18

Apple nadgania konkurencję, nocne zdjęcia nareszcie wyglądają dobrze

Jeżeli korzystacie z iPhone'ów i z zazdrością patrzyliście na nocne zdjęcia wykonane topowymi modelami Androidów, w tym roku będziecie mogli przestać zazdrościć. Tryb nocny zapowiada się naprawdę dobrze!

Regularnie miewam przy sobie dwa smartfony: iPhone’a (obecnie X, wcześniej 7) i… jakiegoś Androida. Android najczęściej jest nowszym modelem z wyższej półki, oferującym dużo lepsze podzespoły niż posiadane przeze mnie urządzenie od Apple. I tak, aparat fotograficzny też ma lepszy — ale mimo wszystko kiedy przychodzi do wyboru którym robić zdjęcia, wybieram ten pod kontrola iOS. Przynajmniej za dnia. Moim zdaniem oferowane przez iPhone’a kolory są dużo bardziej naturalne i ostateczny efekt jest po prostu lepszy. Ale trudno dyskutować z tym, że w kwestii nocnego robienia zdjęć — konkurencja odfrunęła od Apple dawno temu. Ale najwyraźniej tryb nocny w iPhone 11 nadrabia zaległości.

Coco Rocha wczoraj zamieściła na Twitterze wpis, w którym porównuje zdjęcia zrobione iPhonem 11 oraz flagowym modelem sprzed dwóch lat — czyli właśnie iPhone X. I w tym przypadku grafika mówi więcej niż tysiąc słów:

Jasne, można powiedzieć, że konkurencja podobne efekty oferowała już w zeszłym roku — i nie będzie w tym ani trochę przesady. Flagowe modele od Huawei czy google’owski Pixel doskonale radzą sobie przy złych warunkach oświetleniowych. O ile jeszcze kilka lat temu to Apple ze swoimi iPhone’ami, ich modułami fotograficznymi i algorytmami przodował i był w czołówce mobilnej fotografii — teraz rozkład sił na rynku uległ zmianie. I choć powyższe grafiki wyglądają fantastycznie, to nie ma się co oszukiwać — to już nie jest czas, w którym gigant z Cupertino wyznacza trendy i pokazuje coś nowego. Teraz jednak można mówić co najwyżej o nadrabianiu zaległości i próbie dorównania konkurencji. Jeżeli faktycznie tryb nocny w iPhone 11 będzie oferował tak spektakularne efekty jak na powyższych zdjęciach, można chyba powiedzieć, że… udane?

Robienie pięknych zdjęć nocnych to jedno z odwiecznych wyzwań w fotografii. Migawka musi być otwarta dłużej, przez co obraz bywa rozmyty. Kolejna trudność to wyostrzenie zacienionych szczegółów bez prześwietlenia jaśniejszych miejsc w kadrze przy jednoczesnym zachowaniu naturalnych kolorów.

Nowy obiektyw szerokokątny w iPhonie 11 i iPhonie 11 Pro współpracuje z inteligentnym oprogramowaniem i czipem A13 Bionic w taki sposób, że niemożliwe staje się możliwe: nareszcie możesz robić przepiękne i bogate w szczegóły zdjęcia przy minimalnym świetle. (…)

Potem do akcji wkracza oprogramowanie aparatu. Łączy obrazy tak, by wyeliminować ślady ruchu, odrzuca rozmyte elementy i scala te ostrzejsze, a także dostosowuje kontrast, żeby wszystko było idealnie zrównoważone. Oraz dostraja kolory, dzięki czemu wyglądają naturalnie. A następnie w inteligetny sposób usuwa zakłócenia i eksponuje detale, generując końcowy obraz.

Na tę chwilę podchodzę jednak do tych rewelacji dość… ostrożnie. Wiadomo że Coco Rocha nie dostała iPhone’a 11 ot tak — i że te zdjęcia nie są przypadkiem. Wszystkie fotografie i filmy zrobione iPhonem na konferencjach wyglądają olśniewająco — ale pracują nad nimi wybitni profesjonaliści, którzy prawdopodobnie nie szczędzą im przy późniejszej edycji. Czekam na pierwsze zdjęcia od użytkowników w żaden sposób niezwiązanych z Apple z nadzieją, że będą… równie imponujące.