Mobile

Jak bardzo media technologiczne są niekonsekwentne - na przykładzie OnePlus X

JS
Jakub Szczęsny

Jak idzie o naprawianie czegokolwiek - to owszem, ...

36

Żeby nie było. Nie chcę tym wpisem zdenerwować fanów chińskiej marki, która co i rusz "chce" zabijać flagowce. W istocie, smartfony tego producenta oferują naprawdę bardzo wiele za relatywnie niską cenę. Nic więc dziwnego, że każda premiera OnePlus cieszy się takim zainteresowaniem. Jednak chciałbym...

Żeby nie było. Nie chcę tym wpisem zdenerwować fanów chińskiej marki, która co i rusz "chce" zabijać flagowce. W istocie, smartfony tego producenta oferują naprawdę bardzo wiele za relatywnie niską cenę. Nic więc dziwnego, że każda premiera OnePlus cieszy się takim zainteresowaniem. Jednak chciałbym jeszcze wrócić do sprawy HTC i podobieństwa do iPhone'a. Popatrzcie na OnePlus X. No i co?

OnePlus jest piękny, solidnie wyposażony i...

Zbyt podobny do iPhone'a. Zaprezentowane urządzenie charakteryzuje się w mojej ocenie (miejcie to na uwadze, zanim napiszecie, że wypisuję dyrdymały) tak bardzo podobnym designem do urządzeń Apple, że gdy zapoznawałem się z tym sprzętem, nie specyfikacja interesowała mnie najbardziej, lecz wygląd słuchawki. Ten nie jest co prawda zerżnięty z Apple "toćka w toćkę", natomiast dziwi mnie to, że owego faktu właściwie w mediach nie odnotowano. Natomiast zrobiono szum wokół HTC i modelu One A9. Przy czym jedna z hipotez mówi, że HTC mocno postarało się o to, by w taki sposób mówiono o tym również kontrowersyjnym modelu. Idąc dalej tym tropem - można by było stwierdzić, że marketing HTC wyznaje zasadę, że nie ważne jak się mówi - ważne, że w ogóle cokolwiek się na ten temat pojawia.

Z pewnego poziomu podobieństwa HTC One A9 do iPhone'a zrobiono prawdziwą, technologiczną telenowelę, gdzie (nie boję się tego powiedzieć) ja zaprezentowałem bodaj najbardziej wyważoną opinię. Po pierwsze - w świecie technologii mobilnych trudno o innowacje i pewne trendowe schematy będą powielane. Jako, że funkcję arbiter elegantiarum na rynku obecnie posiada właśnie Apple, producenci w mniejszym, lub większym stopniu będą do niego nawiązywać. Niech coś stanie się modne w kobiecym ubiorze, to nagle wszystkie damy będą wyglądać podobnie, choć przecież ubierają się one w różnych sieciówkach. Tak, do technologii już dawno wkroczyła moda i z tym należy się pogodzić.

OnePlus X - winny niewinny

Smartfon zadebiutował na rynku być może z nieco leciwą obecne specyfikacją, jednak umówmy się - dla niektórych okaże się być ona naprawdę wystarczająca. W środku zatyka czterordzeniowy Snapdragon 801 taktowany zegarem 2,3 GHz. Użytkownik będzie mógł skorzystać z aż 3 GB pamięci RAM, co na pewno pozwoli na swobodną pracę nawet w kilku aplikacjach. Front urządzenia pokrywa 5-calowy ekran o rozdzielczości Full HD wykonany w technologii AMOLED. Za pracę urządzenia odpowiadać będzie Android 5.1.1 oparty na nakładce Oxygen OS. Na dane użytkownik otrzyma zaś 16 GB, co może zostać powiększone o 128 GB dzięki kartom microSD. W urządzeniu zastosowano ponadto całkiem przyjemny zestaw kamer - 13 MP z tyłu oraz 8 MP z przodu. Nad zasilaniem czuwać będzie bateria o rozsądnej pojemności 2525 mAh.

Spójrzcie jednak na zdjęcia. Idąc tropem urządzenia sobie z HTC trampoliny, na którą wparowuje się w glanach, OnePlus X powinien zostać wciągnięty na swego rodzaju listę hańby. Tymczasem - jak zdążyłem się zorientować, żadne media nie wspominają choćby w akapicie o tym, że mamy do czynienia z iPhone'ową inspiracją. Trochę się poirytowałem - bowiem to dowód dla mnie, że poprzednia sytuacja z HTC nie była wcale troską o czyjś wysiłek intelektualny włożony w stworzenie miłego dla oka smartfona, lecz pędem ku pustym klikom, okraszonym zresztą pustą i szkodliwą opinią. Spójrzcie, jak wszystko pięknie się układa. Wyjaśniłem wcześniej, że technologie to również moda. Wspomniałem o tym na przykładzie HTC i jego podobieństwa do urządzenia Apple. Powiedziałem o tym, że trudno jest dzisiaj nie zahaczyć o inspiracje jakimkolwiek producentem. Doszliśmy do tego, że HTC odpiera zarzuty - dosyć trafnie, bowiem można by było wywnioskować, że to właściwie Apple skopiowało niektóre rozwiązania designerskie z HTC. No i co? Telenowela na poziomie naszego rodzimego tasiemca. Maciej Sikorski świetnie to podsumował na innym przykładzie - opinie w Internecie niekoniecznie trzeba brać absolutnie na poważnie.

Z tą opinią jest podobnie. Ale to Wasz wybór.

Grafiki: OnePlus.net

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu