotych. Problem z takimi promocjami jest jeden – na ogół chodzi o ograniczoną pulę urządzeń i jeśli ktoś zbyt długo zwleka, musi obejść się smakiem. Mi w ubiegłym roku sprzątnięto sprzed nosa dwa Apple Watche, bo chciałem się jeszcze z tą ofertą “przespać”. Ostatecznie trzeciej już nie odpuściłem i udało mi się wyrwać urządzenie kilkaset złotych taniej u oficjalnego resellera Apple – kilka minut po złożeniu zamówienia towar w tej cenie nie był już dostępny i wróciła standardowa oferta.

Podobnie dzieje się oczywiście podczas Black Friday czy Cyber Monday, choć w ostatnim roku dało się zauważyć, że zamiast skupiać się na jednym dniu, wiele sklepów wprowadziło promocje przez cały tydzień. Faktycznie sprzęty były trochę tańsze, ale nie na tyle, by od razu się na nie rzucać. Zasada jest jednak prosta – lepiej kupić coś w promocji niż płacić standardową cenę.

Kiedy jednak szukacie konkretnego smartfona i przeglądacie porównywarki cenowe typu ceneo.pl lub skąpiec.pl, na pewno nie umknie Wam jeden powtarzający się scenariusz. Większość ofert sieciowych sklepów z elektroniką oraz stacjonarnych marketów posiadających swoje sieciowe oferty ma urządzenie w dość podobnej cenie. Czasem różnica wynosi 50 złotych, czasem 100 złotych, choć kiedy przyjrzeć się bliżej ofertom zdarza się, że ta maleje gdy porównać koszty przesyłki. Większość ofert jest jednak dość podobna. Zdarzają się jednak wyjątki gdzie bez znaczka “promocja” lub “obniżka” to samo urządzenie kosztuje kilkaset złotych mniej. Choć na chwilę pisania tego tekstu powinienem użyć czasu przeszłego, bo po aferach z Bestcena czy Dragonist, tego typu oferty zaczęły znikać z porównywarek cenowych.

Podstawowa zasada funkcjonowania każdego sklepu jest prosta – ma zarabiać sprzedając towar. Jeśli więc smartfon kosztuje w nim kilkaset złotych mniej niż u konkurencji, w głowie powinna zapalić Wam się czerwona lampka. To moment, w którym warto zadać sobie pytanie, jak to jest w zasadzie możliwe? Doskonale rozumiem, że widząc niższą cenę portfel sam się otwiera, a Wy czujecie, że w takim układzie kupując urządzenie w standardowej cenie pozostałych sklepów będziecie frajerami. Ostatecznie Bestcena musiała wstrzymać sprzedaż z uwagi na kontrolę Urzędu Skarbowego, a jak doniósł Spider’s Web, sklep nie sprzedawał, a wynajmował smartfony – co było zapisane w dość długim i zawiłym regulaminie. Wcześniej słyszałem, że niższe ceny w tym sklepie wynikają z innego kanału dystrybucji, gdzie urządzenia sprowadzane są z innych krajów. Jak to wpływa na ewentualną gwarancję w Polsce? To jedno z pytań, które warto sobie zadać kupując dużo tańsze urządzenie. Oczywiście po tym jak dokładnie przeczytacie regulamin sklepu i dojdziecie do wniosku, że wszystko jest z nim w porządku. W takiej Bestcenie okazało się bowiem, że jednak w porządku nie jest.

Smartfon z Chin. Tanio, ale ryzykownie

Oddzielną kwestią są chińskie sklepy sprzedające chińskie smartfony. Ceny często są dużo bardziej atrakcyjne niż w polskich sklepach. Niska cena za wybrany telefon może (choć nie musi) wiązać się z pewnymi pułapkami, w które jednak warto nie wpaść. Może się okazać, że smartfon nie obsłuży pracujących w Polsce sieci i częstotliwości (EGSM900, GSM900 oraz GSM1800). Czy na pewno znajdziemy w nim polski język i ostatecznie dostaniemy skierowane do Europy aktualizacje? W razie wątpliwości warto zapytać sprzedawcy, który potwierdzi, że zakupiony u niego telefon zadziała w naszym kraju.

Kolejną kwestią jest gwarancja, choć w tym zakresie nastąpiły w ostatnich latach zmiany. Sprowadzony z chińskiego sklepu smartfon może jednak nie zostać przyjęty przez polski serwis producenta – to też warto wcześniej sprawdzić choćby na forach internetowych gdzie potwierdzicie lub wykluczycie taki problem zanim nastąpi. Dodatkowo na AliExpress można wykupić dodatkową gwarancję. W razie awarii można oczywiście skorzytać z lokalnego serwisu GSM, który pewnie naprawi smartfona, ale trzeba będzie za to zapłacić.

Kolejną pułapką może okazać się cło. Temat pojawia się co jakiś czas w sieci. Polski rząd cały czas pracuje nad tym by jak najmocniej uszczelnić VAT na przesyłki wysyłane z chińskich sklepów. Niektórzy producenci wysyłają swoje urządzenia z magazynów w Unii Europejskiej, wtedy problem z ewentualnym cłem nie będzie Was dotyczyć. Sam decydując się na zakup OnePlusa 6 w oficjalnym sklepie producenta zaoszczędziłem kilkaset złotych względem aktualnej ceny urządzenia u polskich sprzedawców. Te różnice się zatarły po tym jak firma oficjalnie zaczęła sprzedawać swoje smartfony w Polsce, jednak zamawiając miałem pewność, że urządzenie zostanie wysłane z Europy, więc nie bałem się ani cła, ani długiego czasu dostawy.

Decydując się na smartfona z chińskiego sklepu trzeba też pamiętać, że przesyłka nie dotrze do Was w 2-3 dni, raczej w 2-3 tygodnie albo i później. Jeśli jednak wszystko jest w porządku, dla tych kilkuset złotych warto poczekać. Bo różnice w cenach potrafią być naprawdę znaczące.

Jest też oczywiście nasze rodzime Allegro, choć tu można mówić o totalnej samowolce. Na pewno przeglądając tańsze oferty warto zagłębić się w ich opis i jeśli pojawiają się jakieś wątpliwości, kontaktować się bezpośrednio ze sprzedawcą. Odklikując “nowe” w filtrach wyszukiwania najniższe oferty cenowe mogą okazać się sprzętami powystawowymi albo urządzeniami typu refurbished, czyli naprawionymi smartfonami pochodzącymi z serwisu producenta. Czy to sprzęt gorszej kategorii? Niekoniecznie – w końcu wadliwy element został wymieniony, a i dostajemy na urządzenie gwarancję. Zdecydowanie gorzej jest z egzemplarzami powystawowymi – nie będą to raczej zapakowane w pudełko i folię smartfony stojące w szklanej gablotce, ale urządzenia które bierzecie w dłoń odwiedzając sklep. Tu komuś upadnie, tam się porysuje, do tego nikt tak naprawdę nie wie jak długo sprzęt stał włączony na wystawie i jak wygląda kondycja jego baterii. Kilka stówek taniej na nowym iPhonie wygląda jak super okazja, ale może się wiązać ze sporym ryzykiem.

Na różnego rodzaju serwisach aukcyjnych pojawiają się również nowe smartfony, które sprzedający kupił za grosze przedłużając abonament u operatora. Ma już jednak swój telefon i nie potrzebuje drugiego – wie, że raczej nie sprzeda go w cenie identycznej jak sklepowe oferty, więc wycenia trochę niżej. “Urządzenia włączonego żeby sprawdzić czy działa” raczej bym nie kupował, ale sam lata temu nabyłem w ten sposób HTC G1 dostając od sprzedawcy z Allegro nowe, zafoliowane pudełko do ręki, a w drugą złapałem dokumenty potwierdzające zakup u operatora.

Serwisy śledzące promocje. Warto z nich korzystać

Szukając promocji na wybrane urządzenie warto odwiedzać serwisy zajmujące się ich wyszukiwaniem. Wiele dużych i małych stron poświęconych technologiom często publikuje wpisy z promocjami, jednak niektórzy zdecydowali się również całkowicie oddać sprawie.

Największą popularnością cieszy się w Polsce pepper.pl. Platforma co chwila raczy użytkowników promocjami na wszelakie produkty – od plecaków, przez ubrania aż do ketchupów. Wystarczy jednak kliknąć odpowiedni dział (elektronika) by przebierać w ofertach promocyjnych związanych ze sprzętami albo zawęzić poszukiwania do „telefony i smartfony”. Jest tego naprawdę sporo, na Pepperze znajdziecie zarówno oferty z polskich sklepów internetowych, stacjonarnych jak również zagranicznych. Oferty znajdowane są przez użytkowników, więc to tak naprawdę specyficzne forum internetowe – weryfikacja też leży po stronie użytkowników, więc od razu pod ofertą warto przeczytać komentarze żeby sprawdzić czy faktycznie promo jest tak dobre i czy wciąż funkcjonuje (dodatkowo użytkownicy dzielą się tam kodami zniżkowymi jeśli takie działają).

Polecam również zapoznać się z naszą stroną z promocjami – zeropln.antyweb.pl. Ekipa odpowiedzialna za serwis weryfikuje wszystkie znalezione w sieci promocje i sprawdza, czy faktycznie cena jest atrakcyjna – jeśli tak, wpis ląduje na stronie. Jeśli promocją nie ma sensu się interesować, nie zostaje opublikowana.

Mam nadzieję, że te rady okażą się przydatne i uda Wam się kupić smartfony w atrakcyjnych cenach. Jestem też bardzo ciekawy jak Wy kupujecie telefony, na co zwracacie uwagę i jakimi kryteriami kierujecie się wybierając sklep, w którym zostawicie swoje pieniądze.

grafika: 1, 2