14

Ta opcja w iPhone mogłaby przekonać do niego nawet hejterów. Kto wie, może jeszcze nie wszystko stracone?

Do niektórych informacji bardzo fajnie jest powrócić po latach. Moimi faworytami są te wszystkie opowieści na temat innych planów związanych z produktami, którym udało się wprowadzić niemałe zamieszanie na rynku — i w praktyce okazały się być prawdziwą rewolucją. Zasług iPhone'owi raczej nikt nie odmówi — i choć w 2019 to ZUPEŁNIE inny produkt niż zaprezentowany w 2007 pierwszy model, to jednak fajnie trafić na informacje takie jak te o planach firmy, które miały na starcie dostarczyć słuchawkom niezwykłych funkcji. Ot, jak Project OGRS — o którym dowiadujemy się po latach!

Zobacz też: AirDrop + żarty na poziomie nastolatków = kłopoty

iPhone mógł być najfajniejszym tekstowym walkie-talkie na świecie

12 lat po premierze rewolucyjnego urządzenia, The Information opublikowało raport w którym informują o Projekcie OGRS (Off Grid Radio Service), nad którym Apple pracowało z Intelem. Jako ciekawostkę można dodać, że w tej drugiej z firm nosił on nazwę Project Shrek. Giganci opracowywali moduł, który miał pozwolić zamienić smartfon w walkie-talkie. Ale z zupełnie innym podejściem do tematu, niż ma to miejsce teraz — po zainstalowaniu odpowiedniej aplikacji. No bo właśnie, zamiana smartfona z iOS lub Androidem, czy nawet Apple Watcha, w walkie-talkie to żadne wyzwanie. Wystarczą odpowiednie apki — i gotowe. Wszystkie one jednak działają w oparciu o sieci, które w razie problemów — uniemożliwiają nam kontakt. Nie zadzwonimy, wyślemy SMSa, ani nie skorzystamy z takich walkie-watalkie.

Zobacz też: Zagrożenie czyhające użytkowników Apple Card, którego nikt się nie spodziewał

Rozwiązanie które Apple opracowywało z Intelem polegało na stworzeniu bardziej klasycznego podejścia, opartego na niezależnym połączeniu między urządzeniami — i to działającego nawet na długich dystansach. Także w miejscach, gdzie próżno szukać dostępu do jakiejkolwiek sieci GSM czy WiFi. Miało być czymś w rodzaju walkie talkie, ale dla wiadomości tekstowych — przynajmniej na starcie. Bo nie jest wcale trudno wyobrazić sobie dalszy rozwój tej usługi na przestrzeni lat.

Im dłużej myślę na temat funkcji, tym bardziej żałuję, że nigdy nie doczekaliśmy się takich opcji w iPhone. Jasne, na otarcie łez mamy iMessage, ale to zupełnie nie ten kaliber. Projekt OGRS miałby szansę okazać się ogromną pomocą dla ludzi mieszkających / pracujących w miejscach, gdzie nie ma zasięgu. Do tego dochodzi też kwestia finansowa — jasne, przy planach naszych operatorów w 2019 mało kto jeszcze myśli o kosztach związanych z wysyłaniem SMSa czy nawet oglądaniu YouTube’a na telefonie, ale tych kilkanaście lat temu wcale nie było tak kolorowo. Ba, nie wszystkie kraje mają tyle szczęścia co my, są zakątki świata gdzie to wciąż potrafi być kosztowną zabawą. Wisienką na torcie byłaby łatwa komunikacja z towarzyszami podróży na zagranicznych eskapadach. No cóż — na tę chwilę można tylko gdybać i marzyć. Ruben Caballero, były już pracownik Apple który pracował nad tą opcją, mówi wprost, że na tę chwilę projekt jest wstrzymany. Może jeszcze nie wszystko stracone?

Zobacz też: Wszystko o iPhone (2019) oraz iPhone Pro. Ekran OLED dla każdego