2

Ja – sprzątaczka, niewolnik, partner seksualny – Robot

Niezależnie od tego czy chcemy, czy nie roboty prawdopodobnie w najbliższej przyszłości będą sukcesywnie wdzierały w coraz dalsze połacie naszej codzienności, a fikcja przedstawiana w hollywoodzkich blockbusterach będzie powoli stawała się rzeczywistością. Już teraz rodzi to wiele punktów zapalnych natury etycznej dotyczących wykorzystania sztucznej inteligencji, jednak wszystko będzie zależało od tego czy społeczeństwa będą gotowe […]

Niezależnie od tego czy chcemy, czy nie roboty prawdopodobnie w najbliższej przyszłości będą sukcesywnie wdzierały w coraz dalsze połacie naszej codzienności, a fikcja przedstawiana w hollywoodzkich blockbusterach będzie powoli stawała się rzeczywistością. Już teraz rodzi to wiele punktów zapalnych natury etycznej dotyczących wykorzystania sztucznej inteligencji, jednak wszystko będzie zależało od tego czy społeczeństwa będą gotowe na przyjęcie w swe szeregi wytworów własnej cywilizacji. Czy pozwolimy robotom przejąć odpowiedzialność za opiekę nad starszymi i chorymi albo zasiąść za kierownicą samochodu? A co powiecie na sex z robotem?

Wymienione przeze mnie wyżej pytania stały się podstawą do przeprowadzenia przez  HuffPost i YouGov badania mającego na celu zbadanie, co ludzie myślą o perspektywach rozwoju robotyki i jak odnajdują się w przyszłości wypełnionej przez roboty. Jak zauważa Dr. Leila Takayama z Standord University: „badani preferują dzielenie się obowiązkami z robotami niż zastępowanie przez nich ludzi na stanowiskach pracy”.1

Trzeba jednak przyznać, że ankietowani wyrażali dość pozytywne opinie o szybkości rozwoju branży robotów, gdyż aż 58 % z nich stwierdziło, że do 2030 roku będą one sprzątać nasze domy, a 46 %, że prowadzić auta. Jeśli chodzi o to drugie, to wydaje się, iż może to nastąpić znacznie szybciej, gdyż powstają już samochody zdolne do samodzielnego podróżowania. Niestety na drodze ich rozwoju często staje prawo, które jak to zwykle bywa (a w Polsce mamy wiele tego rodzaju przykładów) nie nadąża za rozwojem technologii.2

Co mnie osobiście dziwi, jedynie co trzeci ankietowany chciałby mieć swojego mechanicznego sługę. Jednak należy w tym miejscu wziąć pod uwagę fakt, że z początku ludzie przeważnie odnoszą się z nieufnością do nowych technologii, zwłaszcza tak bardzo zintegrowanych z ich życiem jak pomysł „prywatnego niewolnika”. Palącym problemem może być też kwestia ochrony prywatności.3

Prawie połowa z badanych była zdania, że wojny przyszłości będą wojnami robotów („Terminator” się kłania…), a co czwarty z nich uważał, że będą one spełniały funkcje nieco bardziej pacyfistyczne i opiekowały się starszymi. Jednak aż 58 % nie pozwoliłoby, aby robot zajmował się ich bliską osobą.4

A teraz przechodzimy do najbardziej pikantnej części sondy, dotyczącej stosunków seksualnych z robotem, w której badani okazali się dość konserwatywni. Choć ciężko jest jednoznacznie ocenić czy 9 %, które zdecydowałoby się na sex z robotem do dużo czy mało…5

Interesująco sformułowane zostało także ostatnie pytanie, które znacząco podzieliło pytanych, a dotyczyło tego czy skorzystanie z usług seksualnych robota należałoby uznać za zdradę. Analitycy w tym przypadku brali pod uwagę także wiek ludzi, co doprowadziło do wyciągnięcia wniosków, że im człowiek jest młodszy, tym bardziej „pro-roboci”, a im starszy tym bardziej im przeciwny.

Z badania można więc wyciągnąć wniosek, że upowszechnianie się robotów mogłoby w przyszłości zaogniać konflikt pokoleń. A jaki jest Wasz stosunek do tej sprawy. Robot jako sprzątaczka, niewolnik i partner seksualny – wszystko czy nic?

Foto