69

Microsoftowi to się nie udało. Przyszedł Huawei i powiedział: „da się”

Jeden system na każdym urządzeniu. Jeden system obsługujący każdą klasę sprzętów. Pamiętacie, jak Microsoft przedstawiał taką właśnie wizję świata w swoich konferencjach? Z idei One Windows zostały jedynie resztki, a po latach Huawei pokazał, że prężenie muskułów to nie wszystko. Warto pokazać, że taka wizja w ogóle ma szansę się spełnić.

HarmonyOS to twór o tyle ciekawy w portfolio Huawei, że jednocześnie może zastąpić Androida w telefonach, ale wcale nie musi. Dziwnym zbiegiem okoliczności najwięcej o nim dowiedzieliśmy się w momencie, gdy chińska firma otrzymała bana od Amerykanów. Dla obserwatorów sprawa była więc prosta: Huawei nie będzie w stanie korzystać z Androida, będzie umieszczał w swoich urządzeniach własny system operacyjny. Hongmeng / Harmony miał być więc zastępstwem dla Androida, którego przyszłość w kręgu sprzętów Huawei była niepewna.

W swoim niedawnym tekście poruszyłem kwestię polityki Huawei wobec HarmonyOS: Catherine Chen z Huawei w Brukseli miała oznajmić, że nowy system operacyjny wcale nie powstał z myślą o telefonach komórkowych. Ta wypowiedź jest o tyle ciekawa, że aktualnie wygląda to w ten sposób: wiceprezes Huawei jednocześnie skłamała i powiedziała prawdę. Harmony nie jest systemem stworzonym bezpośrednio dla smartfonów, jest czymś znacznie szerszym, spinającym właściwie każdą klasę urządzeń. Od systemów w samochodach aż po telewizory.

Huawei

Przeznaczenie Hongmeng OS nieco się zmieniło od tego czasu. Z całą pewnością, Huawei brał pod uwagę to, że być może jego system operacyjny będzie dużo bardziej eksponowanym software’em na rynku chociażby z powodu „bana na Androida”, który wiązał się z aferą. Bardzo istotne w tej kwestii jest to, co wiceprezes Huawei – Catherine Chen powiedziała w Brukseli: „Hongmeng OS nie został stworzony jako system operacyjny dla telefonów komórkowych”. W takim razie, jakie jest jego przeznaczenie?

Hongmeng OS może być potężniejszy niż nam się wcześniej wydawało

Teraz już wiemy właściwie wszystko. Harmony będzie w stanie współpracować i z telewizorem, i ze smartfonem i jeszcze z kilkoma innymi rodzajami urządzeń. Kiedyś taka idea przyświecała Microsoftowi, który „dziesiątkę” próbował opakowywać w różne warianty. Ostatecznie, gigantowi się to nie udało, przyszedł Huawei i pokazał, że się po prostu da.

Ciekawi mnie (bo tego nie jestem pewien), jak będzie wyglądać sukces rynkowy tego rozwiązania; czy w ogóle do niego dojdzie. Nie sądzę natomiast, że Harmony OS stanie się poważnym konkurentem dla Androida, który nie dość, że jest doskonale okopany na rynku mobilnym, to w dodatku stanowi podstawę nie tylko dla Huawei, ale również dla całej armii partnerów OEM Google. Tak mocnego kolosa nie da się osłabić za pomocą „uniwersalnego systemu operacyjnego”.

Ale, Harmony może stać się bardzo atrakcyjnym dopełnieniem portfolio producenta, który ma ogromne aspiracje na rynku elektroniki użytkowej. Routery, telewizory, smart-zegarki, opaski, akcesoria domowe pracujące pod kontrolą Harmony i doskonale dogadujące się z oprogramowaniem w telefonach? Zbudowanie takiego środowiska może być istotnym argumentem dla klientów, by jednak zdecydować się na sprzęt od tego producenta.

Microsoft w tym momencie może jedynie patrzeć i zazdrościć: przez lata oferował nam jedynie prężenie muskułów i zaklinanie rzeczywistości. Jeden Windows na każdym urządzeniu, bla, bla, bla. Brakło argumentów, brakło choćby jednego poważnego urządzenia, które mogłoby być swoistym „PoC” dla tej idei. Huawei natomiast nie chwalił się zbyt długo, po prostu przeszedł do działania. I mam nadzieję, że coś ciekawego z tego dla rynku powstanie.