13

Intrygujące Wi-Fi: szkodzą mu lampki choinkowe, wywołuje alergię…

Czy Wi-Fi może czymś zaskoczyć? Okazuje się, że może. I to na wiele sposobów. W ostatnich dniach trafiłem na sporo informacji, które dotyczą tego rozwiązania i to w sposób nieoczywisty. Omawiana była jego alternatywa (Li-Fi), pojawił się motyw PoWiFi, czyli dostarczania energii z pomocą routera, wreszcie krążyć zaczęła lista urządzeń, które przeszkadzają w pracy tego […]

Czy Wi-Fi może czymś zaskoczyć? Okazuje się, że może. I to na wiele sposobów. W ostatnich dniach trafiłem na sporo informacji, które dotyczą tego rozwiązania i to w sposób nieoczywisty. Omawiana była jego alternatywa (Li-Fi), pojawił się motyw PoWiFi, czyli dostarczania energii z pomocą routera, wreszcie krążyć zaczęła lista urządzeń, które przeszkadzają w pracy tego ostatniego. Wypłynęła też wiadomość, która wywołała u mnie największe zdziwienie: mówi się głośno o alergii na Wi-Fi. Czym jeszcze zaskoczy nas popularny standard?

Kwestie Li-Fi oraz PoWi-Fi póki co odstawię na bok – pewnie wrócę do nich w osobnym wpisie. A na razie proste pytanie: stawiacie choinki z lampkami świątecznymi (albo stroiki czy inne ozdoby z lampkami) w pobliżu routera? Jeśli tak, to podobno popełniacie błąd. Z Wysp płyną informacje, że osłabia to sygnał. Niepozorne lampki mogą sprawić, że praca routera będzie znacznie mniej efektywna. Ciekawe o tyle, że przez kilka ostatnich lat stawiałem drzewko z lampkami w okolicach routera i nie zauważyłem tego problemu. Albo miałem szczęście albo zwyczajnie nie zwracałem uwagi na gorszą pracę (jest też opcja, że to po prostu wymysł). Jeśli w tym roku doczekam się drzewka i stanie w tym samym miejscu, z ciekawości zacznę sprawdzać, czy lampki faktycznie przeszkadzają w pracy. Was też do tego zachęcam – a nuż w praniu wyjdzie coś interesującego.

Jednocześnie powinniście mieć na uwadze, że nie tylko lampki choinkowe nie służą jakości sygnału. O grubych ścianach wie pewnie każdy z Was, o wpływie urządzeń RTV czy AGD (tak, AGD – sztandarowym przykładem mikrofalówka) pewnie też. Ale czy zastanawialiście się, jaki wpływ na pracę routera mają rury z wodą? Albo… człowiek? Jeżeli narzekacie na jakość sygnału, warto sprawdzić, obok czego ulokowany jest router, co dzieli Wasz komputer, miejsce, w którym najczęściej korzystacie z Internetu, od tego jakże pożytecznego urządzenia. Pożytecznego i ważnego – jego awaria może dzisiaj wzbudzać większe emocje niż zepsuta lodówka czy pralka…

Niewidoczne dobro. A zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądałby świat, gdybyśmy mogli zobaczyć te wszystkie fale? Trudno to sobie wyobrazić, ale niektórzy podejmują wyzwanie. Niedawno czytałem o aplikacji Architecture of Radio, która dzisiaj jest dostępna dla iOS (3 dolary), a za kilka tygodni powinna też trafić na Androida. Twórcy wykorzystują popularną ostatnio rzeczywistość rozszerzoną, by pokazać, jak zachowują się otaczające nas fale, jak wyglądałaby nasza przestrzeń, gdybyśmy je widzieli. Jak tego dokonują? Tu trzeba niestety wspomnieć, że ten projekt ma w sobie więcej z show i „wariacji na temat” niż z nauki oraz techniki. Ale efekt ponoć i tak ciekawy, próbka na poniższym filmie.

Poprzedni akapit rozpocząłem od stwierdzenia, że to niewidoczne dobro. Chyba nie wszyscy się zgodzą z taką opinią. Słyszeliście o alergii na Wi-Fi? Temat przewija się w mediach od jakiegoś czasu. Głośno było np. o Francuzce, która wywalczyła rentę przekonując, że cierpi w powodu EHS (nadwrażliwość elektromagnetyczna). Kwestia jest też omawiana przy okazji tragedii do jakiej doszło w Wielkiej Brytanii – pewna kobieta przekonuje tam, że jej córka popełniła samobójstwo właśnie z powodu „alergii na Wi-Fi”. Szkoła nie zwracała ponoć uwagi na problem, teraz jest za późno.

Tylko czy to rzeczywiście jest choroba? Czy można mówić o alergii tego typu? Problem polega na tym, że sprawa jest póki co nierozwiązana. Brakuje argumentów, które jednoznacznie potwierdzałyby istnienie takiej dolegliwości, nie można też stwierdzić, że to wymysł. Może w obu wspomnianych przypadkach problemem nie było Wi-Fi i wskazano na niewłaściwe źródło złego samopoczucia? Ale wyobraźmy sobie, że to prawda. Życie z takim schorzeniem w dzisiejszym świecie, zwłaszcza w krajach wysoko rozwiniętych, to może być nie lada wyzwanie. Podejrzewam, że ten wątek będzie powracał i usłyszymy jeszcze o ludziach uczulonych na Wi-Fi.

Wrócę jeszcze na moment do routera i lampek choinkowych. Jeśli stwierdzicie w czasie świąt, że ten kolorowy sznur rzeczywiście zakłóca sygnał, to może nie ruszajcie choinki przez kilka dni – w czasie świąt, przez te kilka dni w roku, warto odpocząć od Wi-Fi, tego, co kryje się za tym standardem.