4

Half-Life: Alyx rozczarował graczy formą, ale jest świetnym sprzedawcą gogli VR

Czekaliście na nowego Half-Life, prawda? No i się doczekaliście, ale nie trójki tylko "popierdółki w VR". Takie opisy czytałem niejednokrotnie w sieci, rozczarowanie formą gry jest dość duże. Jak się jednak okazuje, Valve miało trochę inny plan, który najwyraźniej wypalił.

Kilka dni temu Valve pokazało zwiastun Half-Live: Alyx. Całkiem niezły zwiastun, z jedną tylko specyficzną kwestią – to gra przeznaczona dla gogli VR. Tej samej technologii, która (z wyjątkiem PlayStation VR) nie zawojowała rynku i pozostała jednak ciekawostką, a nie zapowiadaną zmianą sposobu konsumpcji gier. Grę zapowiedziano na marzec 2020 roku i jeśli planujecie w nią zagrać, będziecie potrzebować gogli wirtualnej rzeczywistości.

Wie o tym też doskonale Valve i na tym etapie mam wrażenie, że za stworzeniem Half-Life: Alyx stało coś więcej niż chęć zaspokojenie oczekiwań graczy dotyczących nowej odsłony Half-Life. Czyżby chodziło o sprzedaż gogli? Wszystko na to wskazuje. Jak zauważył serwis Road to VR, po ogłoszeniu nowej gry, z wirtualnych półek poznikały w zasadzie wszystkie wersje gogli od Valve i zamiast przycisku umożliwiającego ich zamówienie, pojawia się informacja, że niedługo znów pojawią się w magazynach. Trudno uwierzyć w przypadek, bo choćby gogle Valve Index VR przez ostatnie miesiące można było kupić bez problemu. A warto dodać, że sprzęt w USA nie doczekał się żadnej zniżki na Czarny Piątek i zszedł z półek w pełnej cenie.

Generalnie Valve dobrze rozplanowało w czasie wypuszczenie tego zwiastuna. Wygląda bowiem na to, że Half-Life: Alyx ponownie rozbudził w ludziach zainteresowanie goglami i grami VR. I nie chodzi tu wyłącznie o sprzęt Valve, sam zauważyłem że pojawiło się w sieci sporo obniżek zarówno na urządzenia jak i oprogramowanie.

Half-Life to bez wątpienia duży tytuł, który faktycznie może rozpędzić coraz bardziej zwalniający rynek VR. No bo sami chyba przyznacie, że po wielkim boomie i rozpoczęciu sprzedaży gogli, tak jakby wszyscy o nich zapomnieliśmy. Pozostaje jednak jedno pytanie, które zadaję sobie już od lat. Ile w „chcemy Half-Life 3” prawdy – jedynka ma na karku prawie 20 lat i śmiem wątpić, by młodzi gracze w ogóle kojarzyli nazwę. Oznaczałoby to, że tytuł został w naszych głowach jako wspomnienie – naszych, czyli ludzi w okolicach trzydziestki, którzy nie są jednak główną siłą napędową rynku gier. Half-Life: Alyx nakłoni dzisiejszą młodzież do rzucenia Fortnite i zainteresowania się wirtualną rzeczywistością oraz kultową serią gier od Valve? Śmiem wątpić.

źródło