25

Jak najnowsze iPhone’y radzą sobie z upadkami? Lepiej niż myślałem

Jak pod względem wytrzymałości radzi sobie iPhone 11 Pro i iPhone 11 Pro Max? Zaskakująco dobrze, ale... to dobrze!

Zgodnie z przewidywaniami — skoro iPhone’y trafiły już do sprzedaży, internet został (dosłownie) zalany materiałami na ich temat. Pierwsze wrażenia, recenzje, spostrzeżenia, zdjęcia i nagrywane przez amatorów filmy — te wszystkie materiały lądują online. Ale poza nimi nie mogło także zabraknąć testów wytrzymałości nowych iPhone’ow. Kupując urządzenie za kilka tysięcy złotych wolelibyśmy go raczej nie roztrzaskać po jednym upadku. A skoro producent obiecuje że tegoroczne modele będą jeszcze lepsze i jeszcze bardziej wytrzymałe to nie brakuje śmiałków, którzy decydują się to zweryfikować. Jak ekipa z Everything Apple Pro!

No i faktycznie — wygląda na to, że nie jest źle. Pierwszych kilka upadków (na plecki, na krawędzie, ekranem do dołu) — iPhone 11 Pro oraz iPhone 11 Pro Max przeżyły bez większego szwanku. Zarysowania są w tym przypadku czymś naturalnym i raczej nikogo nie powinny dziwić. Ale kolejnych kilka prób — z dużo większych odległości — wypadło równie dobrze. Dopiero po całym zestawie upuszczania smartfonów na posadzkę — te nie wytrzymały presji i zaczęły pękać. Ale umówmy się, że wysokości z których twórcy materiału zrzucali urządzenia nie miały nic wspólnego z naturalnymi sytuacjami, z którymi większość z nas zmaga się na co dzień.

Skoro tak dobrze nowym iPhone’om poszło w testach bez etui, to ciekawe jak poradziłyby sobie ze zwykłymi case’ami silikonowymi? Patrząc na ten materiał mam nadzieję, że naprawdę nieźle — nareszcie. To jedna ze zmian na którą, zaraz obok większych baterii, najbardziej czekałem. Zwłaszcza jako osoba która traktuje smartfon jako narzędzie i nie obchodzi się z nim jak z jajkiem. Na szczęście przez te wszystkie lata rozbić ekran zdążyłem tylko w jednym, leciwym iPhone 5S.