51

Hulajnogi w rok wykończyły wypożyczalnie rowerów? Nextbike Polska ze stratą netto 15,5 mln zł

Na stronach Nextbike Polska pojawił się komunikat o wykupieniu przez niemiecki Nextbike GmbH większościowego pakietu akcji - ponad 51%, w zamian za wsparcie kwotą 11 mln zł.

Jednocześnie z funkcji prezesa Nextbike Polska ustępuje Paweł Orłowski, który tłumaczy kłopoty spółki niepowodzeniem realizacji projektu Mevo w Trójmieście.

Paweł Orłowski, ustępujący prezes Zarządu Nextbike Polska:

Mamy za sobą bardzo intensywne tygodnie. Cieszę się, że nasz dotychczasowy niemiecki partner zdecydował się wesprzeć nasze działania i planuje zwiększyć swój udział w akcjonariacie. Zaangażowanie kapitałowe Nextbike GmbH mityguje ryzyko niewypłacalności i upadłości Nextbike Polska. Takie zagrożenie wynikało z niepowodzenia realizacji projektu Mevo, braku zgody Obszaru Metropolitalnego Gdańsk–Gdynia–Sopot (OMGGS) na zaproponowane postępowanie restrukturyzacyjne – pomimo zgody pozostałych wierzycieli – oraz ostatecznie odstąpienie przez OMGGS od umowy dostaw i obsługi projektu Mevo. Moja misja dobiegła końca. Zostawiam spółkę w dobrych rękach. Jestem przekonany, że wynegocjowane rozwiązanie jest korzystne dla akcjonariuszy, samorządów i naszych partnerów biznesowych.

Oczywiście wymienioną w tytule stratę za III kwartał 2019 roku, w większości należy przypisać rzeczywiście niepowodzeniu tego projektu, jednak w zeszłym roku spółka wykazała 2,59 mln zł zysku, a więc problemy zaczęły się począwszy od IV kwartału poprzedniego roku. A to zbiegło się z debiutem w Polsce, najpierw Lime, operatora systemu wypożyczeń hulajnóg elektrycznych, a później szeregu innych wypożyczalni. Tutaj więc upatruję drugiego dna i źródła problemów wypożyczalni rowerów Nextbike Polska i nie tylko tej firmy.

Pamiętajmy też, że Trójmiasto to nie jedyne miasto z problemami z wypożyczalnią rowerów, mamy tu jeszcze Kraków, z którego wycofuje się Wavelo. Tam, wprawdzie nieoficjalnie, ale mówi się wprost o tym, że firma nie wytrzymała konkurencji hulajnóg.

Dominację hulajnóg potwierdzają też moje obserwacje w Warszawie. Jeszcze rok temu można było mówić o szczęściu, jeśli trafiło się na wolny do wypożyczenia rower w sezonie, zwłaszcza w ładną pogodę i w weekend. W tym roku, takich problemów było zdecydowanie mniej, a chodniki miasta wypełniły się różnokolorowymi hulajnogami od różnych operatorów.

To musiało się odbić też na finansach spółki Nextbike Polska, nad którą zawisło widmo niewypłacalności i upadłości.  Czy wsparcie niemieckiego Nextbike pomoże polskiej spółce i uda się im kontynuować wiele projektów w różnych miastach w Polsce, w przyszłym roku?

Może być z tym ciężko, patrząc po poczynaniach operatora Lime, który poczuł moc i idzie za ciosem. W zimę, kiedy z ulic znikną w ogóle rowery miejskie, hulajnogi Lime pozostaną, gotowe do wypożyczenia.

Paulina Mróz, dyrektor Lime w Polsce, Czechach i na Węgrzech:

Na podstawie naszych dotychczasowych doświadczeń, które potwierdzają korzystanie z hulajnóg przez cały rok, podjęliśmy decyzję o ich pozostawieniu do dyspozycji użytkowników także w okresie jesienno-zimowym. Jednocześnie zwracamy uwagę na bardzo ważne kwestie bezpieczeństwa, które w okresie zimowym są dodatkowo uwarunkowane zmienną pogodą. Tak jak w poprzednim roku, strefa operacyjna Lime zostanie czasowo ograniczona, by wraz z końcem okresu zimowego powrócić do swojego poprzedniego kształtu.

Ten ruch może spowodować jeszcze większy wzrost popularności hulajnóg w przyszłym sezonie, dzięki bazie nowych klientów, którzy z braku innych opcji sprawdzą i skorzystają z elektrycznych hulajnóg w zimie.

Widzę tu też problem po stronie włodarzy dużych miast w Polsce, którzy nie będą już tacy skorzy do łożenia miejskich pieniędzy na wypożyczalnie rowerów, które jeszcze kilka lat temu miały rację bytu jako uzupełnienie publicznej komunikacji. Dziś tę lukę wypełniają hulajnogi elektryczne, które nie generują takich kosztów po stronie miasta i nie wpływają na przestrzeń publiczną, bo nie wymagają instalacji stacji do wypożyczania.

Źródło: Wirtualnemedia.pl