2

Informacje o korkach i pogodzie w samochodzie będą standardem. Czego jeszcze doświadczą kierowcy bliskiej przyszłości?

Samochody elektryczne, czy tego chcemy czy nie, to najprawdopodobniej przyszłość motoryzacji, przynajmniej w ciągu najbliższych lat. Po okresie walki producentów na jak najniższe spalanie i chwalenie się ekonomiką jazdy, w pojazdach elektrycznych przychodzi czas na ciekawe gadżety. Jak donoszą analitycy, do roku 2017 aż 80% pojazdów elektrycznych będzie dostarczać kierowcom informacje o korkach, pogodzie i […]

Samochody elektryczne, czy tego chcemy czy nie, to najprawdopodobniej przyszłość motoryzacji, przynajmniej w ciągu najbliższych lat. Po okresie walki producentów na jak najniższe spalanie i chwalenie się ekonomiką jazdy, w pojazdach elektrycznych przychodzi czas na ciekawe gadżety. Jak donoszą analitycy, do roku 2017 aż 80% pojazdów elektrycznych będzie dostarczać kierowcom informacje o korkach, pogodzie i innych ciekawostkach. Nadchodzi czas zaawansowanej telematyki.

Komputery na stałe zawitały do motoryzacyjnego świata. Pierwsze masowo produkowane pojazdy elektryczne, takie jak Toyota Prius, Chevrolet Volt czy Nissan Leaf, zachęcają klientów głównie niskim spalaniem oraz niską szkodliwością dla środowiska naturalnego. Coraz częściej w tego typu pojazdach pojawiają się zaawansowane systemy telematyczne. Elektroniczni pomocnicy pozwalają na przykład odnaleźć drogę do najbliższej stacji ładowania w przypadku wyczerpania się baterii. Takie systemy zdecydowanie podnoszą wartość pojazdu i mogą przekonać klientów do zakupów w salonie. Co dokładnie potrafi telematyka w Nissanie Leaf zobaczycie na poniższym filmie. Co jednak pojawi się w przyszłości?

Analitycy zapowiadają znaczne rozwinięcie telematyki, która ma być obecna już w 80% samochodów elektrycznych do roku 2017. Do tego czasu wartość rynku pojazdów elektrycznych ma wzrosnąć do 1,4 miliarda dolarów. Wtedy informacje o aktualnych utrudnieniach na drodze czy pogodzie będą już standardem, tak samo jak przewidywanie czasu i miejsca ładowania. Możliwe ma stać się magazynowanie energii i przekazywanie jej przez dotyk, a nawet komunikacja pomiędzy kierowcami. Pytanie tylko jak bardzo wpłynie to na ceny samochodów elektrycznych, które już w tej chwili są zdecydowanie zbyt wysokie.

Osoby głębiej zainteresowane tematem odsyłamy do pełnej wersji, niestety płatnego raportu, opublikowanego przez Pike Research.