30

Recenzje iPhone 12 i Pro zgodne z oczekiwaniami. Świetne aparaty, ale pozostałe zmiany nie są aż tak znaczące

iphone 12 pro ładowanie zwrotne
My wciąż nie możemy przetestować iPhone 12 oraz iPhone 12 Pro, ale zagraniczni dziennikarze mieli już okazję spędzić z nowymi smartfonami Apple trochę czasu i przygotowali pierwsze recenzje. A to dobra lektura żeby dowiedzieć się wiele o telefonach, na pewno więcej niż na przesyconej reklamowymi hasłami prezentacji Apple.

Teoretycznie wiemy o iPhone 12 oraz iPhone 12 Pro wszystko, jednak informacje bazują na tym, co przekazało na swojej konferencji Apple. A z tym, jak sami wiecie, bywa różnie – tak jak każda inna firma, również amerykański producent skupia się tylko i wyłącznie na pozytywach, nakręcając tym samym spiralę oczekiwań, zachwalając nowości. I potem wychodzą takie kwiatki, jak na przykład testy, w których ten sam procesor Apple A14 Bionic w iPad Air 4 jest mocniejszy od A14 Bionic w iPhone 12. Pierwsze recenzje to jednak zupełnie inny zestaw informacji i ich podstawie można już wyrobić sobie wstępne zdanie na temat nowych smartfonów – a przy okazji dowiedzieć się, czy zachwalane przez firmę nowości i zmiany faktycznie są takie znaczące by usprawiedliwiać premierę nowych urządzeń. Przyjrzyjmy się więc wspólnie, co mówią o iPhone 12 i iPhone 12 Pro pierwsi recenzenci.

Mniejszy smartfon jest lepszy? Jeśli tak uważacie, to spodoba Wam się iPhone 12 – który według Dietera Bohna z The Verge jest zauważalnie mniejszy niż iPhone 11 przy zachowaniu tej samej wielkości ekranu. Szczególnie jeśli porównać go właśnie do jedenastki oraz XR, które sprawiają wrażenie nieco zbyt masywnych.

Serwis inews.co.uk zwraca natomiast uwagę, że mimo mniejszego rozmiaru iPhone 12, nie odbiło się to negatywnie na czasie pracy na jednym ładowaniu. Widać natomiast przyrost mocy podczas grania czy obróbki materiałów wideo, choć to podobno właśnie nowy chip A14 Bionic wpływa na odpowiednio długi czas pracy – po 16-godzinnym dniu standardowego użytkowania recenzent miał jeszcze 25-30% baterii.

Według testera z Pocket Lint, znacząco usprawniono możliwości aparatu jeśli chodzi o HDR i fotki w nocy. Na ile jest to znacząca zamiana? Chętnie sam to sprawdzę i porównam ze zdjęciami z mojego iPhona 11, który przecież też świetnie radzi sobie z wideo, choć HDR nie jest aż tak zachwycający, jak się tego przed zakupem spodziewałem – telefon potrafi bowiem czasem przepalić niebo kiedy mocniej doświetli ciemniejsze rejony kadru.

Ale nie wszystko, co piszą w sieci jest aż tak optymistyczne. Gareth Beavis z TechRadar zauważa, że faktycznie – iPhone 12 ma w sobie potencjał, ale nie są to aż tak znaczące zmiany jeśli spojrzeć na poprzednia generację. Szczególnie jeśli chodzi o 5G – ok, Apple wprowadziło obsługę szybkiej sieci bezprzewodowej, ale to od innych producentów aplikacji oraz dostawców sieci zależy na ile ten potencjał zostanie wykorzystany. Sam iPhone 12 nie wydaje się też aż tak bardzo inny niż iPhone 11, no chyba że chodzi o cenę.

Podobnie do tematu podchodzi Lauren Goode z Wired. To świetny, bardzo wydajny smartfon z udanymi aparatami. Zaznacza jednak, by nie kupować drogiego (względem poprzedniego modelu) iPhona 12 jedynie ze względu na 5G. Powtarza się więc to, co słyszymy od jakiegoś czasu – 5G to przyszłość, ale jeszcze teraz nie jest to technologia, przez którą użytkownik smartfona powinien zmieniać urządzenie.

Według Chrisa Velazco z serwisu Egadget (zachwyconego nowymi iPhonami) różnica między bazowym modelem iPhone a modelem Pro nie jest już tak zauważalna.

Patrick Holland z Cnet mając do testów oba modele, chętniej sięgał po iPhone 12 Pro. Ale nie ze względu na dodatkowy obiektyw czy skaner LiDAR. Sprzęt jest lżejszy i lepiej niż bazowy model leży w dłoni.

Joanna Stern z Wall Street Journal twierdzi natomiast, że MagSafe jest świetny, ale tylko w teorii. Gdy na przykład używała kosztującego 59 dolarów skórzanego portfela, po wsunięciu go z telefonem do kieszeni, akcesorium się odczepiało. No chyba nikt nie chciałby w ten sposób zgubić portfela z kartami, prawda?

The Verge i inews podnoszą, że iPhone 12 Pro ma świetne aparaty, które robią kapitalne zdjęcia i kręcą bardzo dobre filmy, choć nie jest to rewolucja względem modelu iPhone 11 Pro. Ale sam wpadłem niedawno na materiał wideo Petera McKinnona, popularnego fotografa, który wziął w obroty iPhone 12 Pro zarówno jeśli chodzi o możliwości fotograficzne, jak i wideo. Obejrzyjcie cały materiał, bo sprzęt robi wrażenie, ale można to podsumować krótko – iPhone 12 Pro fantastycznie radzi sobie ze zdjęciami w dzień, w nocy (tryb długiego naświetlenia również w obiektywy szerokokątnym), HDR jest kapitalny, a telefon radzi sobie wybornie z wideo.

Warto też zobaczyć podsumowanie recenzji The Verge, w której serwis jasno napisał, że iPhone 12 Pro nie oferuje względem modelu 12 aż tyle więcej, by usprawiedliwiać większy wydatek. iNews chwali w swoim podsumowaniu aparaty, podnosi jednak wysoką cenę modelu Pro, niezbyt przydatny skaner LiDAR (choć z potencjałem) – oczywiście jeśli chodzi o jego wykorzystanie do czegoś innego niż tylko zdjęcia oraz brak możliwości wykorzystania dobrodziejstw sieci 5G w związku z kiepską infrastrukturą w UK.

No cóż, z jednej strony mamy więc sporo zachwytów, z drugiej jednak trochę rozczarowania że zmiany nie są aż tak znaczące względem ubiegłorocznych modeli. Teraz pozostaje jedynie czekać na własny egzemplarz testowy i zobaczymy, czy warto przesiadać się na nowszy model. Ja już na bazie konferencji zdecydowałem natomiast, że nie zmienię swojego iPhona 11 na iPhona 12.

źródło (tam też znajdziecie linki do przytoczonych recenzji)