iphone xr
15

iPhone Xr najczęściej wybieranym iPhone’em, ale o wielkim sukcesie nie ma mowy

iPhone Xr nie sprzedaje się źle, ale przebojem również nie został. Powoli wzrasta za to liczba osób, które przesiadają się z Androida na iOS.

Apple od jakiegoś czasu nie publikuje już dokładnych statystyk dotyczących liczby sprzedanych iPhone’ów. Gigant z Cupertino słusznie uznał, że skoro wszystkie nowe modele są absurdalnie drogie, lepiej chwalić się ilością zarobionych pieniędzy. Na szczęście, na pomoc przychodzą firmy analityczne, które robią to, co potrafią najlepiej – analizują. Tym razem, dzięki badaniom Consumer Intelligence Research Partners, dowiedzieliśmy się, jak poradził sobie iPhone Xr w pierwszym miesiącu obecności na rynku.

iPhone Xr sprzedaje się przyzwoicie, ale Apple liczyło pewnie na więcej

Mniej więcej co trzeci sprzedany w listopadzie iPhone był właśnie nowym, nieco tańszym od Xs-ów modelem. Skumulowane siły iPhone’a Xs oraz Xs Max zdobyły z kolei 35% udziałów. Klienci bardzo chętnie sięgali również po podstawową „Ósemkę” z zeszłego roku. Czy Xr zaliczył udany debiut? Cóż, sprzęt sprzedał się w stosunku do pozostałych modeli Apple trochę lepiej, niż w zeszłym roku X, który pojawił się w sklepach w podobnym okresie. Pamiętajmy jednak, że X odstraszał wielu fanów marki wysoką ceną (wtedy nie byliśmy jeszcze przyzwyczajeni), a użytkownicy, którzy telefonami na co dzień się nie interesują, mogli nieco się bać zupełnie nowej stylistyki.

Fakt, że mniejszy  iPhone 8 cieszy się takim powodzeniem sugeruje moim zdaniem, że cena Xr-a jest za wysoka, a według wcześniejszych doniesień, Xr nie spełnił pokładanych w nim nadziei sprzedażowych. Źle nie jest, ale hitem nazwać go nie można.

Przesiadki z Androida na iOS coraz popularniejsze

Raport przyniósł też inne interesujące informacje. Wizualne odświeżenie całej rodziny iPhone’ów mogło mieć wpływ na zwiększenie się liczby osób, które wskakują na pokład iOS po przygodzie z Androidem. W zeszłym roku stanowiły one 11% wszystkich konsumentów wybierających smartfony z jabłkiem, teraz już 16%. Zdecydowana większość kupujących to jednak wciąż ludzie związani z kolejnymi generacjami iPhone’ów od lat. Ciekaw jestem jakie zmiany przyniosą kolejne iPhone’y we wrześniu 2019, ale jak widać, Apple bazuje przede wszystkim na oddanych fanach marki. Telefony nie muszą być więc przełomowe i olśniewające – wystarczy, by trzepoczące zalotnie rzęsami Galaxy S10 czy Huawei P30 nie dawały iOS-owcom zbyt wielu powodów do zmiany systemu.

Tymczasem pozostaje trzymać kciuki za to, by Apple przyznało, że niższa od oczekiwań sprzedaż Xr-a ma związek z kwotą, jaką należy za niego zapłacić. W przeciwnym razie możemy pożegnać się z choć trochę tańszymi iPhone’ami na kilka lat, tak jak po wprowadzeniu na rynek modelu 5C. Po porażce tego urządzenia, na wcielenie w życie kolejnego podobnego pomysłu czekaliśmy ponad dwa i pół roku.