2

Internet wspomaga naszą niedoskonałą pamięć. Ale nie powinniście się czuć przez to głupi

I ja potrafię się sam przed sobą przyznać do tego, że czasami czegoś nie wiem. Nie da się, po prostu się nie da "pozjadać wszystkich rozumów" i mieć na zawołanie wszystkich definicji, formuł, dat, informacji. Urządzenia, które nosimy w kieszeni mogą wspomóc nas w korzystaniu informacji jako ogólnoświatowe i ogólnodostępne repozytorium. Co więcej, jesteśmy w stanie weryfikować już znane nam informacje, a także konfrontować je z innymi źródłami.

Amerykańscy badacze z Uniwersytetów w Kalifornii i Illinois postanowili sprawdzić, jak obecnie wygląda dostęp do informacji. Okazuje się, że coraz bardziej zaczynamy polegać na źródłach w Internecie, niż własnej pamięci. Jest to dodatnio mocno skorelowane z warunkami, w jakich obecnie się znajdujemy. Chętniej korzystamy z informacji w Internecie, kiedy na przykład siedzimy przy biurku i mamy do niego swobodny dostęp. Zupełnie inaczej jest z urządzeniami mobilnymi, lub podczas prowadzenia eksperymentów na kognitywistyce w innych warunkach.

Internet

W pierwszym eksperymencie, trzy grupy badanych (z dostępem do komputera przy biurku, z komputerem na sofie i z iPodem na sofie), najpierw musiało odpowiedzieć na osiem trudnych pytań z wiedzy ogólnej. Mogli jednak korzystać z wyszukiwarki Google, jeżeli nie znali odpowiedzi na pytania. Druga faza eksperymentu następowała od razu po pierwszej i uczestnicy otrzymali kolejne osiem, dużo łatwiejszych pytań. Jednak, zgodnie z założeniem eksperymentu, nie pozwolono wszystkim sprawdzić informacji w Internecie. Następnie, dane wejściowe z badania poddano jednokierunkowej analizie wariancji (ANOVA), a opis z raportu mówi, iż zezwolenie na korzystanie z Internetu na początku powodowało, iż częściej korzystano z niego podczas łatwiejszych pytań, choć czasami nie było to potrzebne.

Internet

Na tej podstawie wywnioskowano, że ludzie są w stanie zastępować własną pamięć na rzecz korzystania z zasobów Internetu, ale nie jest to jedyne wytłumaczenie tego zjawiska. W obserwacjach uczestniczących, prowadzonych w zakładach pracy, gdzie często trzeba operować na dużych ilościach informacji, często można odnaleźć dowody na to, że ludzie wspierają się Internetem w trzech sytuacjach: 1) gdy kłócą się o dane zagadnienie, 2) gdy nie są pewni swojej wiedzy, 3) potrzebują bardzo dokładnych danych, nie ogólników. Można zatem wysnuć tezę, że ludzie potrzebują weryfikacji informacji, a ponadto – zdają sobie sprawę z niedoskonałości swoich umysłów, które po pewnym czasie wymazują informacje z mózgów.

Badacze często bronią dostępu do informacji w Internecie argumentem, że danych jest obecnie tak dużo, że nie jesteśmy ich w stanie przyswoić tak efektywnie, jakbyśmy tego chcieli. A ponadto – istnieje takiego repozytorium jak Internet jest dla nas swego rodzaju zabezpieczeniem na wypadek „luk” w wiedzy. Co jednak, gdy kończy się nam dostęp do Internetu?

Grafika: 1, 2