102

Czy znowu zostanę iPhonowcem? HAHAHA?

Serwery się palą, ludzie czekają na pokaz nowego iPhone, tymczasem na konferencji... pokaz Apple Watch (nikogo), pokaz Apple TV (nikogo)..., i kiedy głowa zbliżała mi się niebezpiecznie do klawiatury... pokazali jak wygląda film w 4K z iTunes...litości.

Tak zupełnie na poważnie. Androidowcem jestem tak samo długo jak Applowcem. Regularnie zmieniam platformy, bo po pierwsze lubię zmiany, a po drugie dobrze jest znać i korzystać z obu platform. Apple i jego iPhone wygrywa u mnie, jeśli chodzi o prostotę i integrację z innymi urządzeniami. Android to natomiast otwarte morze możliwości, Google Pay i wiele innych rozwiązań dostępnych dzięki otwartemu NFC itp. Niestety, Apple oferuje wiele rozwiązań, które w Polsce jeszcze nie są dostępne.

Każda platforma ma swoje wady i zalety i nigdy nie podjąłbym się oceniać, która jest lepsza.

Wracając jednak do nowego iPhona. Zanim kompletnie usnąłem, postanowiłem napisać wstępniak do tego felietonu…, i nagle pokazali iPhone 8. Patrzę uważnie i nie wierzę, na pierwszy rzut oka wygląda tak samo. Wygląda jak premiera kolejnej wersji z rozszerzeniem S na końcu. Bez radykalnych zmian z delikatnym tuningiem wyglądu. Gdzie jest iPhone na którego czekałem? Patrzę i widzę nowe specyfikacje, szybszy, lepszy itp. I kiedy już traciłem nadzieję pojawił się iPhone X na którego wszyscy czekali.

iPhone X

iPhone X

Iphone X ma być tym, czym dla branży było pojawienie się pierwszego iPhona. Obustronnie szklany z Super Retina Display (AMOLED), z bardzo wąskimi ramkami i przekątną 5,8 cali. Do tego mamy Face ID i właściwie wszystko, o czym mówiły wcześniejsze plotki. Wspomniałem, że będzie super szybki i będzie pracować na baterii 2h dłużej niż iPhone 7?

Wygląda to wszystko naprawdę dobrze i coraz bardziej kusząco. Wprawdzie FaceID czy AR nie robią jeszcze na mnie takiego wrażenia, ale warto pamiętać o tym, że Apple daje narzędzia. To developerzy natomiast wyciskają z niego to, co najciekawsze i najbardziej potrzebne.

W sumie to FaceID może nas uchronić przed wieloma nieprzyjemnymi sytuacjami. Wyobrażam sobie apkę AntyAlkohol. Po pijaku czy na kacu nie zadzwonisz i nie wyślesz głupiego SMS-a :) To jest pewnego rodzaju rewolucja.

Niestety, jak na Apple przystało z ceną poszli bardzo szeroko – 999 USD za telefon? (polskie ceny nowych iPhonów)!? Tutaj możnaby zrobić listę rzeczy, które można kupić w tej kwocie. Znalazłby się na nim bardzo dobry PC, dobry laptop, dobry telewizor i wiele innych rzeczy. Apple jednak nigdy tanie nie było, tym bardziej, że mają klientów na produkty w tej cenie.

Moje oczekiwania, czyli rachunek sumienia z iPhone X

iPhone X

Jakie moje wymagania spełnia iPhone X? Designe to dla mnie takie mocne 7/10. Niespecjalnie podobają mi się te srebrne ramki – nie wiem jednak jak wypada telefon w „dotyku”, kiedy zobaczy się go i pomaca samemu. Gdybym miał jednak wybierać sprzęt tylko pod względem wyglądu, to tutaj bym się wstrzymał. Uważam, że Samsungowy Note wygląda jednak ciekawiej.

AR i Face ID – lubię eksperymenty i to mnie kusi. Może teraz jeszcze nie pokażą tego, co naprawdę potrafi ta technologia, ale fajnie jest też obserwować na żywo jak się rodzą i rozpędzają.

Szybki i dobra kamera – to jest chyba standard, na który liczy każdy kupujący nowy telefon. W przypadku Apple w tym aspekcie raczej rozczarowania nie będzie. Razem z Samsungiem są liderami jeśli chodzi o jakość aparatów i kamer w telefonach. Przyznam natomiast, że zaciekawił mnie tryb poprawy jasności i różnych efektów fotograficznych, jakie można dobrać podczas robienia zdjęć. To może być kolejny krok popychający fotografię mobilną do przodu.

Podobnie pozytywne wrażenie zrobił na mnie wyświetlacz. Wreszcie OLED, wreszcie cieńsze ramki i lepsza jasności i gęstość pikseli + HDR. Dla mnie to rzeczy istotne, ponieważ coraz częściej treści wideo konsumuję na telefonie. A różnicę w jakości ekranów po prostu widać. Problemem jest natomiast dla mnie ramka z kamerami i czujnikami, która wgryza się w ekran jak głodny Reksio w szynkę. Może to przeszkadzać przy oglądaniu filmu.

Jest też bezprzewodowe ładowanie. Dobrze, że Apple nie zignorował tego trendu, ale umówmy się rewolucji nie ma. Liczyłem na coś więcej w tym względzie – własne lepsze rozwiązanie. Jak wiem bezprzewodowe ładowanie jest dużo wolniejsze od ładowania klasycznego w trybie szybkiego ładowania.

Muszę dotknąć

Podsumowując – nie wiem czy zostanę znowu iPhonowcem. Zabrakło mi trochę w modelu X niespodzianki. Czegoś, po czym zrobiłbym WOW. Nie wiem tylko czy dzisiejsza technologia jest do tego zdolna. Od Apple zawsze oczekujemy więcej, a oni przecież mają dokładnie te same bariery do przeskoczenia, co cały rynek. Kusi mnie natomiast perspektywa przetestowania nowości od Apple, czego by o nich nie powiedzieć, są nadal traktowani jak motor napędowy branży i słusznie.

Z drugiej strony, czeka nas jeszcze premiera nowego Huawei Mate – telefonu, który obecnie używam i bardzo sobie chwalę. No i jest jeszcze piękny i wydajny nowy Galaxy Note. Wybór nie jest łatwy, bo każdy z tych telefonów to klasa sama w sobie.

Na koniec o HAHAHA

Apple już dawno nie jest liderem innowacji, to co robią to korzystają z doświadczeń rynku aby wprowadzić potem nowe rzeczy do iPhona. Przecież AMOLED (i to od Samsunga), bezprzewodowe ładowanie, wodoodporność, ograniczenie ramek, FACEID – to wszystko już było. Anty fani Apple śmieją się więc głośno wytykając po kolei kto był pierwszy na rynku. Nokia na przykład pokazała bezprzewodowe ładowanie w 2012 roku – to byli innowatorzy. Wszyscy wiemy jak skończyła Nokia prawda?.

Apple wdraża nowości w swoim stylu – powoli – biorąc co najlepsze i poprawiając to co nie działało. Nie zawsze efekt jest krzykliwy i rewolucyjny ale zawsze jest on widoczny w ich przychodach i zyskach.

Możemy więc razem pośmiać się z innowacji Apple a oni i tak zrobią to co zawsze. Zarobią miliardy dolarów. Czy się nam to podoba czy nie tak będzie również tym razem.