1

Ibitz zachęci Twoje dziecko do aktywności i wyjścia z domu

Rynek jest pełen różnych rozwiązań śledzących aktywność fizyczną. Właśnie pojawił się kolejny produkt, a w zasadzie rodzina dwóch produktów – Ibitz. O ile same monitory kroków przyczepiane do buta nie są niczym rewolucyjnym, o tyle ciekawe wydaje się wykorzystanie tych danych po stornie mobilnych aplikacji, które oprócz zwykłych danych treningowych skupiają się na dzieciach oraz […]

Rynek jest pełen różnych rozwiązań śledzących aktywność fizyczną. Właśnie pojawił się kolejny produkt, a w zasadzie rodzina dwóch produktów – Ibitz. O ile same monitory kroków przyczepiane do buta nie są niczym rewolucyjnym, o tyle ciekawe wydaje się wykorzystanie tych danych po stornie mobilnych aplikacji, które oprócz zwykłych danych treningowych skupiają się na dzieciach oraz całych grupach ćwiczących razem. Być może najwyższy czas wykorzystać tego rodzaju formacje do tego, aby zachęcić dzieci do aktywności fizycznej? Myślę, że jest tu spore pole do popisu, jeśli dobrze to rozegrać.

Kiedyś zakładało się dzieciom klucz na sznurku na szyję i wypuszczało na dwór. Wracały dopiero na kolację, wcześniej ganiając się, jeżdżąc na rowerze, wchodząc na drzewa. Mówiąc krótko, spędzały czas bardzo aktywnie. Dziś wystarczy wyjrzeć na podwórko, żeby zobaczyć, że młodzieży w wieku szkolnym jest po prostu mniej. Coraz częściej się zdarza, że pierwszą rzeczą po wróceniu ze szkoły jest uruchomienie komputera, wzięcie do ręki smartfona i spędzenie czasu na portalach społecznościowych, stronach ze śmiesznymi obrazkami oraz na grach wszelkiego rodzaju. Dzieci stają się coraz bardziej otyłe i coraz mniej sprawne fizycznie. Na dodatek wyganianie ich sprzed monitora odbierają jako karę. Oczywiście nie zawsze musi to tak wyglądać, ale pewna prawidłowość pojawia się bez wątpienia.

Banner-features

Produkty marki GeoPalz oprócz standardowych statystyk dotyczących wykonanych kroków i innych nudnych rzeczy „dla dorosłych” wyróżnia się specjalną aplikacją dla dzieci. A jak zmobilizować młodzież? Najlepiej wszelkiego rodzaju grami właśnie. Jedną z nich jest coś na kształt Tamagotchi, o które dbamy zbierając punkty poprzez aktywność fizyczną i wdajemy je na utrzymanie wirtualnego zwierzątka. Jeżeli myślicie, że Tamagotchi to relikt przeszłości i nikt się dziś tym już nie interesuje, to jesteście w błędzie. Pou, czyli aplikacja na Androida, która w gruncie rzeczy jest współczesnym Tamagotchi znajduje się w tej chwili na trzecim miejscu pod względem popularności w sklepie Google Play, wśród darmowych aplikacji.

Oprócz tego GeoPalz współpracuje z 25 deweloperami gier. W ten sposób powstają tytuły które wspierają Ibitz. W takim przypadku dziecko musi osiągnąć określony stopień aktywności, aby odblokować nowe poziomy, bonusy i inne elementy gry. Nie miałem produktów GeoPalz w ręku, więc ciężko mi ocenić skuteczność tej metody, bo wszystko zależy od tego jak pomysł został zrealizowany. Nie mam wątpliwości, że może on być potencjalnie bardzo skuteczny. Skąd moja pewność? Wystarczy zaprojektować odpowiednią „ekonomię” wewnątrz gry, która odblokowuje odpowiednie elementy gry w odpowiednich momentach. A tego rodzaju mechanizmy zostały już opracowane przy okazji mikropłatności i wyciągania kasy od dorosłych i przynajmniej teoretycznie rozsądnych ludzi. Skoro dorośli chętnie wykupują dodatkowe bonusy za prawdziwe pieniądze, to tym bardziej dzieci będą chciały odblokowywać bonusy do gier za pomocą swojej aktywności, która tak naprawdę jest przecież przyjemna. Nie ma to jak pograć w piłkę, żeby odblokować nowe plansze.

PastedGraphic-8

Jest też wersja dla bardziej uzależnionych. Zainstalowanie LockerBot pozwala zablokować istotne funkcje telefonu i odblokowywać je właśnie dzięki aktywności. Tym sposobem aby odblokować wysyłanie SMSów trzeba wcześniej ruszyć się z domu. Podobnie działa zdobywanie minut na granie czy oglądanie filmów. Osobiście jestem jednak zwolennikiem zachęcania do aktywności przysłowiową „marchewką”, niż karaniem za brak aktywności. Mówiąc o marchewce, rodzice mogą nawet wybrać nagrody z Amazon, za które oczywiście sami zapłacą, pod warunkiem, że dziecko osiągnie wyznaczoną aktywność.

Pewnym ciekawym dodatkiem jest również możliwość śledzenia aktywności całej grupy osób, nie tylko jednostek, np. całej rodziny, klubu sportowego i tak dalej.

Docelowo dostępne będą dwie wersje Ibitz: PowerKey w cenie 34,99$ i potrafiący mierzyć do 170 kroków na minutę, oraz bardziej odpowiedni dla dzieci Unity w cenie 49,99$ i mierzący do 200 kroków na minutę.

Więcej informacji na temat Ibitz można znaleźć na serwisach Mashable, Engadget oraz na stornie producenta.