35

iKasa, czyli rewolucja w Biedronce? Raczej eksperyment

Jakiś czas temu pisałem, że chyba czas przestać zajmować się Biedronką i systemami płacenia w tym sklepie. Powstała już z tego prawdziwa opera mydlana i mogło się wydawać, iż mamy do czynienia z bardzo istotną sprawą. Wczoraj dane było nam oglądać kolejny rozdział tej historii, co skłoniło mnie do popełnienia jeszcze jednego tekstu. Tym razem […]

Jakiś czas temu pisałem, że chyba czas przestać zajmować się Biedronką i systemami płacenia w tym sklepie. Powstała już z tego prawdziwa opera mydlana i mogło się wydawać, iż mamy do czynienia z bardzo istotną sprawą. Wczoraj dane było nam oglądać kolejny rozdział tej historii, co skłoniło mnie do popełnienia jeszcze jednego tekstu. Tym razem już o oficjalnym produkcie, który ma klientom ułatwić płacenie. Nie wygląda to imponująco.

Trudno było wczoraj nie przeczytać o płatnościach mobilnych iKasa, którymi oficjalnie pochwaliła się Biedronka. Często pisano o systemie Biedronki, co chyba nie jest do końca prawdą – na stronie ikasa.pl można przeczytać następujące pytanie: Czy jest to system płatności mobilnych Biedronki? I towarzyszy mu taka odpowiedź: Nie, jest to niezależny system płatności mobilnych przygotowany przez polski oddział niemieckiej firmy ICP. Okazuje się też, że nie jest to „zamknięta” usługa Biedronki – na stronie można sprawdzać listę punktów akceptujących iKasa. Podobno doczeka się ona aktualizacji. Przyznaję, że intryguje mnie, jak szybko będzie się rozwijał ten projekt i czy poza Biedronką zyska on na znaczeniu.

http://www.youtube.com/watch?v=0hCiApt8SlU

Jeszcze bardziej interesuje mnie to, kiedy poszerzona zostanie lista banków umożliwiających korzystanie z tej usługi. Póki co, nie jest ona zbyt okazała – znajdziemy tam Getin Bank oraz Alior Bank. Jeżeli ktoś zechce skorzystać z aplikacji iKasa, to musi posiadać ROR w którymś z wymienionych banków. To poważnie ogranicza liczbę klientów, którzy mogą dzisiaj zapłacić telefonem w Biedronce. Do projektu mają podobno dołączać kolejni gracze, ale trudno stwierdzić, kiedy to nastąpi: może jutro, a może za rok. Na iKasa sprawa się jednak nie kończy – jest jeszcze PeoPay, czyli aplikacja przeznaczona dla klientów Banku Pekao SA. W ten sposób również można płacić w Biedronce. To drugie rozwiązanie można uznać za ciekawe, ponieważ nie jest konieczne zakładanie konta osobistego w Pekao. Z aplikacji można korzystać na zasadach podobnych do telefonu na kartę, co stanowi pewien atut.

Chociaż PeoPay rozszerza zasięg nowej formy płatności w Biedronce na klientów innych banków (ale też na osoby, które nie mają konta bankowego), to nie jestem przekonany, czy liczba użytkowników poważnie dzięki temu wzrośnie i ludzie w Biedronkach będą masowo wyciągali telefony przy płaceniu. Mogę się oczywiście mylić, ale to nie wygląda na projekt skazany na sukces. Przynajmniej nie w takiej formie i nie w najbliższym czasie. Chociaż mocnym atutem płatności mobilnych jest w tym wypadku fakt, że klient nie musi posiadać smartfonu, to nie rozumiem dlaczego nie mogą z usługi skorzystać osoby posiadające słuchawki z platformą Windows Phone? Przecież akurat w Polsce ten system stał się dość popularny i korzysta z niego sporo osób (podejrzewam, że więcej niż w przypadku platform Bada i BlackBerry, które są kompatybilne z iKasa).

Biedronka doczekała się w końcu alternatywy dla płacenia gotówką, ale chyba nie do końca o to chodziło. Jasne, że nie ma sensu totalnie krytykować usługi, która dopiero startuje i pewnie będzie rozwijana w kolejnych kwartałach. Jednak nikt mi nie wmówi, że to niweluje problemy jakie generuje brak obsługi kart płatniczych. Na chwilę obecną należy ów projekt odbierać bardziej w kategoriach eksperymentu. Osobiście mu kibicuję i to z prostego powodu: to może skłonić część Polaków do oswajania technologii mobilnych. Kto wie, czy możliwość płacenia telefonem w Biedronce nie wywoła u nich zainteresowania innymi aplikacjami? Równie dobrze może się jednak skończyć na totalnej ciszy i minimalnym odzewie ze strony klientów…

Na koniec odeślę zainteresowanych nową usługą na stronę ikasa.pl, na której znajduje się sporo pytań i odpowiedzi na jej temat. Spędziłem wczoraj trochę czasu na lekturze tych materiałów i dziwi mnie to, że klient często odsyłany jest do konkretnego banku, by tam uzyskać ważne informacje. To trochę zniechęca do szukania dalej.

Źródło grafiki: ikasa.pl