Apple

iWatch (Watch) zaprezentowany!

Maciej Sikorski
69

iWatch pojawiał się w branżowych plotkach już od kilku lat. w tym przypadku Apple nie musiało nic robić, by sprowokować konkurencję do działania - wystarczyły pogłoski o pracach nad produktem. Konkurencja zakasała rękawy i zaczęła prezentować swoje rozwiązania. Ostatnie miesiące pokazały, że rynek s...

iWatch pojawiał się w branżowych plotkach już od kilku lat. w tym przypadku Apple nie musiało nic robić, by sprowokować konkurencję do działania - wystarczyły pogłoski o pracach nad produktem. Konkurencja zakasała rękawy i zaczęła prezentować swoje rozwiązania. Ostatnie miesiące pokazały, że rynek smartwatchy szybko się rozwija, przynajmniej pod względem liczby prezentowanych modeli. Reakcje klientów, analityków, mediów nie były jednak hurraoptymistyczne - branża czekała na iWatch. Zegarek, który redefiniuje ten segment.

Nie ma co ukrywać: oczekiwania wobec tego urządzenia były ogromne. Spekulowano, że Apple zmiecie z rynku produkty konkurencji i pokaże, jak to się robi. Spodziewano się, że będzie to tak mocne uderzenie, jak swego czasu iPhone oraz iPad. Poprzeczka została zawieszona naprawdę wysoko.

Apple poszło w kierunku biżuterii. Prostokątny czasomierz z zaokrąglonymi rogami. Metalowa obudowa. Ludzie zebrani w sali przywitali nowy produkt brawami. Na stojąco. Funkcje fitness, śledzenie zdrowia użytkownika.

Cook przekonuje, że nie zmniejszyli iPhone'a i nie wsadzili go na rękę - opracowali produkt od początku. Stworzyli coś zupełnie nowego i widać, że są z tego dumni. W urządzeniu używa się... pokrętła - to nim sterujemy sprzętem. Pozwala np. przybliżać mapę. Ekran dotykowy. Uruchamia się, gdy użytkownik podnosi rękę. Jest Siri, wbudowany głośnik, szafirowe szkło. Sprzęt wykorzystuje GPS z iPhone'a, ładowanie bezprzewodowe. To ma być zegarek, a nie technologia ubieralna.

Sprzęt rozpoznaje siłę nacisku na ekran, przewidziano trzy wykończenia i dwa rozmiary (jest stosunkowo mały), ale można eksperymentować z paskami. Każdy znajdzie coś dla siebie. Będą zarówno sportowe wersje dobre do biegania po parku, jak i ekskluzywny model pokryty złotem. Klawiatury brak - na wiadomości trzeba będzie odpowiadać dyktując tekst. Lub korzystając z obrazków - animowane, trójwymiarowe emotikony. Są funkcje, z których korzysta się w telefonie: galeria zdjęć, odtwarzacz muzyczny, kalendarz, mapy, książka adresowa, iMessage. Na pokładzie znalazł się akcelerometr, postawiono na wodoszczelność.

Zazwyczaj to Samsung pokazywał podczas konferencji dziwne funkcje, których potem nikt nie używał. Tym razem to Apple rysuje ryby na ekranie Watcha. Niby redefiniowali smartwatch, ale zrobili z tego gadżet do zabawy. Pewnie się sprzeda i ludzie oszaleją na jego punkcie, ale trudno dostrzec tu czynnik wow.

Z pomocą iWatcha można tweetować, otwierać drzwi w swoim pokoju hotelowym (w konkretnej sieci), znaleźć swój samochód (BMW). Zegarek będzie motywował do tego, by użytkownik dbał o swoje zdrowie. Na tym polu działają dwie aplikacje Fitness oraz Workout. Może być używany jako walkie-talkie, do podglądu modułu foto w smartfonie.

Brak informacji dotyczących baterii. zbyt wiele nie wiadomo też na temat modułów łączności. Sprzęt współpracuje z iPhone'ami od piątki w górę. Cena? 349 dolarów (od tej startuje). Na rynku pojawi się w roku 2015.

Co jest najdziwniejsze? Nazwa: Watch Firma zrezygnowała z "i" na początku.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

ApplepremieraiWatchhotmobile