4

Intrygujące zaproszenie Asusa – czekam na premierę

Przyszły tydzień to nie tylko powrót do pracy po krótszym lub dłuższym wolnym, ale też początek (i koniec) jednej z najważniejszych branżowych imprez, czyli CES 2014. Do Las Vegas zjadą się producenci, przedstawiciele mediów i goście z całego świata, zapewne zaprezentowanych zostanie przynajmniej kilka produktów, zdolnych do skupienia na sobie uwagi rynku. W światowej stolicy […]

Przyszły tydzień to nie tylko powrót do pracy po krótszym lub dłuższym wolnym, ale też początek (i koniec) jednej z najważniejszych branżowych imprez, czyli CES 2014. Do Las Vegas zjadą się producenci, przedstawiciele mediów i goście z całego świata, zapewne zaprezentowanych zostanie przynajmniej kilka produktów, zdolnych do skupienia na sobie uwagi rynku. W światowej stolicy hazardu pojawi się także Asus, który intryguje zapowiedzią nowych produktów.

Warto chyba zacząć od krótkiego filmu, wrzuconego do Sieci kilka dni temu przez Asusa:

Wprost nie powiedziano, co tajwańska korporacja przywiezie do Las Vegas, ale można się tego domyślić – znaki wskazują na telefon (charakterystyczne dźwięki), a ściślej pisząc na telefony (zapewne smartfony). Trzy smartfony lub smartfony w trzech rozmiarach, z 4-, 5-, 6-calowym wyświetlaczem. Zapewne będą to modele w kolorowych obudowach. Jeżeli te przypuszczenia znajdą potwierdzenie w rzeczywistości, to Asus da znak, iż jest zainteresowany zdobywaniem klientów w segmencie smartfonów, który do tej pory nie był jego mocną stroną.

Zarówno Asus, jak i jego lokalny rywal Acer, znacznie lepiej radzą sobie w sektorze komputerowo-tabletowym, niż w branży smartfonów. W tym ostatnim przypadku co jakiś czas prezentują nowy sprzęt i można odnieść wrażenie, że szukają sobie miejsca w tej części rynku, ale zazwyczaj szybko okazuje się, iż premiery i zapowiedzi nie prowadzą do niczego konstruktywnego. Obie firmy odgrywają marginalną rolę w segmencie smartfonów, ale w znacznym stopniu wynika to z ich poczynań i marazmu, a nie z niechęci klientów. Przyszedł czas na zmiany?

Przyznam, iż nie zdziwiłbym się, gdyby Asus przygotował kilka smartfonów, podgrzał atmosferę przed ich prezentacją, a po premierze doprowadził do wyciszenia tematu, poprzez brak dalszych działań marketingowych. Niejednokrotnie oglądaliśmy realizację takiego scenariusza w tej branży. Nie można jednak wykluczać, iż producent pójdzie za ciosem i będzie chciał zdobyć część rynku „inteligentnych telefonów”, ponieważ ostanie wyniki finansowe Asusa pozostawiają wiele do życzenia – korporacja musi szukać nowych źródeł zysków, a smartfony mogą je zapewnić. O to będzie jednak bardzo trudno, ponieważ rywalizacja w branży już teraz jest niezwykle zacięta i wiele firm dokłada od lat do tego biznesu.

Czy Asus ma szanse na zdobycie satysfakcjonującej części wspomnianego rynku? Jeżeli firma dostarczy na rynek szeroką gamę produktów odznaczających się dobrym stosunkiem ceny do wydajności oraz jakości wykonania i jeśli nie zapomni przy tym o marketingu, to efekty mogą być bardzo pozytywne. Zapewne nie od razu i nie na skalę obecnej czołówki tej branży, ale o tajwańskim producencie może się zrobić głośno i w dłuższej perspektywie przyniesie to wymierne korzyści. Potencjał z pewnością jest, mobilizacja też, więc z nieskrywanym zaciekawieniem czekam na premierę Asusa – może będzie to jedna z firm, która w przyszłym roku sprawi niespodziankę w tym sektorze.

Źródło grafiki: hi-tech.mail.ru