53

Jak dokładnie w Polsce potrafimy skopiować zagraniczny serwis – bardzo dokładnie

O Pinterest.com jest głośno w zagranicznych mediach. Niektórzy mówią, że rośnie nowy znaczący podmiot w internecie. Jeśli do tej pory nie natknęliście się jeszcze na ten serwis to wyjaśnię, że jest to pewnego rodzaju tablica na której przypinamy znalezione w sieci rzeczy (głównie zdjęcia). Możemy grupować je na osobnych tematycznych tablicach, komentować oraz wyrażać swoje […]

O Pinterest.com jest głośno w zagranicznych mediach. Niektórzy mówią, że rośnie nowy znaczący podmiot w internecie. Jeśli do tej pory nie natknęliście się jeszcze na ten serwis to wyjaśnię, że jest to pewnego rodzaju tablica na której przypinamy znalezione w sieci rzeczy (głównie zdjęcia). Możemy grupować je na osobnych tematycznych tablicach, komentować oraz wyrażać swoje uznanie lajkami.

Po co się w to bawić? Możemy zbierać ulubione zdjęcia kotów, albo pomysły na sylwestrową kreację czy też budować katalog z meblami które planujemy kupić. Pomysłów na wykorzystanie tego narzędzia jest dość sporo. Uznanie inwestorów pojawiło się dla Pinterest dość szybko i to w postaci kilkudziesięciu milionów dolarów (jak podaje Crunchbase). Popularność też rośnie i ponoć serwis osiągnął już ponad 7 milionów unikalnych użytkowników.

Szał? Dla mnie trochę to wygląda tak, że duży ruch w sieci w okół Pinterest został nieco siłowo nakręcony. Szczególnie doniesienia o tym jaki wpływ potrafi on mieć na sklepy detaliczne w sieci są dla mnie mocno dyskusyjne. No ale może się nie znam, może nie czuję tego narzędzia a może jeszcze go na tyle dobrze nie poznałem (bawię się nim właśnie).

Tematem jednak jest sztuka kopiowania Pinterest, która w naszym kraju rozwinęła się aż za dobrze. Nie wiem czy powstało jakieś narzędzie do generowanie tego typu serwisów ale z dużym uznaniem patrzę jak dokładnie skopiowaliśmy ten pomysł i jego wykonanie.

Zobaczcie zresztą sami:
Oryginał:

Nie nasza kopia (jak się okazało) pinspire.pl

Nasza kopia zszywka.pl by szafa.pl!

Zagraniczna kopia pinblr.com

Prawda, że jesteśmy nieźli? Gdyby ten wysiłek skoncentrować tylko na czymś własnym nawet inspirowanym na zagranicznych pomysłach to bylibyśmy wielcy w tej branży. Oczywiście to nie jest tylko nasza domena ale w tym przypadku muszę przyznać, ze trochę zaszaleliśmy.

Aktualizacja – wygląda na to, że za szybko oceniłem – nasz potencjał nie jest jednak wyjątkowy bo dwa z powyższych serwisów to nie dzieło naszych rodaków :)