116

Najnowszy iOS 12 vs Android 9 Pie – Apple miażdży, Google niczego się nie uczy

Ogłoszone wczoraj wyniki kwartalne Apple były też okazją do podania najnowszych informacji dotyczących popularności najnowszej wersji systemu iOS. Ta, jak zawsze, radzi sobie świetnie.

Oczywiście najnowsze wydanie, czyli iOS 12 nie zagościło już na wszystkich urządzeniach Apple, z których korzystają użytkownicy, ale wynik na poziomie 78%to naprawdę dobry rezultat. Oznacza to, że z najnowszego iOS-a korzysta blisko 4/5 użytkowników zaprezentowanych na przestrzeni ostatnich 4 lat urządzeń Apple. Względem poprzednich danych sprzed czterech tygodni nastąpił wzrost o 6%, co można przypisać okresowi świątecznemu i wzroście sprzedaży iPhone’ów oraz iPadów.

Niestety, wciąż tego samego nie można powiedzieć o Androidzie, którego najnowsze wydanie 9.0 Pie stanowi promil w statystykach udziału w rynku (około 0,1%). Maleje popularność Androida 6.0 Marshmallow (25,5% w 1. połowie 2018, 21,6% w 2. połowie 2018), ale to nadal lider wśród wszystkich wersji Androida. Sytuacja wygląda inaczej, jeśli zsumuje udział Androida 7.0 i 7.1 Nougat (pierwsza połowa 2018 31,1%, druga połowa 2018 29,3%), ale to nadal dwie wersje systemu wstecz. Cieszy wzrost popularności Oreo, którego udział przekracza już 20%.

Co istotne, iOS 12 wcale nie jest tak atrakcyjną aktualizacją systemu, jak kilka poprzednich odsłon. Wszyscy pamiętamy problemy, jakie powodował iOS 11, ale tym razem Apple wcale nie kusi użytkowników głośnymi nowościami czy rewolucyjnymi rozwiązaniami. iOS 12 to przede wszystkim praca u podstaw systemu, który działa sprawniej na starszych i nowszych urządzeń, zawiera szereg poprawek i drobnych usprawnień, a mimo wszystko cieszy się ciągłym wzrostem udziałów.

Sporą w tym rolę odgrywają nagabujące wręcz użytkowników ponaglenia z prośbą o instalację nowej wersji iOS-a, które potrafią pojawić się w najmniej spodziewanym momencie, ale skoro nowa wersja systemu zapewnia szybszą i bezpieczniejszą pracę urządzenia, to takie działania Apple nie wydają się przesadzone. Obserwując zachowania popularnych zwykłych użytkowników dostrzegłem, że „upór” powiadomień o dostępności nowej wersji systemu wreszcie wymusza jej instalację, czasem nawet tylko po to, by mieć z tym święty spokój i pozbyć się powracających komunikatów.