logo intel
7

Intel nie nadąża z realizacją zamówień, producenci notebooków narzekają

Pamiętacie pewnie jesień zeszłego roku, kiedy to Intel wprowadził do oferty procesory z rodziny Coffee Lake, a później miał problem z zaspokojeniem popytu? Okazuje się, że historia lubi się powtarzać, tym razem na rynku notebooków. Kilku kluczowych graczy narzeka na problem z dostępnością najnowszych układów.

Problemy z procesem 10 nm odbijają się czkawką

Nie od dzisiaj wiadomo, że główny problem Intela to w tej chwili niski uzysk przy produkcji układów scalonych w procesie oznaczonym jako 10 nm. Z tego powodu „Chipzilla” opóźniła całą generację nowych układów o kolejny rok i zapowiada masową produkcję w nowym wymiarze dopiero w drugiej połowie przyszłego roku. Do tego czasu kilka różnych generacji procesorów będzie produkowane w 14 nm. To rodzi jednak kolejny problem, związany z ograniczonymi możliwościami linii produkcyjnych.

Obecnie w 14 nm Intel wytwarza nie tylko procesory, ale również chipsety i inne układy scalone. Kilka miesięcy temu, podobno nawet wstrzymał produkcję najtańszych chipsetów w nowym wymiarze, aby zwolnić nieco mocy przerobowych. Inwestycja w kolejne linie nie ma za bardzo sensu, gdy w perspektywie jest wymiar 10 nm. To jednak oznacza, że okres przejściowy może być trudny. Jak się okazuje nie tylko dla odbiorców prywatnych.

technologiczne ulepszenia Intela

Acer i Compal narzekają na mniejsze dostawy

Jak podaje Digitimes, problemy z dostępnością nowych układów z rodziny Whiskey Lake i Amber Lake, czyli przeznaczonych dla komputerów przenośnych, zgłaszają między innymi Acer oraz Compal Electronics. Ta druga firma może wam nic nie mówić, ale to jeden z tzw. producentów ODM (Original Design Manufacture), który produkuje notebooki na zamówienie między innymi HP, Della oraz Toshiby. Problem jest na tyle istotny, że może poważnie wpłynąć na sprzedaż obu firm, nawet pomimo tego, że druga połowa roku ma być lepsza dla rynku PC. Prezes Acera posunął się nawet do stwierdzenia, że problem z dostawami procesorów od Intela jest poważniejszy niż potencjalne zaostrzenie wojny handlowej między USA i Chinami.

Biorąc pod uwagę, że w październiku spodziewamy się nowych procesorów dla komputerów stacjonarnych, to nie jest to dobry prognostyk na ich ewentualną dostępność. Co prawda na początek pojawi się tylko 3 nowe modele z literką K, przeznaczone dla entuzjastów, ale mimo wszystko znając historię z zeszłego roku trudno być optymistą.

Zobacz też: Wszystko co musisz wiedzieć o procesorach Intel Core 9. generacji

Problemu nie ma za to Apple

Aby było jeszcze ciekawiej, to cała historia ma również drugie dno. Okazuje się, że problemów z dostawami nowych CPU nie ma bezpośredni konkurent Compala, Quanta Computers. Ta firma z kolei jest producentem ODM, który wytwarza popularne Macbooki. Według plotek, Apple ma pokazać na nadchodzącej konferencji między innymi nowego, taniego Macbooka, który zastąpi model Air. Będzie ona bazował na procesorach Intela z rodziny Whiskey Lake-U. Quanta przewiduje, że w drugiej połowie roku jej przychody znacznie wzrosną, właśnie za sprawą produkcji dla Apple. I co więcej, szefowie tej firmy wcale nie narzekają na problemy z dostawami od Intela.

Na całej tej sytuacji może skorzystać AMD. Ryzen Mobile do tej pory nie podbił rynku, w Polsce notebooki oparte na tej platformie nie są za bardzo popularne i nie ma ich wiele. Czas chyba to zmienić, skoro rywal nie radzi sobie z zaspokojeniem popytu…