3

Liczba tabletów i czytników prawie podwoiła się jedynie przez okres świąteczny

Pew Internet przeprowadził badania na mieszkańcach Stanów Zjednoczonych dotyczące tabletów i czytników książek elektronicznych. Okazało się, że jedynie w okresie świątecznym, czyli od drugiej połowy grudnia do początku stycznia, kiedy najczęściej dajemy prezenty, popularność obu urządzeń skoczyła o 9 punktów procentowych z 10 do 19 procent. Tak krótki okres czasu jednoznacznie wskazuje, że tego rodzaju […]

Pew Internet przeprowadził badania na mieszkańcach Stanów Zjednoczonych dotyczące tabletów i czytników książek elektronicznych. Okazało się, że jedynie w okresie świątecznym, czyli od drugiej połowy grudnia do początku stycznia, kiedy najczęściej dajemy prezenty, popularność obu urządzeń skoczyła o 9 punktów procentowych z 10 do 19 procent. Tak krótki okres czasu jednoznacznie wskazuje, że tego rodzaju sprzęt elektroniczny musiał być częstym prezentem. Niebagatelną rolę odegrała również około świąteczna premiera tańszych tabletów w postaci Kindle Fire oraz tabletu Nook od Barnes and Noble. Procent osób posiadających którekolwiek z urządzeń wzrósł z 18 do 29%.  Szczegółowe dane prowadzą też do innych ciekawych wniosków.

 

Pierwszy wniosek jest taki, że skoro wielu użytkowników czekało, żeby kupić komuś na prezent, ewentualnie samemu sobie sprawić taką niespodziankę, to znaczy, że wciąż nie są to produkty pierwszej potrzeby. Nie wyobrażam sobie czekania do świąt z zakupem komputera, który wcześniej mi się zepsuł. Z drugiej strony tak duży i gwałtowny wzrost jest bardzo optymistyczną prognozą dla producentów obu typów urządzeń. Dla wielu czytnik czy tablet stanowią przedmiot pożądania. Warto przyjrzeć się poniższej tabeli.

 

Okazuje się, że tablety są zdecydowanie najpopularniejsze w gospodarstwa domowych których zarobki przewyższają 75 000$ rocznie. Być może pojawienie się tanich tabletów w niedalekiej przyszłości zmieni te proporcje, jednak nawet w Stanach tablet to nie sprzęt dla każdego. Częściej spotkamy posiadcza tabletu wśród ludzi lepiej wykształconych i młodych, lub w średnim wieku. Tablety są równie popularne wśród kobiet i mężczyzn.

 

Zestawienie dla czytników sugeruje, że ich grupa docelowa trochę się różni. Chociaż wciąż najpopularniejsze wśród osób najlepiej sytuowanych, różnice pomiędzy gospodarstwami o różnych przychodach są mniejsze, powodem jest oczywiście niższa cena. Co ciekawe kobiety przegoniły facetów i częściej od nich posiadają e-readera. Czytniki podobnie jak tablety najpopularniejsze są wśród osób w średnim wieku, są jednak zdecydowanie popularniejsze od tabletów wśród osób po 50 i starszych.

Pomimo, że dane dotyczą mieszkańców USA, jest prawdopodobne, że za jakiś czas będą miały odzwierciedlenie również na naszym podwórku. Sądzę, że ze względu na niższą cenę, oraz fakt, że tanie tablety są trudniej dostępne i nie są w pełni funkcjonalne w naszym kraju (dotyczy to przede wszystkim Kindle Fire, który jest bardzo ograniczony i nie można go kupić bezpośrednio od Amazonu, o czym pisał w swoich pierwszych wrażeniach Grzegorz Marczak), czytniki mają u nas większą szansę niż tablety. Tak czy siak urządzenia te stają się coraz popularniejsze wśród osób, które mogą pozwolić sobie na ich zakup.