16

Chyba tylko Huawei wierzy jeszcze w swój system operacyjny

huawei
Huawei od jakiegoś czasu przygotowuje własny system operacyjny, który ma zastąpić Androida. Niestety, dla mnie jego premiera nie zapowiada się tak różowo.

W sierpniu zeszłego roku po raz pierwszy usłyszeliśmy o tym, że Huawei przygotowuje swoje zastępstwo dla systemu Android, najpierw w postaci Hongmeng OS, a potem Harmony OS, większość świata tech wykazała tym tematem całkiem spore zainteresowanie. Wierzono bowiem, że to właśnie Huawei będzie firmą która przełamie duopol Google i Apple w dziedzinie systemów operacyjnych. Jednak kiedy pierwszy kurz opadł, zaczęły się pojawiać pytania odnośnie nowego systemu. I póki co na żadne z nich nie udało się Huaweiowi odpowiedzieć w taki sposób, byśmy wiedzieli cokolwiek więcej o nowym systemie. To, co usłyszeliśmy to sporo ogólników na temat tego, jak ma on działać. Jedyne, co udało się od tamtego czasu ustalić to to, że będzie on działał na architekturze mikrokernel, dzięki czemu ma on działać na wszystkich urządzeniach – telefonach, telewizorach, zegarkach, opaskach, pralkach, lodówkach i każdym sprzęcie włączonym do ekosystemu firmy. Jednak największym klejnotem w tej koronie zawsze będą smartfony. O tym, jak HarmonyOS spisze się na kolejnym telefonie Huawei mamy się przekonać już niedługo.

HarmonyOS już za rok na telefonach Huawei

Jak przyznał Richard Yu, szef działu elektroniki konsumenckiej Huawei, firma pracuje obecnie nad HarmonyOS 2.0, który będzie napędzał ich przyszłoroczne konstrukcje. Jednak dziś ekscytacji jest już znacznie mniej niż przed rokiem. Na wierzch zaczęły bowiem wychodzić bardzo poważne wyzwania, którym Huawei raczej nie będzie w stanie sprostać. Przede wszystkim – zachęcenie developerów, by pisali/przepisywali aplikacje pod nowy system. Przy najbardziej pomyślnych wiatrach, na starcie HongmengOS będzie miał do dyspozycji wszystko to, co znajduje się w AppGallery. Czyli – wciąż bardzo niedużo. Pomimo oferowania autorom bajońskich kwot za aplikacje, sklep Huawei wciąż świeci pustkami jeżeli chodzi o najbardziej popularne programy. W przypadku Androida lukę można zapychać instalując je z plików APK, w przypadku Harmony takiej opcji oczywiście nie będzie.

huawei

Drugą kwestią jest udział w rynku. Huawei wszędzie poza Chinami zalicza kolosalne straty, czemu absolutnie nie można się dziwić. Za rok o jego wynik będzie jeszcze gorszy niż dziś, a wprowadzenie własnego systemu tylko go pogorszy. Nie chcę prognozować, jaki będzie za rok, ale jeżeli teraz straty sięgają 44 proc. w skali kwartału, to nie zdziwię się, jeżeli w sierpniu 2021 udział firmy w rynku będzie jednocyfrowy. I to może być bardzo duży problem dla Huawei’a, ponieważ deweloperom zwyczajnie nie będzie się opłacało wydawać i wspierać aplikacji dla tak małej grupy konsumentów. Nie chciało im się robić tego w przypadku produktu Microsoftu, a przecież był on systemem instalowanym nie tylko na Lumiach, ale i modelach innych producentów. Harmony OS będzie natomiast bardziej jak iOS, ograniczone tylko do smartfonów Huawei. Liczba potencjalnych użytkowników maleje więc jeszcze bardziej.

Oczywiście – jestem ciekawy, jak będzie wyglądał i działał nowy OS chińskiej firmy. Nie zmienia to jednak faktu, że jeżeli Huawei nie wysypie góry pieniędzy, z własnej kieszeni fundując na start wszystkie aplikacje które zapewnią użytkowników, że z urządzenia da się korzystać, to nie widzę opcji na sukces takiego smartfona. Jeżeli natomiast taki jest właśnie plan Huawei, to moje pytanie jest inne – czemu tak opornie idzie im to w przypadku AppGallery?

Źródło