20

HTC One mini zaprezentowany. Sukcesów nie wróżę

HTC zaprezentowało dzisiaj oficjalnie smartfon One mini, o którym śmiało można napisać, że stał się legendą na długo przed premierą. Tajwańskiej korporacji od dawna nie wiedzie się zbyt dobrze, a kolejne raporty kwartalne potwierdzają, że recepty na wyjście z kryzysu brak. Jednym z pomysłów na poprawę wyników ma być wspomniany przed chwilą model mini, postrzegany […]

HTC zaprezentowało dzisiaj oficjalnie smartfon One mini, o którym śmiało można napisać, że stał się legendą na długo przed premierą. Tajwańskiej korporacji od dawna nie wiedzie się zbyt dobrze, a kolejne raporty kwartalne potwierdzają, że recepty na wyjście z kryzysu brak. Jednym z pomysłów na poprawę wyników ma być wspomniany przed chwilą model mini, postrzegany przez wiele osób jako rywal Samsunga Galaxy S4 mini. Koreańczycy mają się czego bać?

Trudno stwierdzić dokładnie, kiedy pojawiły się pierwsze pogłoski o modelu One mini, ale można już pisać o dobrych kilku miesiącach. Co kilka dni do Sieci trafiały zdjęcia, grafiki albo parametry tego sprzętu. Ostatecznie można stwierdzić, że niespodzianki nie było i HTC nie wywołało „efektu wow”. Zresztą, nawet gdyby ukryli tę słuchawkę do dnia pokazu, to i tak nie porwaliby nią tłumów. Mogę się oczywiście mylić, ale patrząc na efekt końcowy prac HTC ciężko o inne wnioski. Co znajdziemy na pokładzie tego modelu?

Warto chyba zacząć od 4,3-calowego wyświetlacza o rozdzielczości HD (342 ppi) oraz dwurdzeniowego procesora Qualcomm Snapdragon 400 o taktowaniu 1,4 GHz. O ile ekran musiał być mniejszy (wszak mamy do czynienia z wersją mini), o tyle w przypadku procesora następują te same zmiany, co w SGS 4 mini – producent decyduje się na słabsze podzespoły i słuchawka nie tylko się zmniejsza, ale też przestaje być flagowcem. Na procesorze cięcia się nie skończyły.

Smartfon posiada 1 GB pamięci operacyjnej (wcześniej z niektórych pogłosek wynikało, że firma zdecyduje się na 2 GB) oraz 16 GB pamięci wbudowanej (bez możliwości rozbudowy za pomocą kart pamięci – użytkownik ma do wykorzystania 11 GB, co trudno uznać za atrakcyjną propozycję). Potencjalny klient może liczyć na dwa aparaty (główny 4 Mpix z technologią UltraPixel i możliwością nagrywania wideo w jakości Full HD oraz przedni 1,6 Mpix ze wsparciem dla wideo HD), a także na akumulator o pojemności 1800 mAh (brak możliwości wymiany).

One mini 2

Obudowę modelu wykonano z metalu i tworzywa sztucznego – całość waży 122 g przy wymiarach 132 x 63,2 x 9,25 mm. Producent zapewnił urządzeniu moduły Wi-Fi, Bluetooth, GPS/GLONASS, a także 3G/4G oraz standardowy zestaw czujników i technologię Beats Audio. Sprzęt będzie współpracował z platformą Android 4.2.2 Jelly Bean i nakładką Sense 5. Model powinien trafić na niektóre rynki w sierpniu, a na pozostałe zostanie dostarczony we wrześniu (o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem). Oficjalna cena nie została podana, ale wspomina się o 450 euro – tanio nie będzie.

Jak można ocenić tę propozycję? Z jednej strony urządzenie nawiązuje do flagowca One (design, rozwinięty moduł fotograficzny, dobrej jakości dźwięk) i faktycznie stanowi alternatywę dla Galaxy S4 mini. Nie posiada jednak atutów, które dałyby mu sporą przewagę nad wspomnianym smartfonem Samsunga. Można odnieść wrażenie, że HTC poszło na łatwiznę i przy okazji poważnie się spóźniło z tą premierą. Jeżeli pogłoski dotyczące ceny zostaną potwierdzone, to słuchawce trudno wróżyć dobre wyniki sprzedaży. Tajwański producent nadal popełnia błędy i nie wyciąga wniosków z przeszłości…

Źródło informacji oraz grafik: HTC