6

Wiemy ile zarabiają streamerzy na Twitch. To nie są małe pieniądze

Zastanawialiście się kiedyś ile zarabiają streamerzy na Twitchu? Ja tak i właśnie znalazłem fajny materiał wideo, który bardzo dużo w tej kwestii wyjaśnia.

Z jednej strony zaglądanie komukolwiek do portfela jest nieeleganckie, z drugiej fajnie wiedzieć ile w danym zawodzie można zarobić. A chcecie tego czy nie, streamer to dziś po prostu zawód, sposób na życie – w dodatku na pewnym poziomie zajęcie gwarantujące naprawdę świetne zarobki. Na początku roku pisałem o Ninja, bardzo popularnym twórcy treści na Twitch, który wybił się przede wszystkim na grze Fortnite. Młody chłopak potrafi zarobić pół miliona dolarów miesięcznie na samych subskrypcjach w serwisie – nie licząc dodatkowych źródeł dochodu, takich jak na przykład akcje partnerskie z firmami czy reklamy produktów. Pół miliona dolarów miesięcznie za granie w Fortnite, aż ciężko uwierzyć że Twitch potrafi dać zarobić aż tyle.

Zastanawialiście się kiedyś, ile zarabiają Wasi ulubieni streamerzy? Bo mówiąc szczerze – ja tak. Oczywiście bez cienia zazdrości czy zawiści – skoro są dobrzy w tym co robią (granie i zabawianie widowni), to nie widzę żadnej górnej granicy jeśli chodzi o pieniądze, które dostają. Niech rynek weryfikuje ile warta jest ich praca i uczciwie ich wynagradza.

Trafiłem właśnie w sieci na bardzo ciekawy materiał popularnego streamera, który jest znany przede wszystkim z nagrywania Hearthstone. Dotyczy on właśnie tematu zarobków na Twitchu. Klip wygląda na bardzo rzetelny, bazuje bowiem na własnych zarobkach Jeremy’ego „Disquised Toasta” Wanga. W jasny sposób wskazuje też podstawowe źródła dochodów streamerów z Twitcha, bo same subskrypcje to tylko część miejsc gdzie można zarobić.

Wang podzielił zarobki na cztery kategorie – dotacje, reklamy, subskrypcje i sponsoring. Disguised Toast z samych dotacji zarabia około 2500 dolarów miesięcznie, reklamy to u niego dochód rzędu 4000 dolarów miesięcznie. Pieniądze płynące z subskrypcji to trochę trudniejszy temat, bo dużo zależy od samego streamera – niektórzy dostają 50 procent z każdego suba (druga połowa idzie do Twitcha), inni mają korzystniejsze rozliczenie i w kieszeni ląduje im aż 70% dochodu.

Wang przy 4000 subskrybentów zarabia z tego źródła około 14000 dolarów miesięcznie. Oczywiście im więcej subów, tym więcej pieniędzy – ze 121000 subskrybentów Tyler „Ninja” Blevins „wyciąga” aż 423500 dolarów.

„Sponsoring” to zamieszczanie w sieci sponsorowanych tweetów, postów na Instagramie, streamów i tym podobnych. Źródło bardzo fajne, bo w zasadzie każdy streamer posiada dużą grupę fanów w social media. Tu bywa różnie, można zarobić od 0,01 do 1 dolara za jedno wyświetlenie sponsorowanego streamu. Za 10000 wyświetleń można więc zarobić od 1000 do 10000 dolarów za godzinę nadawania. Sporo.

Wang zarabia rocznie około 240000 dolarów (jeszcze przed podatkami) – nie wlicza w to jednak sponsorowanych streamów i postów w social media. Podejrzewam, że mogą dojść jeszcze jakieś wspólne akcje z firmami.

Takie dane są o tyle fajne, że można je przełożyć na innych streamerów patrząc na to, ile posiadają subskrypcji. Pewnie mogą pojawić się rozbieżności i tak naprawdę każdy zarabia inaczej, jednak daje to jakiś ogólny wgląd w sytuację. To nie są małe pieniądze – w USA w 2016 roku mówiło się o medianie zarobków na poziomie 31099 dolarów rocznie. Jak więc widzicie streamowanie to niezłe źródło dochodu – choć oczywiście, podobnie jak na Youtube, dobrze zarabiających twórców jest zdecydowanie mniej niż tych wyciągających z usługi przysłowiowe grosze. Trzeba jednak pamiętać, że to nie przypadek, nikogo nie spotkało jakieś niesamowite szczęście i sukces w tego typu działalności to wypadkowa wielu czynników, w tym talentu, charyzmy i ciężkiej pracy.

źródło