66

iPhone SE 3. generacji. Wszystko co musisz wiedzieć o nadchodzącym najtańszym iPhone

Do premiery iPhone SE 3. generacji zostało jeszcze dużo czasu - ale powoli zaczynają dopływać do nas plotki od analityków rynku oraz leakerów. Co wiemy o nowej generacji najtańszego smartfona Apple?

iPhone SE to zawsze najtańszy smartfon w portfolio Apple. Zestaw kompromisów pozwala zaoferować naprawdę korzystną cenę — chociaż patrząc na zeszłoroczny model (zobacz: recenzja iPhone SE 2020) okazuje się, że to smartfon pełen sprzeczności. Z jednej strony archaiczny design i brak udoskonaleń które w głównej linii smartfonów Apple dostępne są już od wielu lat, z drugiej — najnowszy (na tamtą chwilę) procesor Apple A13 Bionic. Smartfon nie okazał się takim hitem sprzedaży, na jaki wielu liczyło — ale w swojej nietypowej kategorii radził sobie solidnie. Według analityków i ludzi karmiących nas wszelkiej maści przeciekami z zaufanych źródeł — iPhone SE trzeciej generacji miałby trafić do sprzedaży w pierwszej połowie przyszłego roku. Co o nim wiadomo?

iPhone SE 3 generacji – najnowsze informacje o tanim smartfonie Apple

Według najświeższych przecieków smartfon miałby trafić do sklepów w pierwszej połowie 2022 roku. Wiosenna premiera nie jest niczym zadziwiającym — to jesień jest zarezerwowana dla najnowszych flagowców. Wiosną Apple zaś… serwuje rozmaitości, które potrafią wymknąć się z wypracowanego latami schematu. I do nich właśnie świetnie wpasowuje się iPhone SE — zresztą zeszłoroczny model także debiutował wiosną, pod koniec kwietnia 2020. Według specjalizującego się w tematyce Apple analityka Ming-Chi Kuo, nowy iPhone SE ma być najtańszym smartfonem Apple ze wsparciem 5G. Ale trudno mi na tę chwilę wyobrazić sobie, że to będzie główna oś reklamowa nadchodzącego urządzenia — tym bardziej, że przecież androidowe smartfony z 5G można już nabyć za mniej niż 1000 złotych. Nie mam zaś złudzeń, że tutaj wszystko będzie kosztowało co najmniej dwa razy więcej.

Jak będzie wyglądał iPhone SE 3. generacji?

Przyznam że moim największym problemem z zeszłorocznym iPhone SE był jego wygląd. Nie dlatego że jest niezwykle kompaktowy i staroświecki, ale przycisk Początek oznacza, że nie ma tam jednej z moich ulubionych smartfonowych nowości: kamerki Face ID. Dotychczas widzieliśmy już rozmaite rendery rozmarzonych fanów które przedstawiały go bardziej jako nowe wcielenie iPhone Mini, ale analitycy w to raczej nie wierzą. Według nich całość będzie oferowała 4,7-calowy ekran LCD z przyciskiem oraz czytnikiem linii papilarnych, a całość ma bazować na znanej i lubianej konstrukcji z iPhone 8. Różnić je będą podzespoły: tutaj miałby znaleźć się procesor Apple A15 Bionic. Patrząc jednak na to, jak lubił przegrzewać się dotychczasowy model, brzmi to dość… abstrakcyjnie. Niestety, najprawdopodobniej nie będzie to także smartfon dla miłośników mobilnej fotografii — z dotychczasowych wieści wynika, że nowy model zaserwuje ten sam zestaw aparatów: 7 MP z przodu oraz 12 MP z tyłu.

Nie wygląda to zbyt interesująco – zwłaszcza przy zestawieniu z cenami iPhone 12 Mini

Nie będę ukrywał, że jeśli te informacje się potwierdzą to… będę mocno zawiedziony. Przede wszystkim dlatego, że z porównaniem do iPhone 12 mini wypada to bardzo słabo. Cena rekomendowana iPhone SE to 2199 złotych — i prawdopodobnie przy debiucie nowego modelu będzie podobnie (o ile nie drożej). Tymczasem 12 Mini nie idzie najlepiej, więc stale można go nabyć w promocjach. Dotychczas można go było nabyć nawet za 2700 złotych — i w mojej opinii będzie to znacznie lepszy wybór i kilka klas produktów dalej. Zakładając oczywiście, że te wszystkie rewelacje się potwierdzą.