47

Sąsiad kupił HomePoda Mini. Ciekawe czy szybko tego pożałuje

Nie, nie chodzi wcale o to, że to złe urządzenie. Problemem jest to, jak ktoś z mieszkańców je skonfigurował, narażając się na żarty ze strony mających dostęp do jego głośnika. Czyli wszystkich w okolicy.

Żyjąc w dobie cyfrowych dóbr niezwykle istotnym jest dbanie o ich odpowiednie zabezpieczenie. Zadbanie o dostępy, które pozwolą nam i naszym bliskim wygodnie korzystać ze sprzętów, przy jednoczesnym zachowaniu kontroli nad tym kto może z nich korzystać. O tym prawdopodobnie nie pomyślał mój sąsiad, którego głośnik HomePod Mini zauważyłem na liście dostępnych urządzeń. Szybko rozpocząłem więc dociekać: dlaczego mały głośniczek Apple się tam znalazł.

homepod

HomePod Mini dostępny dla każdego w okolicy

Oczywiście powodem dostępności dla mnie głośnika jest kwestia konfiguracji. Kilka minut w Google i już wiem, że sam – nie mogę z mojej listy urządzeń usunąć tego HomePoda Mini. Zablokować dostęp do niego wszystkim niepowołanym może zaś… jedynie właściciel, który w aplikacji Dom musi wybrać opcję zezwalania na dostęp do urządzeń wyłącznie w obrębie tej samej sieci. Zaniepokojony że w sumie… to może po prostu ktoś korzysta z mojej domowej sieci WiFi przejrzałem listę urządzeń, ale nie znalazłem tam żadnych, których sam bym nie podłączał. Wytłumaczeniem więc pozostaje kwestia konfiguracji z jego strony — i jest to dość niepokojące. Bo kolejny raz pokazuje, że ludzie mają totalnie gdzieś jak to działa. Kupują nową zabawkę, podłączają, działa – i nie interesuje ich nic więcej. Nie jest dobrze.

homepod mini

Przyznam, że po zakupie Sonos One SL absolutnie pierwszą rzeczą przy konfiguracji było upewnienie się, że taka historia mi się nie przytrafi i będzie on dostępny wyłącznie dla tych podłączonych do domowej sieci (co bywa upierdliwe, gdy korzystam akurat z sieci LTE ;). W przypadku HomePoda skonfigurowanie tego nie jest żadną czarną magią – wystarczy, dosłownie, chwila w Google by dowiedzieć się jak to zrobić. Czy Apple domyślnie serwuje udostępnianie sprzętu każdemu? Możliwe, tego nie wiem. Chociaż trudno wykluczyć, że sam właściciel coś bezwiednie naklikał. Szczerze – nie wiem, bo nigdy nie miałem do czynienia z głośnikami Apple, w sieci też nic na ten temat nie widzę. Nie mam pojęcia do którego z sąsiadów należy sprzęt – no i daruję sobie chodzenie od drzwi do drzwi z pytaniem. Oczywiście najlepsze porady z Reddita sugerują w takich sytuacjach zapętlanie męczących piosenek, wideoporadników jak skonfigurować głośnik albo głośne uderzenie dźwiękami w środku nocy, by dać do myślenia. Ale dla mnie – zwłaszcza ostatnia z opcji – wydaje się być dość… ekstremalna. Z drugiej strony – taka nauczka mogłaby podziałać na dłużej i dać do myślenia przy zakupie i konfiguracji kolejnych urządzeń.

Sam wybieram opcję ostrożniejszego wyboru urządzeń na liście i sprawdzania, kiedy właściciel zorientuje się że zrobił błąd. Nie zaserwuję pobudki w środku nocy ani nie będę irytował piosenkami – ale myślę, że nie wszyscy mogą mieć takie dobre serce. Zwłaszcza, że sporo tu młodszych mieszkańców, którym pewnie perspektywa spłatania figla się spodoba ;-).

A jeżeli jesteście właścicielami głośnika Apple i macie wątpliwości odnośnie swoich zabezpieczeń – polecam przejrzeć ten artykuł na Apple Insider, który pozwoli Wam wszystko doprowadzić do porządku.