Moje przemyślenia

Hakerzy chcą walczyć z cenzurą w internecie - wypuszczą w kosmos własne satelity

MM
Michał Majchrzycki
12

Kiedyś takie pomysły pojawiały się w głowach szalonych dyktatorów z filmów o przygodach Jamesa Bonda. Planujący zagładę świata lub co najmniej namieszanie w globalnej polityce czarny charakter wystrzeliwał w kosmos własnego satelitę. Dzisiaj na wcale nie taki odległy pomysł wpadli hakerzy, którzy ch...

Kiedyś takie pomysły pojawiały się w głowach szalonych dyktatorów z filmów o przygodach Jamesa Bonda. Planujący zagładę świata lub co najmniej namieszanie w globalnej polityce czarny charakter wystrzeliwał w kosmos własnego satelitę. Dzisiaj na wcale nie taki odległy pomysł wpadli hakerzy, którzy chcą zawalczyć o wolność słowa (i dostępu do plików) w internecie.

Pomysł na wystrzelenie satelity padł podczas konferencji Chaos Communication Congress, która odbyła się niedawno w Berlinie. Projekt już został ochrzczony mianem Hackerspace Global Grid. Nie jest to zupełna mrzonka (choć na razie brakuje pieniędzy), jako że haktywiści nie chcą umieścić na orbicie Ziemi jednego dużego satelity, ale całą masę niewielkich urządzeń wynoszonych za pomocą balonów.

Niemieccy pasjonaci zawiązali w tym celu współpracę z niemiecką instytucją Constellation, która wspiera podobne projekty. Mają też już niejakie doświadczenie, jako że w poprzednich latach wysyłali hobbystycznie w przestrzeń niewielkie satelity. Teraz chcą stworzyć za ich pomocą sieć, która może być wykorzystana w walce o internet bez cenzury.

Haktywistom zależy stworzeniu wolnego dostępu do internetu, który nie będzie ograniczany za pomocą ustaw typu Stop Online Piracy Act (SOPA), która proponowana jest w USA. Chcą również prowadzić dodatkowe badania mogące pomóc w rozwoju technologii. Na samym starcie mają jednak sporo problemów.

Niewielkie satelity wynoszone na orbitę nie mają bowiem stałej trajektorii lotu. Trudno je namierzyć, a potem wykorzystać do własnych celów. Niemieccy haktywiści wpadli więc na pomysł, aby stworzyć urządzenia, będące czymś w rodzaju „odwróconego GPS”. Pozwolą one namierzać umieszczone w przestrzeni satelity. Urządzenia takie miałyby być sprzedawane za około 100 euro, zaś ich prototyp powinien powstać jeszcze w tym roku.

Jest też znacznie delikatniejsza kwestia naruszania przestrzeni powietrznej państw, nad którymi satelity będą krążyć. Władze krajów, którym nie spodoba się pomysł Hackerspace Global Grid mogą po prostu zestrzelić krążące w ich przestrzeni obiekty.

Moim zdaniem mimo godnej pozazdroszczenia pasji i ciekawych pomysłów, haktywiści raczej nie osiągną dużego sukcesu. Zdaniem naukowców namierzanie z ziemi nisko latających satelitów jest możliwe, jednak będzie trudne do wykonania. Nagminne będą przerwy a także opóźnienia w przesyłaniu sygnału. Może znacznie lepszym, choć bardziej przyziemnym byłoby skupić się na przekonywaniu władz do wizji otwartego internetu?

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu