6

Mimo wszystkich problemów Huawei wygra z Apple, które ma problemy

huawei
W drugiej połowie 2018 roku doszło do zadziwiającego wydarzenia na rynku smartfonów. Mianowicie wtedy Huawei awansował na pozycję drugiego największego producenta tych sprzętów, wyprzedzając Apple. Podobno w 2019 nic się w tej kwestii nie zmieni.

Mocarny Huawei?

Ostatnie miesiące dla tej firmy są cały czas wypełnione sukcesami oraz porażkami. Szczególnie teraz głośno mówi się o nakładanych zakazach na ich sprzęt telekomunikacyjny, o podejrzeniach szpiegostwa, a zatrzymanie jednego z ich pracowników w Polsce zdecydowanie rozbudziło ciekawość odnośnie tego, kto w tym sporze ma rację. Nie da się ukryć, że Huawei nie wypada tu najbardziej wiarygodnie.

O ile te sprawy dotyczą segmentu z firmami państwowymi, operatorami i innymi, mającymi wpływ również na bezpieczeństwo wewnętrzne, o tyle w sektorze komercyjnym Huawei nie ma na co narzekać. Taka prawda, że na razie nic im nie grozi, a wszystkie afery nie mają większego wpływu na preferencje klientów.  Według analiz TrendForce, w 2019 roku mają sprzedać na świecie aż 205 milionów urządzeń, ale możliwe jest nawet uzyskanie 225. Oznaczałoby to wzrost o aż 30% i przełożyłoby się na 16% udziałów w światowym rynku smartfonów.

Zdaniem analityków te wzrosty to będzie zasługa dostępność modeli z różnych kategorii cenowych oraz poprawa jakości swoich układów Kirin. Jednocześnie Huawei korzysta ze słabszej dyspozycji Samsunga, u którego doszło do spadku 8% w liczbie dostarczonych telefonów, oraz samego Apple, więc trzeba przyznać, że teraz rzeczywiście nadchodzi najlepszy czas czołowego producenta z Państwa Środka.

Apple ma problem

Firma z Cupertino doskonale wypada w kwestiach finansowych. Dla akcjonariuszy to jednak nie wszystko i chcieliby także widzieć, że Apple jest przyszłościowe, umie sobie radzić na powoli kurczącym się rynku, a tymczasem nie wszystko idzie zgodnie z planem. Przede wszystkim Amerykanie wycenili zbyt wysoko swoje nowe iPhone’y. Mimo wszystko niewiele zmian oraz trudne do uzasadnienia kwoty doprowadziły do tego, że znacznie mniej osób niż przewidywano zdecydowało się wymienić swój telefon na ten najnowszy z iOS. Zresztą o tym słyszymy nieprzerwanie od okolic listopada. W sumie można się z tego cieszyć, bo daje to szanse na sensowniej wycenioną kolejną generację, którą poznamy na jesień.

Do tego wszystkiego doszło również do zakazu sprzedaży iPhone’ów w kilku regionach świata. Nie sposób też zapomnieć o wojnie handlowej USA z Chinami, wskutek której ci drudzy niezbyt przyjaznym okiem patrzą na iPhone’y. Trwa obecnie nawet akcja związana z promowaniem Huawei w Państwie Środka, choć też trudno uznać to za element tak istotny w globalnej układance.

Jestem jednak ciekaw, czy rok 2019 rzeczywiście potoczy się tak dobrze dla Huawei. Mimo wszystko w kolejnych krajach mogą zostać wykluczeni z przetargów dotyczących sieci 5G, a to w dłuższej perspektywie może również skutkować pewnymi ograniczeniami na rynek smartfonów, szczególnie że nadal trwają zażarte dyskusje, co z tym producentem zrobić. Na pewno będzie to ciekawy rok.

źródło: Android Headlines