4

I wtedy wkracza on cały na biało. Acer Predator Helios 300 w wyjątkowej wersji

Producenci coraz częściej decydują się na urządzenia, które będą intrygować nas nie tylko specyfikacją, ale i swoim wyglądem. Edycja specjalna Predatora Helios 300 od Acera właśnie taka jest. Uwierzycie zdjęciom?

Od razu zgodzę się z tymi osobami, które spoglądając na rendery i zdjęcia tego komputera uznały, że nie była to dobra decyzja Acera. Moje pierwsze wrażenie było dokładnie takie samo – w ofercie, gdzie przoduje czerń, wyjątkowa wersja laptopa w kolorze białym nie tylko wydaje się nieco dziwna, ale może odstraszyć. Zdanie zmieniłem bardzo szybko, bo od razu po konferencji udałem się do strefy demo, gdzie można go było zobaczyć na żywo. Później komputer trafił do mnie na pewien czas, więc mogłem go sprawdzić w różnych warunkach i przekonać się, nie tylko jak wypada jako maszyna do grania, ale także sprawdzić, czy kolor biały był dobrym wyborem.

Acer Predator Helios 300 Edycja Specjalna w kolorze białym

Zacznijmy od mięcha, czyli zawartości nietypowej obudowy. W środku znalazł się procesor Intel i7 8. generacji, 16 GB pamięci RAM, GeForce GTX 1060 i dysk SSD o pojemności 512 GB. Można by rzec, że nie jest to nic wyjątkowego – taki zestaw zapewni spokojną rozgrywkę w większość nowszych tytułów. Tym elementem, na który od razu jednak zwrócicie uwagę, to ekran, który dość zaskakująco znalazł się w tym modelu. Jest to panel o przekątnej 15.6″ i rozdzielczości Full HD, ale najważniejszą wartością będzie częstotliwość odświeżania, która wynosi 144 Hz.

To jedna z najważniejszych cech tego laptopa

Podobnie, jak w przypadku jednego z nowszych modeli iPada, tak i w przypadku laptopa Acera, trudno jest słowami przekazać, jak dobre wrażenie robi taka technologia. Dzięki wyższej wartości, płynność wszystkich animacji jest na tyle zauważalna, że nawet podczas przeglądania stron internetowych można dojrzeć różnicę. Oczywiście w kontekście sprzętu gamingowego, meritum są tutaj korzyści, które płyną z tej cechy ekranu podczas rozgrywki.

Być może ułamki sekundy, które zyskamy przy wyższej częstotliwości odświeżania będą mieć znaczenie u niektórych osób, ale poza tym warto pamiętać też  o mniejszym zmęczeniu oczu po dłuższej rozgrywce, bo przez to, że obraz jest bardziej płynny, to staje się bardziej przyjazny dla oczu. Jest to do tego stopnia przydatne i przyjemne, że w momencie przesiadki na komputer z klasycznym ekranem (do 75 Hz), można odczuć pewien dyskomfort. Przez wiele osób taki ekran w Heliosie 300 jest wymieniany, jako najważniejsza z zalet w sprzęcie tej klasy i całkowicie się z tym zgadzam.

Biała obudowa – hit czy kit?



Ale co z tą obudową? Pod względem wykonania nie zauważyłem znaczących różnic – nadal mamy do czynienia z tworzywem sztucznym, nie ma tutaj aluminium, lecz oczywiście zmieniono kolorystykę. Czerń i czerwień zastąpiono bielą z odrobiną koloru złotego. Zrozumiem, jeśli komuś nie przypadnie do gustu taki zestaw, nie byłem jego zwolennikiem na początku, ale muszę to napisać wprost: na żywo komputer wypada znacznie lepiej. Rendery mają to do siebie, że nie prezentują naturalnych warunków oświetleniowych, a z nimi mamy na co dzień do czynienia. Helios 300 Special Edition zwraca na siebie uwagę, co do tego nie ma wątpliwości, ale tych nie brakowało mi w kontekście odporności na zarysowania czy zabrudzenia – na przestrzeni kilku tygodni nie odnotowałem jednak żadnych problemów, choć laptop towarzyszył mi w kilku wyjazdach.

Trzeba jednak przyznać, że komputer sprawia wrażenie większego, niż faktycznie jest. Nie ma to żadnego znaczenia, jeśli chodzi o chowanie go do torby czy obecność na biurku – po prostu w porównaniu z innymi laptopami o podobnych wymiarach wydaje się sporo większy, co naturalnie nie działa na jego korzyść. Ale to tylko drobnostka.

Podoba się? To nie ma nad czym się zastanawiać

O wiele ważniejsze jest to, czy w stosunku do tradycyjnej wersji laptopa cokolwiek zyskujemy lub tracimy. Odpowiedź jest dosyć prosta: nie. Jeśli spodobała Wam się taka wersja Heliosa 300, to możecie bez obaw wybrać edycję specjalną, bo pod każdym względem zapewni ona Wam takie same warunki podczas rozgrywki, jak klasyczna edycja, a dodatkowo w zestawie znajduje się dedykowana mysz w kolorze białym i słuchawki. Oprócz wspomnianej specyfikacji warto wymienić zestaw portów (lewa strona: Ethernet, USB-C, HDMI, USB 3.0, czytnik kart pamięci; prawa strona: 2 x USB, złącze słuchawkowe). Wspomnę też o klawiaturze, przy której Acer nie zdecydował się na nic specjalnego (w Triton 700 otrzymywaliśmy klaw. mechaniczną) – skok i dokładność klawiszy są jak najbardziej w porządku, ale przez obecność zestawu klawiszy numerycznych pomiędzy klawiszami robi się dość ciasno i wymaga to odrobiny przyzwyczajenia.

Wiele mówi się o tym, że gamingowe laptopy mają przesadzony wygląd. Helios 300 Special Edition zbliża się do pewnej granicy, ale w mojej ocenie jej nie przekracza. Niektórym osobom/graczom nie zależy tylko na wydajności i efektywności sprzętu, bardzo ważną sprawą jest dla nich efektowność, co potwierdza popularność wszelkiej maści upiększaczy do komputerów stacjonarnych i nie tylko. Acer wyszedł naprzeciw oczekiwaniom właśnie takich klientów.