Apple

Co zrobić, jeżeli się przegrywa? Intel: Trzeba odpowiednio dobrać benchmarki

KR
Krzysztof Rojek
44

Intel stara się pokazać, że wcale nie przegrywa z Apple jeżeli chodzi o budowę procesorów. Tylko czy jego argumenty mają sens?

Apple ze swoimi nowymi SoC wywróciło do góry nogami myślenie o procesorach ARM w komputerach osobistych. Okazało się, że współczesna technologia pozwala, by laptopy były bardziej energooszczędne, cichsze i przede wszystkim - mocniejsze. O ile mocniejsze? To pokazują benchmarki - we wszystkich syntetycznych testach zarówno flagowe procesory Intela i AMD musiały uznać wyższość Apple M1. Jednak marketing ma to do siebie, że bardzo nie lubi, gdy ktoś jest w jakiejś kategorii drugi czy trzeci. Dlatego Intel musiał znaleźć wyjście z tej patowej sytuacji i pokazać, że jednak wciąż jest górą. Jak to zrobił? Oczywiście jak każda inna firma wybrał takie statystyki, które pokazują jego procesory w dobrym świetle.

Intel i7 przebija Apple M1. To fakt. Tyle, że w wybranych kategoriach

Intel wysłał do niektórych mediów prezentacje, na której pokazuje, dlaczego to właśnie jego procesory górują nad tymi od Apple. Jest to pierwsze uwzględnienie konkurencyjnego SoC od czasu jego pojawienia się na rynku w zeszłym roku. O ile z samymi wynikami na pewno nie ma się co spierać (ryzyko wytknięcia przekłamania byłoby w tym wypadku zbyt duże) to warto zwrócić uwagę, jak precyzyjnie dobrane zostały testy, by potwierdzić to, co Intel chce przekazać.

Po pierwsze: Intel i7 jest wydajniejszy niż Apple M1

Aby pokazać większą wydajność w kontekście produktywności, Intel posłużył się przeglądarkowym benchmarkiem WebXPRT 3 w najnowszej instancji Chrome oraz programem Office 365 - obie aplikacje działają natywnie w przypadku obu czipów. Wyniki są jednoznaczne - w niemal każdej przedstawionej kategorii Intel wychodzi z porównania zwycięsko.

Z powyższego wykresu wynika, że jeżeli będziecie chcieli głównie eksportować pliki z Powerpointa do PDF, to faktycznie - lepiej wybierzcie laptop z Intelem. Jeżeli natomiast chcecie robić co innego, na przykład obrabiać zdjęcia w Affinity Photo, radziłbym spojrzeć na ten benchmark. Nie chcę tutaj być nadto złośliwy, ale dobór czynności raczej ciężko nazwać w tym przypadku takim, które będą odpowiadać wykorzystaniu komputera przez "typowego" użytkownika, ani też - nie pokazują one rzeczywistych możliwości żadnego z procesorów.

Po drugie: Intel jest lepszy w pracy nad zdjęciami i filmami

Jeżeli zobaczymy, kolejny slajd, widać wyraźnie w czym góruje Intel. Testy narzędziem Topaz Labs pokazują, że w przypadku AI i7 nie ma sobie równych. Wygląda też na to, że w przypadku pracy na Photoshopie, Adobe Premiere Pro i Lightroomie również warto wybrać komputer z Intelem.

Rozbijając jednak te wyniki na czynniki pierwsze, można zobaczyć, że i tutaj miało miejsce kilka "sztuczek". Przede wszystkim (co zauważył PCWorld) aplikacje Topaz Labs jako jedne z niewielu wspierają akcelerację sprzętową skonstruowaną tak, by jak najwydajniej wykorzystywać podzespoły Intela. To co widzimy jest więc po części spowodowane dobrą optymalizacją, a nie mocą samego procesora. W dalszej części widzimy, że część z programów Adobe w swojej wersji na M1 ma pewnego rodzaju ograniczenia, które mogę wpływać na wydajność (a Lightroom nie działa na nim natywnie). Premiere Pro natomiast wciąż jest w wersji beta. Dlatego powyższe wyniki warto wziąć z dozą zdrowego sceptycyzmu.

Po trzecie: Intel jest lepszy bo na M1... nie ma gier

Dwie rzeczy pokutują w świadomości wielu osób: to, że na macOS nie ma wirusów i.. gier. I o ile to pierwsze nie jest prawdą, o tyle to drugie w przypadku Apple M1 - jak najbardziej. Intel w swojej prezentacji chwali się, że w kwestii wydajności grafiki w grach pomiędzy i7 a M1 można postawić znak równości. Kluczowy ma być jednak fakt, że na M1 po prostu w większość tytułów nie zagramy

Moje pytanie brzmi jednak następująco - w jaki sposób brak gier na M1, który to brak w pełni zależy od woli deweloperów, a nie Apple czy Intela,  ma wskazywać na to, że Intel jest w jakikolwiek sposób lepszy? W tym miejscu nasuwa się też kolejne pytanie: kto używał Maców za czasów Intela jako głównych maszyn gamingowych?

Po czwarte: M1 wcale nie działa dłużej na baterii

Jedną z zalet nowych laptopów Apple jest długa praca na jednym ładowaniu. Jak wynika z testów Intela, przy bardzo wysoko ustawionej jasności, zarówno M1 jak i i7 wyciągają na jednym ładowaniu podobny czas pracy.

W tym przypadku oczywiście nie ma co podważać testów i jeżeli Intelowi faktycznie wyszedł taki czas pracy dla Macbooka, to rzeczywiście tak jest. To co jednak warto zaznaczyć, to to, że Macbook Air i Swift 5 mają przecież różne baterie (49.9 Wh dla Air, 56 dla Swift 5). Jeżeli więc mierzymy coś tak ważnego jak czas pracy na baterii, może warto porównywać jabłka do jabłek.

Po piąte: M1 to mniejsza kompatybilność niż Intel

W swojej prezentacji Intel wyciągnął argument, żę w przypadku konkurencji na ARM wciąż jest dużo programów i usług,  z których po prostu nie skorzystamy ze względu na brak kompatybilności.

Tutaj też także nikt nie neguje słuszności i prawdziwości takich zarzutów. Warto tu jednak przypomnieć, że M1 pokazał się na rynku zaledwie 4 miesiące temu i to, że nie ma wsparcia np. dla kontrolera Xbox jest nie tylko normalne, ale i spodziewane. Apple w temacie procesorów na ARM przeciera nowe szlaki i naturalnym jest, że wsparcie dla sprzętów i usług będzie rozwijało się z czasem.

Podsumowanie: na ile zarzuty Intela są prawdziwe? Sami oceńcie

Absolutnie nie chcę odmawiać Intelowi słuszności w jego testach. Wszystko co pokazał na wspomnianej prezentacji jest zapewne zgodne z rzeczywistością. Prawdą też jest, że jeżeli dla kogoś powyższe parametry (jak kompatybilność sprzętowa) są kluczowe, to powinien wybrać komputer z Intelem. Nie da się jednak nie mieć wrażenia, że Intel stara się jak może tak  ułożyć statystyki, by pokazać się w jak najlepszym świetle. W powyższej prezentacji nie było nic tych najważniejszych testach, czyli o wynikach  w najbardziej respektowanych benchmarkach czy temperaturach pracy. Dodatkowo wiele z kwestii przytoczonych przez Intela można uznać za co najmniej kontrowersyjne, jeżeli mówimy o ocenie rzeczywistych możliwości sprzętu.

A jak wy uważacie? Czy W tym wypadki Intel ma kompletną rację, czy też stara się wyszukać jakiekolwiek obszary, by pokazać, że jego i7  może z M1 konkurować?

 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu