21

iPhone 5 zostanie zaprezentowany
4 października? Tim Cook po raz pierwszy w nowej roli

Wydaje mi się, że premiera piątego iPhone’a nie wzbudza już takich emocji jak to miało miejsce we wcześniejszych przypadkach. Na taki stan rzeczy składa się kilka przyczyn. Jedną z nich jest na pewno wydłużony czas dzielący premierę czwartej i piątej generacji smartphone’a Apple. Według mnie jest to bardzo istotny czynnik, szczególnie wśród osób niezdecydowanych w […]

Wydaje mi się, że premiera piątego iPhone’a nie wzbudza już takich emocji jak to miało miejsce we wcześniejszych przypadkach. Na taki stan rzeczy składa się kilka przyczyn. Jedną z nich jest na pewno wydłużony czas dzielący premierę czwartej i piątej generacji smartphone’a Apple. Według mnie jest to bardzo istotny czynnik, szczególnie wśród osób niezdecydowanych w swoich decyzjach zakupowych.

Kolejnym bardzo ważnym czynnikiem jest rozwój i nasycenie rynku. W grupie osób oczekujących na iPhone’a 5 (tych luźniej związanych z marką), część nie wytrzymała i zakupiła już smartphone’y z Androidem. Natomiast wielu potencjalnych nabywców posiada już smartphone’y i nie czuje potrzeby ciągłej pogoni za nowością. Przyzwyczajenie jest w końcu drugą naturą człowieka oraz głównym wrogiem zakupów.

Mamy jednak również kilka powodów, dla których warto zainteresować się premierą nowego iPhone’a. Jednym z nich jest występ Tima Cooka – nowego prezesa Apple, który po raz pierwszy będzie reprezentował swoją firmę, w tej właśnie roli.

Blog All Things D podał dzisiaj informację, wedle której 4 października Apple zaprezentuje swój najnowszy smartphone. Konferencja prawdopodobnie będzie dotyczyć również nowych iPodów. Wydaje się jednak, że jej głównym bohaterem będzie piąta odsłona iPhone’a.

Konferencję poprowadzić ma wspomniany już Tim Cook. Wiele osób zastanawia się jakie będzie Apple pod rządami nowego szefa? Według mnie, nie nastąpią żadne drastyczne zmiany. Powinniśmy jednak spodziewać się, że Cook będzie starał się stworzyć własny styl, który pozwoli mu ukształtować własny wizerunek. Tim Cook musi także wykorzystać okazję i dać wszystkim jasno do zrozumienia, że nie jest klonem Steve’a Jobsa i nie zamierza go naśladować. Ciężar jakim jest osoba byłego już szefa Apple, może okazać się za ciężki do udźwignięcia przez obecnego prezesa. Dlatego też, bardzo ważne jest, aby ten ciężar zminimalizować, a nawet mówiąc brutalnie, zrzucić go ze swoich ramion.

Po chwili zastanowienia, stwierdzam jednak, że to nie iPhone będzie bohaterem najbliższej konferencji. Bohaterem wydarzenia będzie Tim Cook.